Reklama

Niedziela Sandomierska

Ruch Czystych Serc

W tym tygodniu w liturgii będziemy wspominać bł. Karolinę Kózkównę. 18 listopada minie też 100 lat od heroicznej śmierci tej młodej Męczennicy, walczącej o utrzymanie czystości. W Niej można dostrzec, jak ważna jest czystość. Ona za nią umarła, pokazując, że to, co piękne i dane od Boga, powinno być dla nas ważne. Bierzmy z Niej przykład, aby żyć w czystości. O tym jak działa w naszej diecezji zainspirowany przez bł. Karolinę Ruch Czystych Serc

Błogosławiony przykład

Karolina urodziła się 2 sierpnia 1898 r. jako czwarte z jedenaściorga dzieci w ubogiej rodzinie rolników we wsi Wał-Ruda. Często pracowała na roli. Wzrastała w atmosferze żywej i autentycznej wiary, która wyrażała się we wspólnej rodzinnej modlitwie, w codziennym śpiewaniu Godzinek, częstym przystępowaniu do sakramentów i uczestniczeniu we Mszy św. Charakterystycznym Jej rysem było umiłowanie cnoty czystości. 18 listopada 1914 r. do Jej domu przyszedł rosyjski żołnierz. Używając siły uprowadził 16-letnią Karolinę do lasu, gdzie probował Ją zgwałcić. Karolina wołała umrzeć, niż ulec. Żołnierz w okrutny sposób zabił więc dziewczynę. Jej pogrzeb stał się wielką manifestacją ludzi, którzy z przekonaniem mówili, że uczestniczą w pogrzebie męczennicy. Pochowano Ją w parafialnym kościele we wsi Zabawa. Beatyfikował Ją św. Jan Paweł II w Tarnowie w 1987 r. Kościół ogłosił Ją patronką Ruchu Czystych Serc (RCS), a także Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży (KSM). W ikonografii przedstawiana jest z palmą w ręce.

Karolina

Stulecie śmierci tej Męczennicy zaowocowało również ukazaniem się pierwszego filmu fabularnego poświęconego Błogosławionej. „Karolina”, jak możemy przeczytać w recenzjach „to ciepła i mądra opowieść o pragnieniach i wyborach młodych ludzi, o problemach i dylematach dorosłych, o skomplikowanych historiach rodzinnych i o odnajdywaniu drogi, także dzięki pomocy tych, którzy dawno nie żyją. To historia odkrywania, że świat prostych, uniwersalnych prawd jest receptą na dobre, szczęśliwe życie. Karolina żyła prosto, cicho, skromnie i bardzo zwyczajnie. Było jednak w jej życiu coś, co zwyczajnych ludzi czyni świętymi. To miłość. Jej życie przepełnione było miłością. Kochała rodziców, rodzeństwo, bliźnich i Boga. Miłość, która niemal gorszy bohaterów wyciągniętych ze współczesnego świata, ale też urzeka”. Reżyserem filmu jest Dariusz Regucki, a w tytułowej roli wystąpiła Marlena Burian.

Owoc męczeństwa

Zasady trwania w Ruchu Czystych Serc (RCS), którego powstanie zainspirowała Karolina Kózkówna, nie są łatwe. Ale może nie o to chodzi, aby było łatwo, ale o to, aby dążyć do świętości. To przecież św. Jan Paweł II do młodzieży na Jasnej Górze i na Westerplatte wołał: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali”.

Reklama

Aby rozpocząć fascynującą przygodę w RCS, najpierw trzeba oddać swoją osobę do całkowitej dyspozycji Chrystusa. Anita Oszczypała, pochodząca z parafii Iwanisk i trwająca w RCS od ponad dwóch lat, mówi: – Do RCS można przystąpić w każdej chwili. Należy pójść do spowiedzi, a podczas Komunii św. odmówić Modlitwę Zawierzenia (zamieszczmy ją obok). Potem wystarczy powiadomić redakcję „Miłujcie się” o swoim przystąpieniu do Ruchu, aby mogli wpisać nowego członka wspólnoty do Księgi Czystych Serc i przesłać specjalne błogosławieństwo. Przystąpić może każdy! Nie liczy się wiek ani płeć. Ani to czy żyło się do tej pory w czystości czy nie. RCS skierowany jest do osób, które pragną oddać się Jezusowi i pozostać w czystości do zawarcia sakramentu małżeństwa. Po ślubie można przystąpić do Ruchu Wiernych Serc adresowanego do małżeństw.

Osoba należąca do RCS zobowiązuje się przestrzegać zasad zawartych w Modlitwie Zawierzenia, czyli obiecuje: pozostać w czystości do ślubu, codziennie modlić się i czytać Pismo Święte. Nie kupować, nie czytać i nie oglądać czasopism, programów ani filmów pornograficznych. Często przyjmować Komunię św. i adorować Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Regularnie przystępować do sakramentu pokuty i podnosić się z każdego grzechu. – wylicza Anita. Natomiast Agnieszka Zbyrad dodaje: – Wszystkie zobowiązania RCS są dla mnie dużą motywacją do pracy nad sobą. Pozwalają tak ułożyć plan dnia, by był w nim czas na modlitwę, codzienne obowiązki i odpoczynek.

Ważnym elementem trwania w RCS są rekolekcje i dni skupienia. Anna Słapek, uczestnicząca w adwentowych rekolekcjach w Częstochowie, opowiada: – Był to moment pięknego przygotowania się na przyjście Pana Jezusa, w którym mieliśmy okazję się wyciszyć, spędzić dużo czasu na modlitwie, na adoracji Najświętszego Sakramentu oraz na czerpaniu ogromnej radości ze wspólnoty i jedności. Ale także, dzięki konferencjom na temat miłości i wiary, mogliśmy się dowiedzieć wielu wartościowych rzeczy.

Reklama

Modlitwa

Jak podkreślają członkowie RCS, gdy podejmie się decyzję przynależności do Ruchu, to najważniejsza dla wytrwania w dobrym dziele jest modlitwa. Anna podkreśla: – Modlitwa jest podstawą. Każdy członek RCS zobowiązuje się do odmawiania codziennej Modlitwy Zawierzenia. Dzięki modlitwie pamiętam o tym, o co należy zabiegać i o co walczyć oraz na jakim fundamencie opłaca się budować swoje życie. Dzisiejszy konsumpcjonizm każe nam podążać za pieniędzmi, za modą czy karierą. Jednak nic z tych rzeczy nie przyniesie nam pełni radości, którą może nam dać tylko Bóg. Nigdy nie będziemy w stanie pokochać siebie i drugiego człowieka, jeśli nie nauczymy się na siebie patrzeć przez pryzmat Tego, który nas ukochał. Natomiast Agnieszka zauważa: – Tę modlitwę po raz pierwszy odmówiłam wraz z innymi osobami, które chciały wstąpić do Ruchu, klęcząc przed Najświętszym Sakramentem i trzymając w ręku palącą się świeczkę. Modlitwa bardzo mi pomaga, szczególnie, gdy czasem walczę z jakimiś nieczystymi myślami czy pragnieniami. Wówczas zaczynam ją odmawiać i nagle to z czym się zmagałam odchodzi, a moje serce wypełnia się pokojem. Modlitwa jest kluczowa, bo kluczowa jest tutaj relacja do Boga, bez niej nikt nie jest w stanie wytrwać w czystości. To ona daje nam siłę, podnosi z upadków, wyzwala z niewoli grzechów i pozwala wytrwać w dobrym, gdy już się podniesiemy.

* * *

Modlitwa zawierzenia RCS

Panie Jezu, dziękuję Ci, że ukochałeś mnie miłością bez granic, która chroni od zła, podnosi z największych upadków i leczy najboleśniejsze rany. Oddaję Ci swoją pamięć, rozum, wolę, duszę i ciało wraz ze swoją płciowością. Przyrzekam nie podejmować współżycia seksualnego do czasu zawarcia sakramentu małżeństwa. Postanawiam nie czytać, nie kupować i nie oglądać czasopism, programów ani filmów o treściach pornograficznych. (Dziewczęta mogą dodać: Postanawiam ubierać się skromnie i w żaden sposób nie prowokować u innych pożądliwych myśli czy pragnień). Przyrzekam codziennie spotykać się z Tobą na modlitwie i w lekturze Pisma Świętego, w częstym przyjmowaniu Komunii św. i adoracji Najświętszego Sakramentu. Postanawiam regularnie przystępować do sakramentu pojednania, nie ulegać zniechęceniu i natychmiast podnosić się z każdego grzechu.

Panie Jezu, ucz mnie systematycznej pracy nad sobą, a zwłaszcza umiejętności kontrolowania moich pobudzeń seksualnych i emocji. Proszę Cię o odwagę w codziennej walce ze złem, abym nigdy nie brał (a) narkotyków i unikał (a) wszystkiego, co uzależnia, a w szczególności alkoholu i nikotyny. Ucz mnie tak postępować, aby w moim życiu najważniejsza była miłość.

Maryjo, Matko moja, prowadź mnie drogami wiary do samego źródła miłości – do Jezusa. Za św. Janem Pawłem II pragnę całkowicie zawierzyć się Tobie: Totus Tuus, Maryjo! W Twoim Niepokalanym Sercu składam całego (całą) siebie, wszystko, czym jestem, każdy swój krok, każdą chwilę swojego życia. Bł. Karolino, wypraszaj mi dar czystego serca. Amen!

* * *

Co daje mi RCS

Agnieszka Zbyrad: Z Ruchem Czystych Serc (RCS) po raz pierwszy spotkałam się na rekolekcjach oazowych. Spodobał mi się. Zaczęłam zaglądać na stronę internetową RCS. Już wtedy myślałam o wstąpieniu do niego. Kiedy byłam na drugim roku studiów dowiedziałam się, że w moim duszpasterstwie w Lublinie powstaje wspólnota RCS i będą odbywały się spotkania. Zaczęłam na nie uczęszczać. Poruszaliśmy różne tematy mówiące o relacjach damsko-męskich i o tym, jak ważna jest w nich relacja do Boga, a także dlaczego warto żyć w czystości. Podczas jednego z takich spotkań okazało się, że będzie możliwość przyłączenia się do RCS podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Nie wahałam się, czułam, że jest to Boże wezwanie. Tak myślę do dziś. Byłam w tamtym momencie niesamowicie szczęśliwa. Od tej pory minęło 2,5 roku. Bycie w RCS wiąże się z wypełnianiem pewnych zobowiązań. Staram się np. czytać jak najczęściej Pismo Święte. Zaczęłam też rozumieć jak ważna jest adoracja Najświętszego Sakramentu i jaką daje siłę. Często czytam „Miłujcie się” i umacniam się lekturą zamieszczanych tam świadectw. Byłam też na rekolekcjach organizowanych przez RCS. Utkwiło mi w pamięci zwłaszcza jedno przeżycie, gdy ksiądz prowadzący rozważania powiedział: „Gdy czujesz, jak w Twym sercu rozlewa się ciepło, to właśnie Jezus przychodzi i daje Ci pokój”. I w moim sercu dokładnie tak było.

Anna Słapek w RCS od 7 lat: O Ruchu dowiedziałam się z „Miłujcie się”, które prenumerowała już kilkanaście lat temu moja starsza siostra. Wiedziałam, że pragnę żyć według prawd wiary katolickiej, więc postanowienie zachowania czystości do ślubu było dla mnie czymś naturalnym. Ale zdawałam sobie również sprawę, że dzisiejszy świat nie jest przychylny takim wartościom jak czystość, więc swoje wstąpienie do Ruchu potraktowałam jako swego rodzaju umocnienie w tym postanowieniu i szczególne błogosławieństwo. Jeśli Pan Bóg powoła mnie do dzielenia swego życia z mężczyzną, to chciałabym, aby ten związek nie polegał głównie na pożądaniu fizycznym, ale przede wszystkim na wspólnym dojrzewaniu do miłości czystej, w której panuje zaufanie i szacunek, a w którym na pierwszym miejscu zawsze jest Jezus. Ten czas pragnę wykorzystać na pracę nad sobą, nad swoim charakterem, silną wolą i cierpliwością, wierząc, że są to cnoty niezbędne do współdzielenia swego życia z drugim człowiekiem. Zachęcam każdego do rozpoczęcia tej niezwykłej drogi przemiany swojego serca, dzięki codziennemu zawierzaniu swego życia Chrystusowi.

Anita Oszczypała: Nie sprawia mi trudności trwanie w RCS. Może będzie ciężej, gdy znajdę już miłość swojego życia, bo mój spowiednik powtarza, że „kobieta kocha całą sobą”. Znam kilka dziewczyn, którym mimo wcześniejszych deklaracji nie udało się wytrwać w czystości, dlatego modlę się o chłopaka, który uszanuje moją decyzję, a najlepiej o takiego, który sam będzie w RCS. Póki co najwięcej przeszkód przysparza mi świat, który jest przepełniony erotyzmem. Ciężko w nim osobom takim jak ja, bo to, czy tego chcemy czy nie, dotyka także i nas. Chyba najtrudniej mi zapanować nad tym, co mówię, bo czystość obowiązuje nas również w mowie. Przystępując do RCS oddajesz się w pełni Jezusowi. Ogrom łask, które w związku z tym mogą na Ciebie spłynąć jest nie do opisania. Nabierasz motywacji do codziennej modlitwy, czytania Pisma Świętego, regularnego przystępowania do sakramentu pokuty przez co nieustannie trwasz w łasce uświecającej. Przyrzekasz Jezusowi przestrzeganie tych zasad, dlatego łatwiej Ci je respektować. Ponadto jeśli masz kogoś i zachowujesz czystość, masz pewność, że ta osoba kocha cię i nie jest z tobą dla twojego ciała. Jeśli oboje wytrwacie, zyskujesz pewność, że wasze małżeństwo przetrwa w miłości i wierności. I chyba najważniejsze: będąc w RCS zbliżasz się do Boga i samodoskonalisz siebie.

2014-11-13 10:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wspólnota siłą

2020-07-21 12:05

Niedziela Ogólnopolska 30/2020, str. 52

[ TEMATY ]

wspólnota

małżeństwo

Grzegorz Guzel

Rodzina Wody Życia ciągle się powiększa i każdy może do niej dołączyć

Małżeństwa z rodzinnej wspólnoty Woda Życia umacniają relację z Bogiem i są chrzestnymi dla swoich dzieci. Nie wyobrażają sobie budowania małżeństwa bez duchowego wzrastania.

Aneta i Paweł Posielężni są małżeństwem od 2 lat. Już przed ślubem planowali, że dołączą do wspólnoty, w której będą mogli się rozwijać duchowo. Do Wody Życia trafili rok temu. – Od razu wiedzieliśmy, że jest to miejsce dla nas. Poznaliśmy ludzi, którzy chcą podążać za Bogiem i razem z Nim budować swoje małżeństwo. Wszyscy jesteśmy na tym samym etapie życiowym, mamy podobne problemy, więc możemy się wymieniać doświadczeniami i wzajemnie wspierać – mówią małżonkowie.

Z akademika przed ołtarz

Do rodzinnej wspólnoty ciągle dołączają nowe osoby. – Mamy ponad 230 małżeństw, które są podzielone na pięć grup w zależności od stażu małżeńskiego. Nasze cele to życie ewangelicznymi wartościami w świecie, który jest pełen antywartości, oraz bycie świadkami dla innych ludzi. Troszczymy się o to, aby w rodzinie doświadczać żywej wiary i w takim duchu wychowywać dzieci oraz uczyć je patriotyzmu – mówi Niedzieli ks. Roman Trzciński, duszpasterz i założyciel ewangelizacyjnej wspólnoty Woda Życia, która znajduje się przy parafii św. Jakuba Apostoła w Warszawie.

Ksiądz Trzciński przez 20 lat był moderatorem Ruchu Światło-Życie i to oazy zainspirowały go do utworzenia akademickiej wspólnoty. Dziś liczy ona ponad tysiąc osób, a obok małżeństw należą do niej również studenci, osoby pracujące i te powyżej 50. roku życia.

Nieopodal parafii, gdzie ks. Roman jest rezydentem, znajdują się akademiki. Kapłan odwiedzał młodzież i zachęcał do duszpasterstwa. Z biegiem czasu młodzi kończyli naukę, rozpoczynali pracę w stolicy i zakładali rodziny. We wspólnocie zaczęły się pojawiać pierwsze małżeństwa.

Razem przez życie

Agnieszka i Paweł poznali się 15 lat temu na rekolekcjach Wody Życia. On grał na gitarze, ona śpiewała. Zaiskrzyło. Z przyjaźni zrodziła się miłość. Dziś mają czwórkę dzieci i należą do tej rodzinnej wspólnoty, w której są odpowiedzialni za przygotowywanie małżeńskich rekolekcji. – Między moimi rodzicami nie było miłości. Żyli jedną wielką awanturą, tata miał także problem z alkoholem. Nie wierzyłam, że będę w stanie stworzyć szczęśliwe małżeństwo. We wspólnocie zobaczyłam ludzi rozkochanych w Jezusie, których życie dzięki temu się zmieniało – opowiada Agnieszka. Jej mąż dodaje: – Nasze małżeństwo postanowiliśmy budować na fundamencie, którym jest Chrystus.

Małżonkowie cenią sobie to, że inne rodziny dzielą się swoim życiowym doświadczeniem. – Kiedy przeżywamy trudności, możemy usłyszeć, jak inni poradzili sobie w momencie, gdy np. utracili pracę, mieli problemy z dziećmi czy przeżywali małżeńskie kryzysy – mówią Agnieszka i Paweł.

Modlitewne wsparcie

Joanna i Grzegorz Guzelowie we wspólnocie są animatorami małżeństw najmłodszych stażem. Przyznają, że przynależność do Wody Życia to inwestycja w ich relację. – Wiele uczymy się od innych małżeństw, wymieniamy się doświadczeniami, nawzajem inspirujemy. Poznajemy, w jaki sposób pozostali doświadczają Bożego działania w swoim małżeństwie. Zawsze możemy liczyć także na ich modlitwę w naszej intencji – mówią Joanna i Grzegorz, którzy 2 lata temu wzięli ślub. Dodają, że poza wspólnotą trudno im znaleźć małżonków podobnych wiekowo. Jeszcze trudniej o wierzące małżeństwa, które stawiają Boga na pierwszym miejscu. – W naszym środowisku prawie nie ma małżeństw, poza tymi ze wspólnoty, które podzielałyby nasze wartości – zauważają.

Rodzina Wody Życia ciągle się powiększa i każdy może do niej dołączyć. Spotkania wspólnoty odbywają się we wtorki o godz. 20 w parafii św. Jakuba Apostoła w Warszawie. Szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej: www.wodazycia.pl.

CZYTAJ DALEJ

Ordo Iuris: pacjenci umierają w szpitalach bez sakramentów

2020-08-11 12:03

[ TEMATY ]

koronawirus

Daan Stevens / unsplash.com

Problemem wielu polskich szpitali jest ograniczanie prawa pacjentów do korzystania z opieki duszpasterskiej. Utrudnienie to stanowi naruszenie art. 53 Konstytucji RP gwarantującego każdemu wolność sumienia i religii - alarmuje instytua Ordo Iuris.

Wprowadzony stan epidemii stał się dla dyrekcji wielu placówek medycznych i domów opieki społecznej pretekstem do zaostrzania tych ograniczeń. Dochodziło do sytuacji, że rodzin zmarłych pacjentów nie informowano o tym, że przed śmiercią bliskiej im osoby uniemożliwiono jej przyjęcie sakramentów. Do Instytutu Ordo Iuris spływają zawiadomienia z całej Polski dotyczące utrudniania pacjentom możliwości skorzystania z posługi duchownego.

Pierwsze interwencje w obronie wolności religijnej w placówkach medycznych Instytut Ordo Iuris podjął na przełomie 2019 i 2020 r. Wtedy to pacjentka Szpitala im. Św. Rodziny w Warszawie alarmowała, że w placówce zakazano obchodu kapelana po oddziałach szpitalnych, a posługa duszpasterska może odbywać się tylko po indywidualnym wezwaniu księdza przez pacjenta.

Powodem zmiany zasad pracy duchownego w szpitalu był artykuł, jaki ukazał się w jednej z gazet po donosie pacjentki oburzonej widokiem księdza na oddziale. Instytut wykazał wówczas w analizie przesłanej do dyrekcji szpitala oraz Rzecznika Praw Pacjenta, że tego rodzaju ograniczenie posługi duszpasterskiej jest sprzeczne z art. 53 Konstytucji RP.

Pandemia wirusa SARS-CoV-2 dała dyrekcjom szpitali pretekst do dalej idącego naruszania praw pacjentów. Prawnicy Ordo Iuris udowadniali wówczas, że prawo do kontaktu pacjenta z osobami bliskimi może być ograniczane ze względów sanitarnych, ale nie można tego kontaktu całkowicie zakazać. Tym bardziej, zakaz taki nie może obowiązywać w kontaktach pacjentów z kapelanem, który jest pracownikiem szpitala.

W kolejnych miesiącach napływały do Instytutu Ordo Iuris liczne zgłoszenia z województw pomorskiego, mazowieckiego czy podkarpackiego, w których wskazywano na coraz większe ograniczenia nakładane przez dyrekcje szpitali na kapelanów. W niektórych placówkach kapelani otrzymali nawet kategoryczny zakaz wstępu na teren szpitala czy domu pomocy społecznej.

Dyrekcji tych placówek nie interesowało, że pacjenci umierają bez dostępu do sakramentów. Fakt ten był niekiedy wręcz ukrywany przed rodziną zmarłego. W rozmowach z pacjentami dyrekcja wskazywała, że mogą oni obejrzeć Mszę św. w telewizji albo wysłuchać jej w radiu i to miała być odpowiednia realizacja przez szpital ich wolności religijnej. W niektórych sytuacjach osoby wstawiające się za pacjentami umierającymi bez sakramentów doświadczały szykan ze strony dyrekcji.

Tego rodzaju stanowisko władz placówek jest niezgodne z przepisami, bowiem w sytuacji pogorszenia się stanu zdrowia tak dalece, że powoduje ono odczucie zagrożenia życia, pacjent ma prawo, aby to szpital niezwłocznie zawiadomił duchownego wyznawanej przez pacjenta religii i umożliwił z nim kontakt. Uprawnienie to rodzi obowiązek szpitala do podjęcia aktywnych działań w celu stworzenia możliwości spotkania pacjenta z duchownym jego wyznania.

W związku z coraz powszechniejszą praktyką naruszania przepisów w zakresie posługi duszpasterskiej w szpitalach, Instytut Ordo Iuris podjął regularne działania na rzecz ochrony konstytucyjnych praw pacjentów. Prawnicy interweniują w każdej placówce, w której dochodzi do łamania prawa. O sprzecznych z przepisami praktykach informują Rzecznika Praw Pacjenta, który prowadzi własne dochodzenie we wskazanych szpitalach.

Tam, gdzie sytuacja tego wymaga, Instytut oferuje też pacjentom bezpłatną pomoc prawną, aby nad ochroną interesu prawnego pacjenta czuwał adwokat z Centrum Interwencji Procesowej. Ordo Iuris przygotowuje także raport o naruszeniach prawa do opieki duszpasterskiej w szpitalach oraz instrukcję dla kapelanów, która dostarczy kapłanom argumentów prawnych do walki o realizację praw pacjentów.

„Instytut Ordo Iuris podejmuje liczne interwencje na rzecz ochrony praw pacjentów, w tym przede wszystkim prawa do opieki duszpasterskiej oraz należytej realizacji przez szpital wolności sumienia i religii pacjenta. Okazujemy wsparcie każdej osobie, która zgłosi się do Instytutu. Jednocześnie podjęcie działań na ogólnopolską skalę, w tym przeprowadzenie odpowiednich zmian legislacyjnych, wymaga zebrania ogromnego materiału faktograficznego. Dlatego prosimy o zgłaszanie naruszeń praw pacjentów, abyśmy wspólnie przeciwstawili się łamaniu prawa w placówkach medycznych” – zaznacza Łukasz Bernaciński z Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Licheń: Odpust Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

2020-08-12 16:56

[ TEMATY ]

Licheń

Wniebowzięcie NMP

BIURO PRASOWE SANKTUARIUM MARYJNEGO

Tegoroczna uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny będzie w dniach 14-16 sierpnia w Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej okazją do potrójnego świętowania: uczczenia 170. rocznicy objawień Matki Bożej w Grąblinie, 53. rocznicy koronacji obrazu Matki Bożej Licheńskiej i setnej rocznicy „Cudu nad Wisłą”.

Uroczystości odpustowe rozpoczną się w piątek 14 sierpnia i Nieszporami maryjnymi i Mszą Św. przy ołtarzu koronacyjnym w starej części Sanktuarium. Po Eucharystii w licheńskiej bazylice o godz. 20.15 Barbara Kaczor, licheńska organistka, zagra koncert „Magnificat. Z Maryją wielbimy Boga”. Po nim tradycyjnie odbędzie się Apel Maryjny i procesja ze światłami.

W dzień odpustu, 15 sierpnia wierni będą modlić się w bazylice o godz. 11.00 Różańcem w intencji Ojczyzny. W południe sprawowana będzie główna Msza Św., podczas której zaśpiewa chór bazyliki licheńskiej „Stabat Mater” i Sanktuaryjny Kwintet Dęty.

Po południu, o godz. 14.30 delegacja złoży kwiaty pod pamiątkowym obeliskiem Bitwy Warszawskiej 1920 roku, a Msza Św. o godz. 16.00 zostanie odprawiona w intencji poległych w obronie Ojczyzny w wojnie polsko-bolszewickiej.

Uroczystości odpustowe zakończą się w niedzielę. O godz. 15.00 z kościoła św. Doroty w Licheniu wyruszy procesja do kaplicy objawień w Grąblinie, gdzie będzie sprawowana Msza święta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję