Reklama

Niedziela Kielecka

Zakon Kleryków Regularnych Ubogich Matki Bożej Szkół Pobożnych

Hebdów w rękach Pijarów

W ponorbertańkim Hebdowie Pijarzy – ojcowie z Zakonu Kleryków Regularnych Ubogich Matki Bożej Szkół Pobożnych, a prościej – Polskiej Prowincji Pijarów, gospodarzą zaledwie (wtedy w części klasztoru) od 1948 r. Gospodarzą na tyle sprawnie, że wielowiekowe dziedzictwo ich hebdowskich poprzedników – norbertanów, odzyskało blask po blisko 200 latach zastoju, zyskało nowe, współczesne funkcje duszpasterskie, z myślą o pielgrzymach, uczestnikach warsztatów i rekolekcji oraz turystach.

„Wiara i kultura”

Pijarzy przyjęli założenie: klasztor musi tętnić życiem, bynajmniej nie zarezerwowanym wyłącznie dla zakonników. Chodziło o to, aby stał się miejscem otwartym, przyjmującym pielgrzymów i gości, oferującym takie dobra duchowe, które współczesnemu człowiekowi są potrzebne dla jego harmonijnego rozwoju i wzrostu. Stąd zrodziły się nowe funkcje klasztoru. – Są one echem misji Zakonu Pijarów kierującego się hasłem „Pietas et Litterae” – „Pobożność i Nauka”. To przesłanie znalazło swój konkretny wyraz w powołanym przez pijarów „Centrum Wiara i Kultura. Ośrodek duchowości chrześcijańskiej, edukacji i kultury” – wyjaśnia o. Eugeniusz Grzywacz z Hebdowa.

W latach 2009-2011 klasztor poddany został gruntownym pracom remontowo-konserwatorskim, których efektem było odsłonięcie szeregu interesujących polichromii i rozwiązań architektonicznych, wcześniej nieznanych i niedostępnych dla zwiedzających. Do miejsc atrakcyjnych zaliczyć należy m.in.: kolebkowe ceglane piwnice (przeznaczone obecnie na cele wystawiennicze) wraz z karcerem, czyli dawnym więzieniem dla nieposłusznych zakonników z zachowanymi oryginalnymi inskrypcjami. Odrestaurowany skarbiec służy współcześnie jako sala klubowa. Atrakcyjne dla zwiedzających są eksponowane mury romańskie. Został odsłonięty portal bocznego wejścia do kościoła, widoczne są polichromie przedstawiające postaci norbertanów.

Reklama

Wszystko to tworzy fantastyczny klimat duchowy dla duszpastersko-turystycznej działalności.

Działalność Centrum zainaugurowała wystawa „Dziedzictwo kulturowe zakonów w zbiorach pijarów”. Kurator o. Eugeniusz Grzywacz, historyk sztuki – zgromadził bogate zbiory malarstwa polskiego i europejskiego z kolegiów pijarskich w Krakowie, Łowiczu i Jeleniej Górze. Kolejna wystawa prezentowała dorobek artystyczny znakomitego polskiego witrażysty Jerzego Skąpskiego. Od otwarcia „Galerii na krużgankach” odbyło się już 7 dużych wystaw, głównie dotyczących sztuki sakralnej, malarstwa, rzeźby, ceramiki, instalacji artystycznych. Obecną ekspozycję „Barwy Małopolski. Dla Jana Pawła II” przygotowaną przy współpracy z miechowską BWA „U Jaksy”, otwarto 2 lutego. Autorami prac jest ponad 55 artystów z wielu krajów. Każdej wystawie towarzyszą koncerty muzyki poważnej. – W tym roku, przy współpracy ze stowarzyszeniem Małopolska Manufaktura Sztuki planujemy w murach klasztoru „Festiwal Sztuk w Hebdowie”, na który złoży się 6 wystaw artystycznych i 7 koncertów muzyki poważnej, połączonych z profesjonalnym omówieniem prezentowanych utworów i prac.

Centrum „Wiara i Kultura” organizuje rekolekcje dla osób świeckich, księży, zakonnic, katechetów, katechezy zakochanych i narzeczonych, warsztaty dla psychologów i pedagogów szkolnych. Kalendarz wydarzeń jest dostępny na portalu www.wiaraikultura.pl i wciąż jest aktualizowany.

Reklama

Zespół kościelno-klasztorny, który jeszcze kilka lat temu popadał w ruinę dysponuje obecnie 27 komfortowo urządzonymi pokojami. W Hotelu im. św. Norberta istnieje możliwość zakwaterowania 53 osób. Do dyspozycji gości jest zarówno kościół, jak i wewnętrzna kaplica. W klasztorze są także dwie sale restauracyjne w stylowych pomieszczeniach oraz dwie sale konferencyjne: sala św. Norberta oraz sala Opata – klimatyzowane, wyposażone w nagłośnienie, Wi-Fi, projektory, ekrany, flipchart i in. Dodatkowo jest sala klubowa, czytelnia, wirydarz wewnętrzny oraz aleje spacerowe na zewnątrz klasztoru wraz z altanami ogrodowymi.

Stare i szacowne dziedzictwo, połączone z nowoczesnością – ten projekt dał efekty.

Kilkusetletnia ponorbertańska scheda

Współczesne pijarskie „gospodarstwo” zostało założone na bazie tego, co zbudowali i zgromadzili przez wieki norbertanie. Hebdów jest drugim najstarszym – po opactwie tynieckim – założeniem klasztornym w Małopolsce. Klasztor nad Wisłą został ufundowany w 1160 r. przez norbertanów przybyłych tutaj ze Strahowa pod Pragą. Hebdów był siedzibą wielu opatów komendatoryjnych, wśród których byli także kanclerze, sekretarze królewscy i biskupi. W ciągu stuleci odcisnął znaczące piętno na życiu religijnym, społecznym i gospodarczym regionu, promieniując daleko poza granice Małopolski. To właśnie norbertanie lokowali gród zwany Nowym Brzeskiem (1279 r.).

W 1819 r. opactwo zostało, decyzją władz carskich, zniesione. Norbertanie musieli opuścić klasztor, który od tego czasu zaczął popadać w coraz większą ruinę, ulegając m.in. serii groźnych pożarów, z których najpoważniejszy w 1859 r. strawił dachy nie tylko opactwa, ale także kościoła i zupełnie unicestwił słynną bibliotekę. Hebdów był wtedy parafią diecezjalną.

Pijarzy duszpasterzują w Hebdowie

Od roku 1948 r., właścicielami założenia kościelno-klasztornego stali się (po części, bo jedynie wschodniego skrzydła i kościoła) pijarzy. Jak do tego doszło? – Z dość prozaicznych powodów – wyjaśnia o. Grzywacz. – Gdy w okresie powojennym wojska radzieckie zabrały nam na swoje potrzeby budynek szkoły, stanęliśmy przed dylematem braków środków do życia (pijarzy, zgodnie ze swym charyzmatem, prowadzili wówczas tylko szkoły). Wtedy właśnie proboszcz z Hebdowa, z upoważnienia ordynariusza kieleckiego, zaproponował nam objęcie parafii, do której należało także kilka hektarów ziemi. Ojcowie przystali na tę propozycję, także dlatego, aby mógł w klasztorze odbywać się nowicjat zakonny. Nowicjusze w chwilach wolnych od formacji pomagali w uprawie roli i prowadzeniu gospodarstwa, które było zapleczem żywnościowym dla pijarskiego seminarium – tłumaczy o. Grzywacz.

Nowicjat funkcjonował w Hebdowie do 1977 r., a z decyzją przeniesienia go do Krakowa, łączy się zabawna historia. Asystent Generalny na Europę Środkową wizytując prowincję polską, zarezerwował sobie również czas na indywidualne rozmowy z nowicjuszami. Wtedy jednak podstawiona została przyczepa na załadowanie obornika, a gdy wszyscy nowicjusze wybrali pracę w gospodarstwie, zamiast rozmów z wizytatorem, asystent uznał, że bliskość gospodarstwa nie sprzyja rozwijaniu ducha pijarskiego… Jednym z ostatnich odbywających swój nowicjat w Hebdowie był o. Józef Joniec, założyciel słynnego Stowarzyszenia Parafiada, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem.

Oprócz nowicjatu zakon prowadził duszpasterstwo parafialne w tamtejszej parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w duchu charyzmatu – katechizował i realizował rozbudowane duszpasterstwo dzieci i młodzieży. Kolejni proboszczowie troszczyli się szczególnie o szerzenie kultu, jakim w Hebdowie cieszy się rzeźba Maryi z Dzieciątkiem zwana Hebdowską lub Nadwiślańską z ok. 1400 roku w ołtarzu głównym – cel odwiecznych pielgrzymek.

Choć pijarzy od 1948 r. kierowali parafią, nie odzyskali praw do własności klasztoru i nie byli prawnymi właścicielami kompleksu. Znacząca część była w zarządzie spółdzielni rolniczej, dopiero po 2000 r. możliwa była regulacja prawna. Pogarszający się stan obiektu kościelno – klasztornego wymagał pilnych prac remontowych. Zostały one podjęte najpierw w 2007 r., kiedy to z dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zostały wyremontowane dachy klasztorne, a następnie we wrześniu 2009 r., gdy przy zaangażowaniu środków unijnych rozpoczęto kompleksowe prace remontowo-konserwatorskie w całym obiekcie.

Obecnie w Hebdowie pracuje dwóch pijarów: o. Józef Ostręga – od 25 lat proboszcz parafii i o. Eugeniusz Grzywacz - szef „Centrum Wiara i Kultura”. Proboszcz jest świetnym cicerone po szacownym obiekcie sakralnym. – Nawa główna i nawy boczne odzyskują dawny blask, 6 bocznych ołtarzy także jest odnowionych, a w dalszej części świątyni – o charakterystycznym wystroju bazylikowym – trwają prace konserwatorskie. I wciąż pojawia się coś nowego… – mówi, objaśniając zwiedzającym kolejne „perełki” Hebdowa.

Tajemnice charyzmatu

Zakon korzeniami sięga roku 1597, kiedy to św. Józef Kalasancjusz otworzył pierwszą bezpłatną i powszechną szkołę podstawową w Europie.

Hasło Zakonu Szkół Pobożnych (Pijarów) brzmi: „Pietas et Litterae”, czyli „Pobożność i nauka”. Charakterystyczną cechą pijarskiego charyzmatu jest troska o wychowanie dzieci i młodzieży.

W Polsce

Do Polski pijarzy przybyli jeszcze za życia św. Józefa Kalasancjusza, sprowadzeni w 1642 r. przez króla Władysława IV. Pierwsze domy zakonne powstały w Podolińcu, Warszawie, Rzeszowie i Krakowie. Ze względu na ogromne zapotrzebowanie społeczeństwa Rzeczypospolitej Obojga Narodów na szkołę bezpłatną i dostępną dla wszystkich, liczba kolegiów szybko wzrastała. Szkolnictwo pijarskie najpełniej zreformował i dostosował do polskich potrzeb wybitny pijar, ks. Stanisław Konarski (1700-1773).

Wychowankami pijarskimi byli m.in.: Stanisław Małachowski, Tadeusz Kościuszko, Joachim Lelewel, Stanisław Moniuszko. Wielu pijarów można uznać za wybitnych Polaków: ks. O. Kopczyński jest autorem pierwszej gramatyki polskiej, ks. I.H. Osiński to pierwszy polski elektryk, hutnik i chemik, ks. Jundził wykształcił pierwszy polski zespół przyrodników i otworzył w Wilnie ogród botaniczny. Za zasługi oddane Polsce ks. Stanisław Konarski otrzymał od króla Stanisława Augusta Poniatowskiego wybity dla niego medal „Sapere auso” – „Temu, który odważył się być mądrym”.

Piękną pracę pijarskich szkół przerwały rozbiory – kolegia podzieliły losy ojczyzny. Szkoły zostały zamknięte po powstaniu listopadowym, zaś domy zakonne zlikwidowano po powstaniu styczniowym. Odnowa prowincji przyszła dzięki staraniom Sybiraka, ks. Adama Słotwińskiego, powstańca – emigranta ks. Tadeusza Chromeckiego i Hiszpana Jana Borella. Okres rozbudowy został ponownie przerwany przez II wojnę światową i w czasach powojennych. Niezależnie od utrudnień władz komunistycznych, pijarzy polscy prowadzili w okresie powojennym Prywatne Liceum Ogólnokształcące w Krakowie wraz z internatem, kierowali pracą duszpasterską w kilkunastu parafiach na terenie Polski i za granicą, prowadzili działalność publicystyczno-naukową i kaznodziejsko-rekolekcyjną.

Obecnie w Polsce pracuje 122 pijarów, zaś na świecie jest ich 1232.

2014-02-20 13:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Współpraca ze świeckimi to nasza przyszłość – uważa generał jezuitów

2020-07-31 20:44

[ TEMATY ]

duchowość

zakon

świeccy

jezuici

Vatican News

Obchodzimy dziś wspomnienie św. Ignacego z Loyoli, założyciela jezuitów. Na świecie jest dziś coraz mniej członków tego zakonu. Aby ocalić dzieła, które prowadzą, m.in. domy rekolekcyjne i szkoły, konieczna jest współpraca ze świeckimi. Zdaniem generała zakonu dla Towarzystwa Jezusowego jest to wielka szansa. „Staramy się jak największej ilości świeckich osób zaszczepić duchowość ignacjańską. «Ćwiczenia duchowne» nie są wyłącznie dla księży i sióstr zakonnych. Pisał je człowiek świecki, żołnierz. Dopiero później został kapłanem” – wyjaśnia wenezuelski zakonnik.

Celem Ćwiczeń jest osobiste przylgnięcie człowieka do Chrystusa. „Są idealnym narzędziem wzrostu duchowego dla każdego chrześcijanina. Pozwalają nabyć wewnętrzną wolność, która jest niezbędna, aby czynić to, co trzeba, a nie to, do czego popychają nas nasze słabości” – uważa o. Arturo Sosa.

Ignacy, gdy pisał Ćwiczenia był człowiekiem świeckim.

„W sercu ignacjańskiej duchowości znajduje się osobiste i głębokie spotkanie z Jezusem Chrystusem, które prowadzi do takiej znajomości Boga, że jesteśmy w stanie odnajdywać Go we wszystkim i przez cały czas. Spotkanie z Jezusem staje się doświadczeniem wyzwalającym, gdyż dzięki niemu nabywamy wewnętrzną wolność, która jest warunkiem kierowania przez Ducha Świętego. Mowa tu o pełnej dyspozycyjności do czynienia tego, co Bóg chce, bez przywiązania do jakiejkolwiek osoby, miejsca czy instytucji – powiedział w wywiadzie dla papieskiej rozgłośni generał jezuitów. – Bardzo się cieszę, że Ćwiczenia są dziś tak popularne wśród ludzi świeckich. Świeccy nie tylko korzystają z rekolekcji, ale i towarzyszą innym w ich przeżywaniu. W obecnym czasie zależy nam na tym, aby nadać pracy ze świeckimi szczególne znaczenie. Chcemy przekazać to doświadczenie Ćwiczeń jak największej liczbie osób. Bardzo cieszy choćby recepcja Ćwiczeń w Ameryce Łacińskiej. To dar od Pana.“

CZYTAJ DALEJ

Pierwsi pielgrzymi wyszli z Warszawy na Jasną Górę

2020-08-05 07:46

[ TEMATY ]

pilegrzymka

Bp Marek Solarczyk

37. Piesza Praska Pielgrzymka Rodzin Diecezji Warszawsko-Praskiej wyruszyła

W formie sztafety i duchowo – tak z powodu epidemii będą w tym roku pielgrzymować na Jasną Górę pątnicy ze stolicy. Pierwsi wyszli w środę z sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Warszawie reprezentanci 37. Praskiej Pielgrzymki Rodzin na czele z bp Markiem Solarczykiem.

W czwartek 6 sierpnia wyjdą również tylko delegacje 309. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej oraz 309. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej Akademickich Grup "17".

Ci, którzy zostali na miejscu zaproszeni zostali do pielgrzymowania duchowego. Na tę formę w całości zdecydowali się np. uczestnicy 40. Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej, która na pątniczy szlak ruszała 5 sierpnia. Zaproponowali oni pątnikom wydarzenia stacjonarne w stołecznym kościele akademickim św. Anny.

"Pielgrzymka to wyjątkowy, rodzaj rekolekcji w drodze, kiedy człowiek zostawia dotychczasowe przyzwyczajenie, luksus, pozwalając się prowadzić Bogu i Jego opatrzności" – powiedział PAP biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Marek Solarczyk, który w tym roku idzie już po raz piętnasty. Przyznał, że tegoroczne pielgrzymowanie będzie zupełnie inne. "Nie będzie śpiewów, wołania bracie czy siostro. Będziemy iść samotnie w milczeniu. Będzie to okazja do osobistej refleksji i modlitwy" – powiedział hierarcha.

W ramach 37. Praskiej Pielgrzymki Rodzin wraz z biskupem na Jasną Górę będzie szło jeszcze czterech księży. Codziennie będą się wymieniać pokonując po dwóch przeznaczony na dany dzień odcinek trasy.

W ocenie biskupa tegoroczna sytuacja związana z epidemią jest w jakiejś mierze podobna do tej sprzed stu lat, kiedy w tych sierpniowych dniach Warszawa przygotowywała się do obrony przed nacierającą armią bolszewicką.

"Na front nie poszli wszyscy, którzy chcieli, ale tylko mężczyźni w sile wielu oraz młodzież. Natomiast ogromna rzesza ludzi została w swoich domach, co nie znaczy, że im nie zależało. Łączyli się duchowo modląc się w świątyniach, po domach, przygotowując zaopatrzenie dla polskich żołnierzy, opatrując rannych, tych, którzy wracali z pola bitew" – zwrócił uwagę bp Solarczyk.

Zapewnił, że przemierzając kolejne kilometry w drodze na Jasną Górę będzie niósł wraz innymi kapłanami intencje wszystkich, którzy gdyby nie epidemia, podążyliby wraz z nimi. "Będziemy także w modlitwie pamiętali o tych, którzy co roku witali nas po drodze, wspierali, dzielili się tym, co mieli" – powiedział biskup.

Ze względu na bezpieczeństwo sanitarne również trasa 37. Praskiej Pielgrzymki Rodzin została zmieniona. Będą omijane miejsca, gdzie w ostatnim czasie notowano zakażenia. "Codzienne msze święte będziemy odprawiali na trasie, nie wchodząc do kościołów, ani żadnych kaplic" – poinformował bp Solarczyk.

Resztę pątników zaproszono do duchowego pielgrzymowania. "Jedną z from może być nawiedzanie tzw. kościołów nowennowych w diecezji warszawsko-praskiej, w których codziennie będzie msza święta celebrowane przez któregoś z biskupów, adoracja Najświętszego Sakramentu oraz Apel Jasnogórski – wszystko w ramach przygotowań do setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej nazywanej Cudem nad Wisłą" – powiedział hierarcha.

Dla tych, którzy potrzebują nieco wysiłku fizycznego zdaniem bp. Solarczyka pewną formą może być pielgrzymowanie piesze do miejscowych sanktuariów. "Na terenie Warszawy jest na przykład konkatedra Matki Bożej Zwycięskiej, stołeczne sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, Matki Bożej z Lourdes. W Sulejówku jest sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, w Loretto koło Wyszkowa - Matki Bożej Loretańskiej, czy w Mińsku Mazowieckim - Matki Bożej Anielskiej nazywanej Hallerowską" – zauważył duchowny.

W ramach duchowego wędrowania uczestnicy 40. WAPM każdego dnia w kościele akademickim św. Anny w Warszawie będą mogli spotykać się na mszach św. o godz. 20. Następnie oprawę do pielgrzymkowego Apelu Jasnogórskiego zapewnią poszczególne grupy pielgrzymkowe – np.: 5 sierpnia grupa czarno-biała, 6 sierpnia - czerwona, a ostatniego dnia (14 sierpnia) - grupa biało-zielona.

"Wszystkim uczestnikom pielgrzymki zostaną zapewnione +Przewodniki duchowe+ oraz inne materiały, które pomogą duchowo przeżyć ten czas" – zapewnił przewodnik i rektor kościoła akademickiego św. Anny ks. Krzysztof Siwek. Dodał, że oprócz transmitowania wydarzeń stacjonarnych każdego dnia będą internetowe transmitowane na żywo, m.in. godzinki, konferencje, różaniec i koronka do miłosierdzia Bożego.

Specjalny program duchowy przygotowała także Warszawska 309. Warszawska Pielgrzymka Piesza zwana paulińską. W dniach 6-14 sierpnia, pielgrzymi będą łączyć się na codziennej mszy św. w kościele Świętego Ducha w Warszawie. Liturgie z konkretnym przesłaniem na dany dzień będą celebrowane o godz. 9 i 17. Myślą przewodnią rekolekcji, które poprowadzi paulin o. Zbigniew Ptak, będą słowa - "Jak rozkochać się w mszy świętej".

W ramach 309. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej Akademickich Grup "17" 6 sierpnia "fizycznie w drogę wyruszą jedynie przewodnicy grup. "Codzienne msz święte w kościołach i sanktuariach na trasie będą transmitowane dla pątników duchowych za pośrednictwem radia PallottiFM oraz w telewizji internetowej PallottiTV" - powiedział przewodnik pallotyn ks. Wojciech Świderski SAC.

Co roku pątnicy idą na Jasną Górę na przypadającą 15 sierpnia uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Na program "Sportowe Wakacje+" przeznaczone zostanie w tym roku ponad 11 mln zł

2020-08-05 15:49

[ TEMATY ]

sport

wakacje

Adobe Stock

Na program "Sportowe Wakacje+" przeznaczone zostanie w tym roku łącznie 11 761 668 złotych - poinformowało ministerstwo sportu. Celem jest promocja aktywnego wypoczynku w kraju poprzez umożliwienie jego mieszkańcom udziału w różnego rodzaju wydarzeniach sportowych.

"Zainteresowanie programem przerosło nasze oczekiwania. Do ministerstwa trafiły wnioski na łączną kwotę ok. 56 mln zł. To dla nas ważny sygnał, że jest ogromne zapotrzebowanie dofinansowania takich inicjatyw jak: obozy, turnieje, zajęcia czy eventy sportowe" - podkreśliła minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk.

W resortowym komunikacie zaznaczono, że nowy program jest efektem analiz dotyczących utrzymania dobrego stanu zdrowia i poziomu aktywności fizycznej mieszkańców Polski. Zwłaszcza w kontekście pandemii koronawirusa. Celem inicjatywy - poza promocją aktywnego wypoczynku - jest też zadbanie o wiedzę historyczną i tożsamość narodową.

O dofinansowanie ubiegać się mogą organizacje pozarządowe, które powołane zostały - w ramach swojej podstawowej działalności statutowej - do realizacji zadań z zakresu upowszechniania sportu i kultury fizycznej. Dotyczy to związków, stowarzyszeń i fundacji.

Wnioski można składać od 3 lipca do 31 października. Dofinansowanie może zostać przeznaczone na refundację wydatków już poniesionych.

Krajowym operatorem "Sportowych Wakacji+" została Fundacja LOTTO im. Haliny Konopackiej. W ramach programu organizacja zgłosiła własny, dodatkowy projekt "Sportowe Wakacje z Fundacją LOTTO", który dotyczy organizacji wakacyjnych obozów sportowych. Jak poinformowano w komunikacje, przeznaczyła na ten cel 5 mln zł. (PAP)

an/ cegl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję