Reklama

Niedziela w Warszawie

Anielskie wsparcie

Popularność peregrynacji figury św. Michała Archanioła przeszła najśmielsze oczekiwania. Wierni czują, że potrzebne jest im anielskie wsparcie

Wszędzie tam, gdzie się pojawi cudowna figura Michała Archanioła z góry Gargano, gromadzą się tłumy wiernych. Ludzie przyjmują szkaplerze Michała Archanioła, modlą się o Jego anielską pomoc, a przede wszystkim pogłębiają swoją więź z aniołami. Nie inaczej było w dwóch warszawskich parafiach, które ostatnio nawiedził Książę Wojsk Niebieskich.

– Najważniejsze jest to, co niewidzialne dla oczu, bo po ludzku jest to tylko kamienny posąg. Wierni zapraszają do siebie prawdziwego Michała Archanioła, a nie tylko figurę – mówi „Niedzieli” ks. Rafał Szwajca, michalita oraz koordynator peregrynacji.

Parafia św. Stanisława Kostki na Żoliborzu była 129. przystankiem w anielskiej podróży po Polsce. – Dziś mamy okazję, by skorzystać z tej szczególnej obecności św. Michała Archanioła – mówił podczas rozpoczęcia peregrynacji bp Rafał Markowski, sufragan archidiecezji warszawskiej. – Życzę wszystkim, aby siebie, swoje rodziny, parafię, cały Kościół i Ojczyznę schronili pod jego mocne anielskie skrzydła.

Reklama

Wizyta Archanioła w parafii św. Stanisława Kostki była szczególna. – Nawiedzenie Figury zbiegło się z jubileuszem 30. rocznicy śmierci bł. Jerzego Popiełuszki – wskazuje Eugenia Rodos, jedna z inicjatorek parafialnej peregrynacji. Dlatego też podczas procesji wokół kościoła Archanioł Michał nawiedził grób Męczennika, a peregrynacja stała się kolejną okazją do przypomnienia fragmentów nauczania ks. Jerzego.

Inicjatywa anielskiego nawiedzenia wyszła od świeckich. – Bardzo ucieszyłem się, że w ich imieniu mogłem zaprosić Archanioła – mówi ks. prał. Tadeusz Bożełko, proboszcz żoliborskiej parafii. Radość duszpasterzy i wiernych była tym większa, że data peregrynacji zbiegła się z Dniem Chorego. – Na wszystkich Mszach św. były tłumy. Ponad 800 osób przystąpiło do sakramentu chorych. Modliliśmy się też o uzdrowienie z nałogów oraz za rodziny przeżywające kryzys – mówi ks. Bożełko.

Nie bez znaczenia jest także leczenie duszy. Podczas anielskiego nawiedzenia kilkaset osób przyjęło szkaplerzne św. Michała Archanioła, a do sakramentu pojednania ustawiły się długie kolejki wiernych. – Wyspowiadaliśmy więcej osób, niż podczas „nocy konfesjonałów” – dodaje ks. Bożełko.

Reklama

Michał Archanioł poruszył również parafię św. Augustyna na Muranowie, która była kolejnym przystankiem peregrynacji. Przez dwa dni cudowną Figurę otoczono modlitwą, a wierni mieli okazję wzięcia udziału w prawdziwie anielskich rekolekcjach.

– Zaprosiliśmy św. Michała, aby ożywić kult aniołów w naszej wspólnocie – mówi „Niedzieli” ks. prał. Walenty Królak, proboszcz św. Augustyna. Uważa on, że popularność peregrynacji Figury jest znakiem naszych czasów. – Michał Archanioł jest skutecznym i sprawdzonym orędownikiem w walce ze złem. Wydaje mi się, że dziś znów powinniśmy prosić Go o anielskie wsparcie w duchowej walce. Kult Michała Archanioła wraca wtedy, gdy demony grasują – wskazuje ks. Królak

O duchowej walce mówią również wierni. I choć w parafiach dzieje się wiele dobrego, to jednak trzeba mieć się na baczności. – Wszędzie tam, gdzie jest dużo dobra, zły atakuje z jeszcze większą siłą. Ochrona ze strony Księcia Wojsk Niebieskich jest więc wskazana – mówi Eugenia Rodos.

Przeświadczenie o szczególnej ochronie i skuteczności Michała Archanioła rozprzestrzenia się zarówno wśród duchownych, jak i świeckich. Widać to było wyraźnie w rozmodlonym tłumie, który czuwał przy figurze w kościele św. Augustyna.

– Jestem parafianką z Mokotowa, ale na co dzień pracuję w Parlamencie Europejskim. Michał Archanioł będzie miał więc pełne ręce pracy zwłaszcza w Brukseli – mówi Aneta Ignatowicz, która przyjechał do kościoła św. Augustyna specjalnie po to, by przyjąć szkaplerz św. Michała Archanioła. – To jest najskuteczniejsza tarcza przed atakami i pokusami złego.

Takich osób jak pani Aneta jest już ponad 50 tysięcy w całym kraju. – To najbardziej wymierny efekt zaproszenia Michała Archanioła do Polski. Podczas trwania peregrynacji błyskawicznie powiększa sie armia anielskich czcicieli. Przybywa również parafii, które na stałe wprowadzają modlitwę do św. Michała Archanioła podczas Mszy św. – podkreśla ks. Rafał Szwajca.

Peregrynacja jest pomysłem księży ze Zgromadzenia św. Michała Archanioła. – Początkowo myśleliśmy tylko o naszych michalickich parafiach, ale zainteresowanie okazało się bardzo duże. Dziś mamy już zapełniony kalendarz do końca 2014 r., wiele zapisów na rok 2015, a nawet dotarły do nas prośby na rok 2016 – mówi ks. Szwajca.

W najbliższych dniach (25-27 lutego) wierni będą mogli uczestniczyć w uroczystym nawiedzeniu cudownej Figury w parafii Michała Archanioła w podwarszawskim Piastowie (ul. Orzeszkowej 23). Kolejna anielska wizyta w Warszawie zaplanowana jest pod koniec maja. Więcej informacji: www.michalici.pl/peregrynacja_plan

2014-02-20 13:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poznań: wznowiono peregrynację Obrazu Jasnogórskiego

2020-09-01 19:45

[ TEMATY ]

peregrynacja

Arcybiskup Stanisław Gądecki przewodniczył uroczystościom wznowienia peregrynacji Matki Bożej po archidiecezji poznańskiej. „Jeśli Pan Bóg pozwoli przewidujemy zakończenie Nawiedzenia Matki Bożej w znaku Ikony Jasnogórskiej w naszej archidiecezji 8 maja 2021 roku” — mówi KAI bp Szymon Stułkowski.

Peregrynacja została wstrzymana po wybuchu pandemii w marcu br. Następnie kopia Obrazu Jasnogórskiego przybywała w kaplicy sióstr klarysek od Wieczystej Adoracji w Pniewach. Nawiedzenie zostało wznowione 1 września w parafii Mochy.

Peregrynacja Matki Bożej Częstochowskiej w archidiecezji poznańskiej rozpoczęła się w maju 2019 r. Przed wybuchem pandemii obraz nawiedził już blisko 250 parafii. W powitaniu wizerunku w każdej parafii bierze udział abp Stanisław Gądecki lub jego biskupi pomocniczy.

Peregrynujący po Polsce obraz w 2021 r. przejmie archidiecezja gnieźnieńska.

CZYTAJ DALEJ

Zmarł rzeźbiarz Andrzej Pityński, twórca Pomnika Katyńskiego w Jersey City

2020-09-18 20:18

[ TEMATY ]

zmarły

rzeźbiarz

Pomnik Katyński

wikipedia.org

"Ze smutkiem przyjąłem wiadomość o odejściu profesora Andrzej Pityńskiego - Kawalera Orderu Orła Białego. Rzeźbiarza. Twórcy wielu pomników, w tym Pomnika Katyńskiego z New Jersey. Pogrążonych w żalu niech wspiera myśl, że Pan Profesor będzie na wieki żył w swoich dziełach" - napisał w piątek na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

Andrzej Pityński urodził się 15 marca 1947 r. w Ulanowie. Jego rodzice, Aleksander i Stefania, należeli do podziemia antykomunistycznego. Pod koniec lat 50. Andrzej wraz z ojcem wspomagał i zaopatrywał pozostających w podziemiu Żołnierzy Wyklętych, m.in. Michała Krupę ps. Pułkownik, ukrywającego się do 1959 r. Urząd Bezpieczeństwa dokonywał częstych najść na dom Pityńskich, rewizji, przesłuchań, co miało związek z poszukiwaniem Krupy, który był bratem Stefanii Pityńskiej.

Przyszły rzeźbiarz ukończył liceum ogólnokształcące w Ulanowie, następnie Technikum Wodno-Melioracyjne w Trzcianie k. Rzeszowa. Po kolejnych prowokacjach i pokazowym procesie w 1967 r., w którym oskarżono ojca i syna, rodzina opuściła Ulanów i osiadła w Krakowie, gdzie Andrzej rozpoczął naukę w Studium Nauczycielskim, wkrótce jednak podjął studia w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni rzeźby najpierw Mariana Koniecznego, a później Jerzego Bandury. Jako student wykonał popiersie Ignacego Jana Paderewskiego, które ustawione zostało przed Collegium Paderevianum w Krakowie.

W październiku 1974 r. wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Pracował tam jako robotnik budowlany, wkrótce też podjął studia artystyczne na wydziale rzeźby w Arts Students League w Nowym Jorku. W 1979 r. wykonał rzeźbę "Partyzanci I", która w 1983 r., została odsłonięta w Bostonie. Kolejny pomnik autorstwa Pityńskiego "Partyzanci" stanął w Hamilton.

Pityński został członkiem National Sculpture Society (NSS), profesorem rzeźby w Johnson Atelier Technical Institute of Sculpture w Mercerville. W 1987 r. otrzymał obywatelstwo USA. Dwa lata później przyjechał do Polski i odtąd bywał w kraju regularnie.

Do najsłynniejszych rzeźb Pityńskiego należy Pomnik Katyński w Jersey City o wysokości ok. 12 metrów i wadze 120 ton. Powstawał etapami - w 1990 roku odsłonięty został cokół z płaskorzeźbami, a w rok później odlana w brązie stojąca na cokole postać żołnierza przebitego na wylot bagnetem. Na postumencie z granitu znajdują się płaskorzeźby, a na froncie jest wykonany z brązu orzeł w koronie Wojska Polskiego z tarczą Amazonki, w której mieści się urna z prochami z Katynia. Pod spodem jest wykuty napis „Katyń 1940” w granicie, a także płaskorzeźba ilustrująca atak na World Trade Center. Z tyłu, od strony Manhattanu na cokole jest płaskorzeźba w brązie poświęcona Syberii (1939 rok) w formie krzyża, z którego "wychodzi" matka z dwójką dziećmi idąca na Sybir w kajdanach. Jest tam też wyryty wiersz opisujący Syberię. Po prawej stronie mieści się orzeł polski w koronie oraz tablice w brązie z opisem zbrodni katyńskiej. Po lewej natomiast orzeł amerykański w brązie i tablice z opisem w języku angielskim.

W 2018 roku pojawiły się plany usunięcia tego monumentu z prestiżowej lokalizacji nad rzeką Hudson, naprzeciw Manhattanu, jednak rada miejska zadecydowała o pozostawieniu monumentu na starym miejscu.

Do znanych dzieł Pityńskiego należą też: Bostoński Pomnik Partyzantów, Pomnik Mściciela w Doylestown na cmentarzu polskim w tzw. Amerykańskiej Częstochowie, Pomnik Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej, nazywany także pomnikiem Hallerczyków, na warszawskim Żoliborzu. Jest również autorem wykonanego z brązu popiersia dowódcy 2 Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa, odsłoniętego na Largo Generale Anders w Cassino, przed Muzeum Historiale w przeddzień 70. rocznicy zakończenia bitwy pod Monte Cassino a także pomniki Ignacego Paderewskiego, księdza Jerzego Popiełuszki, Marii Curie-Skłodowskiej i Tadeusza Kościuszki

W 2017 roku prezydent Andrzej Duda odznaczył Pityńskiego Orderem Orła Białego.

"Znakomity artysta, twórca polskiej kultury budowanej dla pokrzepienia serc, dla podtrzymania pamięci, dla budowy mitu wolnej Rzeczpospolitej, symbol polskiej emigracji, która przechowywała dla nas ten skarb polskiej kultury" - mówił Andrzej Duda o Pityńskim podczas uroczystości odznaczenia. "Rodzice wpoili panu nieustanne dążenie do wolnej suwerennej Polski za każdą cenę. Tak pan działał i działa. Choć nie karabinem, szablą, ale dłutem, obrazem, niezwykle wymownym. Budującym serca, budującym naszą tożsamość, budującym naszą tradycję, ale również i budującym nas jako naród dumny, który poprzez pańską twórczość jest przez inne narody postrzegany" - dodał Duda. (PAP)

aszw/ jar/

CZYTAJ DALEJ

Mamy w sercu wiele wdzięczności

2020-09-19 01:43

ks. Łukasz Romańczuk

Podczas Archidiecezjalnej Pielgrzymki Duchowieństwa i Wiernych na Jasnej Górze, Mszy św. przewodniczył ks. abp Józef Kupny.

W Mszy świętej uczestniczyli wierni, którzy przybyli na Jasną Górę wraz ze swoimi duszpasterzami. Śpiew prowadziła schola Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży wraz z organistą Krzysztofem Bagińskim. 

Na wstępie Eucharystii, metropolita wrocławski, podziękował za obecność, niewielkiej liczbie wiernych (porównując z innymi latami), którzy z radością przybyli na Jasną Górę.

Homilię wygłosił ks. Arkadiusz Krziżok, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego oraz proboszcz parafii pw. Najświętszego Imienia Jezus we Wrocławiu.

Na początku przypomniał on słowa ks. abpa z ubiegłorocznego kazania, wygłoszonego podczas czuwania:

- “Pielgrzymujemy na Jasną Górę do domu naszej Matki, by opowiedzieć jej o naszym życiu, z jakimi trudnościami się zmagamy, pragniemy przeprosić Boga za akty profanacji, za bezczeszczenie wizerunku Matki Bożej, chcemy także modlić się w intencji kapłanów, siostry zakonne, aby nie byli sami sobie.”

W odniesieniu do tych słów, kaznodzieja zaznaczył, że od tamtego czasu niewiele się zmieniło i pielgrzymi przybywają z tymi samymi troskami serce.

W dalszej części ks. Krziżok przywołał słowa Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego: “Polska nie zginęła. Jest w narodzie Bóg, jest w narodzie Jego Matka Maryja”.

I słowa wypowiedziane przez jednego z komentatorów tamtych czasów:

- “Kard. Wyszyński mógł być spokojny, gdy patrzył na polskie Kościoły wypełnione ludźmi, na polskie sanktuaria maryjne z niezliczonymi rzeszami pielgrzymów, patrzył jak na wielkie Betlejem, jak na olbrzymie kołyski – rozstawione po całym kraju, w których rodzi się Chrystus, w których przychodzi na świat miłość, sprawiedliwość, prawda i pokój. Widział on polski Naród, wierny Bogu i Ojczyźnie. Widział naród, który jest świadomy swej tożsamości i co więcej – ten Naród dawał świadectwo tej tożsamości, mimo trudnych przecież czasów.”

Odnosząc się do tych cytatów, kaznodzieja zadał pytanie:

- Co się zmieniło od tamtych czasów? Co Maryja chce nam dziś powiedzieć?”

Próbując odpowiedzieć na zadane pytania, ksiądz odniósł się do niełatwej sytuacji, która zapanowała podczas pandemii. Mówił o kłopotach związanych z życiem codziennym.

- Przez cały ten rok odkrywaliśmy Eucharystię jako tajemnicę naszej wiary. Próbowaliśmy to czynić. Teraz zaś chcemy uczynić więcej, aby zasiąść do świętej wieczerzy, aby karmić się nią i nie przyzwyczajać się do transmisji telewizyjnej czy radiowej.Może właśnie dziś, z tego wieczernika, u progu nowego roku duszpasterskiego, Maryja chce nam to przypomnieć - mówił.

Kontynuując, kaznodzieja odniósł się do obecności Maryi w wieczerniku i jej relacji do Apostołów, a także rodzącego się Kościoła.

- Maryja jest pamięcią Kościoła, która nie pozwala o nim zapomnieć. Pielęgnowanie pamięci o Jezusie dokonuje się na modlitwie i rozważaniu oraz słuchaniu słowa Bożego. Pierwszą spośród tych, którzy słuchają słowa Bożego, jest Maryja. Ona w Wieczerniku wraz z uczniami zachowuje pamięć o Jezusie, która jest pamięcią Jego świętej obecności - mówił.

Ks. Krziżok zwrócił uwagę na fakt, że Maryja prowadzi nas do Eucharystii

- Maryja jest bowiem najlepszą nauczycielką, która prowadzi nas do Miłości, która pozwala nam zjednoczyć się z Odkupicielem - powiedział.

Naśladowanie Maryi związane jest także z zadaniem prośby o siedmiorakie dary. Jest to ważne zwłaszcza w obecnych czasach niepewności i trudności, “aby Duch Święty prowadził nas do jeszcze większej bliskości z Jezusem”.

Kończąc ksiądz nakreślił cel pielgrzymki do Tronu Matki:

- Mamy w sercu wiele wdzięczności, bo mamy za co dziękować ale mamy też niepokój o to, czy jest w narodzie Bóg, czy jest w narodzie Jego Matka - stwierdził.

Na zakończenie Eucharystii, ks. abp Józef Kupny odnowił akt oddania Archidiecezji Wrocławskiej Matce Bożej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję