Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Gender to zagrożenie!

Wydział Katechetyczny Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu zorganizował 18 października na terenie Zespołu Szkół Muzycznych w Sosnowcu konferencję naukową dla wychowawców i nauczycieli z naszej diecezji, pt.: „Gender – postęp czy zagrożenie dla cywilizacji życia?”. Konferencja odbyła się pod patronatem biskupa sosnowieckiego Grzegorza Kaszaka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Głównymi prelegentami konferencji byli: ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i dr Irena Grochowska z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Odpowiedź zaproszonych naukowców była jednoznaczna – gender to zagrożenie!

Jak to argumentowali? Wszystko ma swoje początki w dwudziestowiecznej rewolucji seksualnej. Można powiedzieć, że w dwóch nurtach tej rewolucji – w rewolucji homoseksualnej i rewolucji gender. Pierwszy nurt związany jest z nazwiskiem Alfreda Kinseya, autora raportu o zachowaniach seksualnych Amerykanów, który zmienił całkowicie podejście do seksualności, a dzisiaj dokonuje przemodelowania małżeństwa. – Na podstawie tego raportu, dokonanego przez zespół dewiantów seksualnych, zdjęto homoseksualizm z listy chorób, a uznano go za normę postępowania, coraz bardziej uprzywilejowaną. Drugą rewolucję przeprowadził dr John Money. To właśnie on wydobył ze słownika słowo „gender”. Oznaczało ono rodzaj gramatyczny, wskazywało, że coś jest rodzaju żeńskiego, a coś inne – męskiego. Money zaczął przekonywać, że to słowo oznacza także płeć, płeć różną od płci biologicznej – tłumaczył ks. prof. Bortkiewicz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zdaniem naukowca gender próbuje ignorować cielesność człowieka, ignoruje podstawowe akty biologiczne i psychologiczne, traktuje natomiast jako najważniejszą i najistotniejszą w człowieku „płeć kulturową”, role płciowe, które nie są integralnie związane z człowieczeństwem, ale są jak ubranie, które można zmieniać. – Gender przekonuje, że jeżeli doświadczamy jakiegokolwiek zła w życiu rodzinnym, doświadczamy przemocy w rodzinie, molestowania seksualnego, to w takim układzie winę za ten stan rzeczy ponoszą złe dotychczasowe stereotypy modeli małżeńskich, złe wzorce kulturowe. Za przemoc w rodzinie odpowiada zatem, zdaniem genderystów, tradycyjne małżeństwo – związek kobiety i mężczyzny. Konsekwentnie gender proponuje, by zmieniać te stereotypy, modele i wzorce, a wraz z nimi zamienią się role płciowe. Należy zastąpić, choćby w procesie dłuższych przemian, tradycyjne rozumienia małżeństwa. Trzeba zastąpić normę patologią, najpierw pokazując, że patologia jest normą inaczej, a później przekonując, że to patologia jest normatywna i normalna, a dotychczasowa norma jest czymś złym. Gender jest zatem nie tyle teorią czy tym bardziej filozofią, jest ideologią walki – przekonywał Ksiądz Profesor.

W opinii ks. prof. Bortkiewicza zasadniczym problemem jest to, że ta absurdalna ideologia przenika nasze życie społeczne. Czyni to zwłaszcza w dwóch obszarach – edukacji i polityki. – W sferze edukacji gender wdziera się już od przedszkoli. Ale edukacja w duchu gender nie kończy się na gimnazjum czy liceum. Chętni mogą przecież skorzystać z licznie otwieranych i promowanych tzw. genderstudies na renomowanych polskich uczelniach, jak Uniwersytet Jagielloński czy Uniwersytet Warszawski. Drugim obszarem przenikania gender jest polityka. Mocne wejście ideologii gender dokonało się na Światowej Konferencji Kobiet w Pekinie w 1995 r. Tam po raz pierwszy bodaj gender zostało użyte dla opisania modelu małżeństwa i rodziny, w opozycji do seksistowskiego modelu małżeństwa tradycyjnego. Do polskiej polityki gender wszedł kilka lat temu. Najbardziej znaną sprawą była dyskusja wokół ratyfikacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Ustawa zawierała bowiem sugestię, że winę za przemoc ponosi tradycyjny, chrześcijański model małżeństwa, a rozwiązaniem problemu ma być wychowanie do małżeństwa w duchu w gender – wyjaśniał ks. prof. Bortkiewicz.

Co zatem mamy czynić? – W obliczu dewastacji normatywności i normalności nie wolno nam pozostawać biernymi. Przykład Świętej Rodziny jest wezwaniem do czynu. Na pewno ważna jest promocja autentycznej miłości małżeńskiej, małżeństwa i rodziny. Niezastąpiona pozostaje rola świadków – świadków takiej miłości, wiernej, czystej, w pełni osobowej, otwartej na życie – przekonywał Ksiądz Profesor.

Dr. Irena Grochowska wyjaśniła, że nadrzędnymi wartościami ideologii gender jest prawo wyboru, indywidualizm i wolność od ograniczeń, także tych biologicznych. – Trzeba pamiętać, że niczym nieograniczona wolność, zwłaszcza ta, która zadaje gwałt prawu naturalnemu, prowadzi w rezultacie do różnego rodzaju totalitaryzmów. Nie da się żyć w społeczeństwie, w którym nie ma żadnych zasad i ograniczeń. Żyjemy obok siebie i nie jest możliwe, żeby każdy robił to, co mu się podoba, nie krzywdząc innych. Za tego typu ideologie tworzone przez dorosłych najwyższą cenę płacą dzieci, a także osoby najsłabsze, jak nieuleczalnie chorzy i umierający – podkreśliła dr Grochowska.

2014-10-30 10:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

To Kościół wymyślił gender?

Jaki jest główny problem Kościoła? Gender! W szczególności Kościoła w Polsce, rzecz jasna. Bo sprzeciw duchownych wobec gender wynika z tego, że chcą zatuszować własne afery. Przesada? Ależ skąd! Taki obraz Kościoła lansują dzisiaj media głównego nurtu, idące za głosem znanej feministki prof. Środy

Tymczasem choćby debata nad gender, która miała ostatnio miejsce w Sekretariacie Episkopatu w Warszawie, jest dowodem na to, że rzeczywistość wygląda inaczej, a Kościół jest tak naprawdę otwarty na rzetelną rozmowę na ten temat. I to z różnymi środowiskami. Bo uczestniczyli w niej zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy tej ideologii. I cokolwiek by mówić na ten temat, pewne jest jedno: to nie Kościół w Polsce wymyślił gender.
CZYTAJ DALEJ

Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

Niedziela łowicka 11/2005

[ TEMATY ]

Niedziela

krzyż

Wielki Post

Karol Porwich/Niedziela

Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów. Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek. Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.
CZYTAJ DALEJ

Lublin. Rekolekcje z bł. Hanną Chrzanowską

2025-04-06 07:06

Archiwum DPS "Kalina"

W dn. 25–26 marca w Domu Pomocy Społecznej „Kalina” w Lublinie odbyły się wyjątkowe rekolekcje wielkopostne, prowadzone przez ks. Marcina Grzesiaka, dyrektora ekonomicznego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję