Reklama

Wiadomości

Akcja „Czytelnicy Niedzieli Łódzkiej dla Domu Samotnej Matki”

Bezpieczna przystań dla matek i dzieci

Przez 23 lata działalności łódzki Dom Samotnej Matki udzielił pomocy 1135 matkom i ponad 2500 dzieciom będącym w trudnej sytuacji życiowej. Obecnie Dom zapewnia całodobowy, okresowy pobytu matkom z małoletnimi dziećmi i kobietom w ciąży: 30 matkom i 30 dzieciom

Znalazły tu dach nad głową, ciepło, miejsce dla siebie i swoich dzieci, wreszcie serce, którego często tak rzadko doświadczały.

Kobiety – młode, starsze, z bagażem doświadczeń, najczęściej tych złych, często po traumatycznych przejściach. I ich dzieci – te malutkie, dopiero co narodzone, i te starsze, raczkujące czy biegające po korytarzach Domu i wnoszące w niego taką prostą radość i szczęście. To dla nich oaza, bezpieczna przystań i pewność, że tu nic im nie grozi.

W Domu Samotnej Matki prowadzonym przez łódzkie siostry antonianki, w którym obecnie przebywają 24 kobiety i 34 dzieci, widać troskę o rodzinę, jakakolwiek by ona nie była, i o życie, to nienarodzone i to dopiero się rozpoczynające. Widać też szacunek dla drugiego człowieka. Gdyby nie Dom, niejedna z tych kobiet musiałaby zostać rozdzielona ze swoim dzieckiem albo nie miałaby szans na normalną, ludzką, egzystencję.

Reklama

Dał szansę

Jak przyznaje s. Magdalena Krawczyk, dyrektor placówki, ta praca potrafi dać ogromną radość, gdy widzi się, że mama – do tej pory niedojrzała, niezaradna, dokonująca niezbyt właściwych wyborów, po urodzeniu dziecka zmienia swoje życie. I chce walczyć. O siebie, swoje dziecko i normalne funkcjonowanie. Albo gdy nieletnia dziewczyna, która do tej pory nie była zainteresowana macierzyństwem, uczy się opiekować swoim dzieckiem, patrzy, jak się rozwija, jak zdrowo rośnie i nie potrafi ukryć łez wdzięczności. Bo mimo trudnej i z wieloma zakrętami przeszłości, dano jej szansę pozostania z maleństwem.

W Domu pracuje 11 osób. Starają się, jak mogą, by atmosfera była tu jak w prawdziwym domu. Ale i mamy dbają o to, by ta ich czasowa przystań przypominała ten wymarzony azyl – sprzątają, wzajemnie się wspierają, opiekują nawzajem. I wszystko byłoby dobrze, bo Dom – co widać po liczbie podopiecznych, jest potrzebny. Jednak mimo takiego zapotrzebowania i misji, którą placówka jako jedyna w mieście spełnia, jej sytuacja w bieżącym roku dramatycznie się pogorszyła. Brakuje pieniędzy na opłaty, ale najboleśniejsze jest to, że nie starcza na podstawowe rzeczy, których potrzebują podopieczne i ich dzieci (mleko, pieluchy kosmetyki do pielęgnacji). Co jest tego przyczyną?

500 zł za osobę

Od początku tego roku Dom Samotnej Matki działa w ramach nowej umowy zawartej pomiędzy Miastem Łódź – Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej a Centrum Służby Rodzinie. Jest to pięcioletnia umowa na realizację zadania publicznego pt. „Prowadzenie domu dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży”. W jej ramach zostało zmienione finansowanie Domu – nie ma już stałej dotacji, ale wypłacane są pieniądze za wykorzystane miejsce – 500 zł na osobę. Pieniądze te muszą wystarczyć na utrzymanie placówki, podopiecznych i pracowników oraz na koszty eksploatacji. DSM jako organizacja pozarządowa nie może liczyć na inną umowę, bo tak zostały zmienione przepisy. Gdy tymczasem publiczne czy miejskie domy pomocy społecznej, domy dziecka czy pogotowie opiekuńcze otrzymują od 2,5 do 6 tys. zł miesięcznie na osobę.

Reklama

To prawdziwa przepaść i można pokusić się o takie stwierdzenie – dyskryminacja. To, co Dom otrzymuje z MOPS, wystarczało jedynie na pensje dla pracowników – a i te musiano wstrzymywać, bo brakowało na życie. Sytuacja jest tak dramatyczna, że – jak podkreśla s. Magdalena Krawczyk: – Jedynie dzięki Opatrzności Bożej udawało nam się do tej pory wiązać koniec z końcem. Ale co będzie jutro? Jaki los czeka matki, ich dzieci i sam Dom? – zwykle jedynym bagażem tych kobiet, które do nas przychodzą, jest dziecko, nie mają nic innego: ani ubrań, ani pieluch, ani środków do życia – tłumaczy siostra dyrektor. – Jednakże to one nadają sens istnieniu Domu Samotnej Matki. To placówka musi zapewnić im wszystko, począwszy od bezpiecznego schronienia, środków czystości i higieny, po pomoc psychologiczną, medyczną, socjalną i wsparcie duchowe – podkreśla. A magazyny Domu świecą pustkami…

Akcja „Niedzieli Łódzkiej”

Dlatego odwołujemy się do wrażliwości naszych Czytelników, ich dobroci i serca – Dom Samotnej Matki jest obok nas, nie możemy pozwolić, by przebywającym tam dzieciom stała się krzywda i by musiały opuścić miejsce, które stało się dla nich domem. Drugim, a często jedynym. Możemy pomóc, kupując choćby jedną rzecz – mleko, kaszkę, pieluchy, środki do pielęgnacji niemowląt, środki czystości. Niech to będzie nasz dar serca – przed Adwentem, przed Bożym Narodzeniem – dla tych najsłabszych, najmniejszych.

Prosimy o to w imieniu s. Magdaleny Krawczyk, pracowników Domu i podopiecznych. Włączmy się w akcję „Czytelnicy «Niedzieli Łódzkiej» dla Domu Samotnej Matki”. Wszystkie zakupione rzeczy można przynosić do Domu Samotnej Matki przy ul. Broniewskiego 1a w Łodzi.

Można także, choćby drobną wpłatą, zasilić konto DSM: 34 1020 3352 0000 1302 0089 9971.

2014-10-09 07:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prawie jak w Betlejem

Niedziela warszawska 51/2019, str. I

[ TEMATY ]

jasełka

dom samotnej matki

Chyliczki

Archiwum DSM

Jasełka zorganizowane przez podopieczne Domu Samotnej Matki

Dom Samotnej Matki w Chyliczkach jest żywym Betlejem, bo tu kobieta w stanie błogosławionym i z noworodkiem znajdzie schronienie i pomoc.

Dla Boga, który stał się człowiekiem, nie było miejsca w betlejemskiej gospodzie. Matka Boża musiała przywitać maleńkiego Jezusa w szopie, a właściwie w grocie skalnej pośród zwierząt. Sytuacja była dramatyczna, bo przecież można to porównać do tego, jakbyśmy dziś rodzącą kobietę wysłali do obory. – Obecnie jest inaczej, bo dzięki zaangażowaniu Kościoła i wielu ludzi dobrej woli potrzebująca kobieta znajdzie u nas schronienie – mówi s. Lucjana, przełożona Domu Samotnej Matki.

W domu przebywa zwykle kilka kobiet w ciąży bądź z noworodkami, które z różnych przyczyn nie mają gdzie indziej schronienia.– Dosyć często są to osoby, które są bezdomne, albo nie mają stałego miejsca. Do tego muszą uciekać przed ojcami dzieci i swoimi partnerami – mówi s. Lucjana.

Ich historie są bardzo różne. Życie pisze takie scenariusze, że człowiek sam, by tego nie wymyślił. Wspólnym mianownikiem dla nich wszystkich jest rozwijające się życie pod sercem matki. – Ten dom został otwarty, gdy w Polsce komuniści wprowadzili aborcję na życzenie. W ten sposób Kościół starał się ratować dzieci i ich matki przed aborcyjnym dramatem – mówi ks. dr Marcin Szczerbiński, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Archidiecezji Warszawskiej.

Dom w Chyliczkach został założony w 1958 r., a od 30 lat prowadzą go siostry ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Nie wiadomo ile dzieci udało się ocalić w PRL-u przed aborcją, bo ze względów bezpieczeństwa nie prowadzono statystyk. – Ale przez ostatnie 30 lat mieszkało u nas ponad tysiąc kobiet w ciąży, którym udało się pomóc. Teraz naszą misją jest głównie ochrona miłości macierzyńskiej, by kobiety nie porzucały swoich dzieci – mówi s. Lucjana.

Kiedyś dom przyjmował tylko kobiety w zaawansowanej ciąży, a teraz przyjmujemy wszystkie nawet we wczesnym stadium rozwoju dziecka. Po porodzie kobiety z dziećmi mogą pozostać przez rok. W tym czasie uczą się opieki nad potomstwem. Dom jest dziełem charytatywnym Archidiecezji Warszawskiej, która m.in. w celu jego wsparcia założyła Fundację Blisko Rodziny, która pozyskuje środki od darczyńców i sponsorów. – Uczymy kobiety, by jak najwięcej zaoszczędziły przez czas pobytu u nas, by miały środki finansowe, np. na wynajęcie skromnego mieszkania – podkreśla s. Lucjana.

Święta Bożego Narodzenia są wyjątkowym czasem w Domu Samotnej Matki. Dla sióstr posługujących w tym miejscu to wyjątkowe rekolekcje i czas formacji, bo dom chroni życie tych, dla których stał się człowiekiem Jezus Chrystus. Przecież był tak samo maleńki i bezbronny, jak te dzieci z Chyliczek. – Dom Samotnej Matki jest takim naszym małym Betlejem, żywą ikoną Bożego Narodzenia, bo tu także rozwija się nowe życie oraz macierzyństwo. W tym miejscu matki uczą się kochać swoje dzieci i odzyskują należną godność kobiety – mówi ks. Przemysław Śliwiński, rzecznik archidiecezji warszawskiej.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent zabezpiecza rodziny przed LGBT i gender

2020-07-03 13:39

[ TEMATY ]

prezydent

gender

LGBT

Andrzej Duda

KPRP

Andrzej Duda w ramach prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej złożył projekt zmian prawnych, które zwiększają kompetencje rodziców w decydowaniu o tym, jakich treści uczone są ich dzieci w szkole. Nowe regulacje zabezpieczą rodziny przed takimi pomysłami jak karta LGBT i gender.

Inicjatywa ustawodawcza jest odpowiedzią prezydenta na postulaty zgłaszane przez środowiska prorodzinne, by ustawowo wzmocnić konstytucyjne prawa rodziców do wychowania. Podobne rozwiązania prawne były dyskutowane od czasu, gdy Rafał Trzaskowski wprowadził w Warszawie Kartę LGBT. Jednym z punktów programowych tej karty była progresywna seksedukacja szkolna według standardów WHO. Złożona przez prezydenta RP ustawa skutecznie zabezpieczy rodziny w całej Polsce przed podobnymi niebezpieczeństwami.

Gdy ustawa wejdzie w życie, to rodzice będą decydować o tym, czego i kto będzie uczył ich dzieci w ramach zajęć dodatkowych. Każdorazowo przed takimi zajęciami rodzice będą miały wgląd w program lekcji, ich materiały oraz dowiedzą się, kim jest osoba ucząca ich dzieci. Bez zgody rodziców w zajęciach nie będą mogły uczestniczyć ich dzieci.

To bardzo ważne i oczekiwane rozwiązanie, które wzmacnia konstytucyjne prawa rodziców do wychowania dzieci. W Polsce coraz większym problemem stawały się bowiem lewicowe organizacje, które podstępnie wchodziły do szkół organizując zajęcia dodatkowe. Rodzice nie mieli wystarczającej kontroli nad tym, co dzieje się na zajęciach i jakie treści były przekazywane.

Nowe prawo powinno skutecznie zabezpieczyć dzieci np. przed seksualną deprawacją oraz ideologią gender. Zdecydowana większość Polaków nie zgodzi się bowiem na lansowane przez lewicę programy, gdy pozna ich treść i zdobędzie wiedzę, kto ma uczyć ich dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Wigilijne wsparcie przynosi efekty

2020-07-03 16:17

[ TEMATY ]

Caritas Wakacje

Archiwum Caritas

Wakacje to doskonały czas, aby spędzić niezapomniane chwile z rówieśnikami

Tradycją stało się, że w wielu domach na stole wigilijnym stawia się świecę Caritas, pochodząca z akcji Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom. Zakup takiej świecy jest wsparciem dzieci pochodzących z biednych rodzin. Dziś możemy spoglądać na efekty daru złożonego przez wiernych. Dzięki zebranym ofiarom, ponad 370 dzieci z archidiecezji wrocławskiej, będzie miało okazję uczestniczyć w różnych formach letniego wypoczynku. Przeznaczone na ten cel pieniądze to ponad 70 000 zł, które wrocławska Caritas zebrała podczas corocznej dystrybucji świec wigilijnych.

Jest to wielki dar serca, który na pewno korzystnie wpłynie na dzieci, korzystające z możliwości wyjazdu.

- Obozy, kolonie czy półkolonie dzięki dofinasowaniu ze środków Wigilijnego Dziełom Pomocy Dzieciom w tym roku mają wymiar wyjątkowy. Po izolacji epidemicznej każdy spragniony jest spotkania z przyrodą, drugim człowiekiem, zrobienia czegoś twórczego i ciekawego. Dlatego wypoczynek wakacyjny w tym roku na pewno jest nie tylko potrzebny ale wręcz nieodzowny dla wszystkich dzieci – mówi ks. Dariusz Amrogowicz, dyrektor Caritas Archidiecezji wrocławskiej.

W wielu parafiach działają Parafialne Zespoły Caritas oraz Klubowe Centrum Aktywności Dzieci i Młodzieży prowadzone przez wrocławską Caritas. Spośród nich, osiem zdecydowało się na zorganizowanie letniego wypoczynku dzieci i młodzieży:

­- Są to różne formy, mamy kolonie, obozy, wczaso – rekolekcje, czy wyjazdowe warsztaty z m. in. robotyki. Wszystkie są kreatywne i zorganizowane z zachowaniem zasad bezpieczeństwa – wyjaśnia Robert Jadwiszczak, koordynator projektu Letniej Akcji Kolonijnej. – W sumie z wypoczynku skorzysta ponad 370 dzieci zaangażowanych w życie parafii oraz takich, dla których wyjazd jest potrzebny. – dodaje koordynator.

Letni wypoczynek dla dzieci to widzialny dowód na to, że warto wspierać dobre dzieła. Dofinansowanie wypoczynku to ponad 70 000 zł pozyskanych z dystrybucji świec Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom.

Artykuł powstał na podstawie materiałów Caritas Archidiecezji Wrocławskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję