Reklama

Niedziela Kielecka

Seminarium – odkrywanie „fascynującej relacji z Bogiem”

Niedziela kielecka 8/2014, str. 1, 6-7

[ TEMATY ]

rozmowa

TER

Wyższe Seminarium Duchowne w Kielcach

AGNIESZKA DZIARMAGA: – Gdy przyjął Ksiądz funkcję rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach – jakie pytanie sobie przede wszystkim postawił? Jakie dostrzegł Ksiądz najpilniejsze wyzwanie?

KS. DR PAWEŁ TAMBOR: – Zastanawiam się, czy lepsze będzie rozważenie tej decyzji w kontekście wyzwania, czy może wezwania. Oba określenia wydają się adekwatne. One także determinują odpowiedź. Jeśli jest to wezwanie, oczywistym jest, że w kontekście Kościoła sam Bóg w taki czy inny sposób zadaje mi pytanie lub po prostu wzywa. Pierwszym jest zatem pytanie adresowane nie do siebie, ale do Niego: czego Bóg ode mnie chce? Dlaczego w tym momencie życia? Dlaczego przemawia w taki sposób?
Mówienie o wyzwaniu przenosi rozważania na płaszczyznę ludzką. Tu takiej decyzji towarzyszy z jednej strony pewna ekscytacja, związana właśnie z wyzwaniem, które mobilizuje, twórczo „dewastuje” pewne dotychczasowe poczucie stabilizacji. Z drugiej strony towarzyszy jej lęk, który Biblia nazywa w różnych kontekstach bojaźnią. Pomoc w rozeznawaniu powołania do kapłaństwa, towarzyszenie w procesie formacji, stwarzanie warunków odkrywania i pielęgnowania relacji z Bogiem są zadaniami, w pewnym dobrym sensie, ponad ludzkie siły. To w gruncie rzeczy dobrze, bo człowiek z całym bagażem swoich sił i słabości zdaje się na Boga. Na szczęście nie ma innej możliwości.
Zadaniem najpilniejszym bez wątpienia było nawiązanie takiej relacji z alumnami, by mogło powoli rodzić się między nami zaufanie. Zaufanie jest w istocie fundamentem tego, by stawiać sobie w ogóle jakieś jasne cele; budować przekonanie, że to, co wydarza się w Seminarium Duchownym, jak i samo Seminarium, to w rzeczy samej Boże dzieło.

– W jaki sposób przygotować dzisiaj młodego człowieka do święceń i do pełnienia obowiązków kapłańskich? Jak go wykształcić, wyposażyć w określony warsztat, a przede wszystkim, jak formować? Czy program formacyjno-kształceniowy w seminariach jest na tyle elastyczny, że reaguje na bieżąco na wyzwania czasów?

– Właściwie każdy dokument Kościoła, każda wypowiedź dotycząca formacji do kapłaństwa służebnego zawiera w preambule uwagę, że ma ona cztery wymiary: ludzki, duchowy, intelektualny i duszpasterski. Ten ostatni jest w oczywisty sposób pochodną trzech pierwszych. Na bazie dojrzałego człowieczeństwa, żywej, autentycznej relacji z Bogiem oraz dysponowania adekwatnym bagażem wiedzy i umiejętności można odpowiedzialnie budować duszpasterstwo. Naturalnie wszystko to jest pewnym ogólnikiem, jakimś dezyderatem, który domaga się konkretów.
Ogólnikiem natomiast z pewnością nie jest przekonanie, że formującym (jeśli już używać tego określenia) jest przede wszystkim Bóg, który powołuje. On nadaje kształt temu, co ludzkie, przemawia i tworzy „świat”, który nazywamy duchowością, jest układem odniesienia dla poszukiwań intelektualnych oraz celem w pasterzowaniu. To jest pierwsza odpowiedź na całą grupę pytań typu „jak formować?”; a zatem, dostrzegać podstawową rolę Stwórcy w tym procesie i, na ile to możliwe, poddawać się Jego Duchowi.
Z drugiej strony pytania z rodzaju: „jak formować?”, „jak kształtować?”, „jak przygotowywać?” są o tyle nieszczęśliwe, że mogą prowadzić do przekonania, że w pewnym sensie alumn w Seminarium jest jakimś biernym tworzywem (formowany, zatem bierny), kimś, kto jest przedmiotem procesu wychowania, tworzenia, kształtowania; kimś, kto ostatecznie może poczuć się wyłącznie klientem i odbiorcą tego wszystkiego, co Seminarium może mu dać. Może zabrzmi to jak banał, ale sądzę, że Seminarium Duchowne jest raczej miejscem, gdzie młody człowiek otrzymuje pewne narzędzia ze strony wykładowców, ojców duchownych, wychowawców, ale po to, by sam odkrywał fascynujący świat relacji z Bogiem, wspólnoty Kościoła; by sam, wręcz jak przygodę, traktował poszukiwanie racjonalnych uzasadnień i argumentów na rzecz wiary.
Jest taka ciekawa zasada dotycząca towarzyszenia duchowego, często nazywanego kierownictwem duchowym, którą można podać jako przykład analogii do ogólnego procesu formacji. Mianowicie, to co najważniejsze, a zatem decyzje, postanowienia dokonują się nie podczas rozmowy z osobą, która towarzyszy duchowo, kierownikiem duchowym, mentorem, choćby najmądrzejszym. On nie może wyłożyć wszystkiego „kawa na ławę”. Miejscem rozeznania, wyciągania wniosków, wreszcie decyzji jest osobista modlitwa, samodzielny namysł nad tym, co do mnie dociera. Czytając dialogi Platona, doskonale to widać, jak Sokrates, mówiąc dosadnie, nie „wykłada” wiedzy, ale tak prowadzi słuchacza, że on sam ją odkrywa i doświadcza w związku z tym całej przyjemności „badacza” i „odkrywcy”. Nie jest biernym – formowanym przez innych. Uważam, że taki punkt wyjścia jest kluczowy. Świeżym przykładem realizacji tego podejścia w naszym seminarium jest łączenie tradycyjnych wykładów z Pisma Świętego ze spotkaniami w formie kręgu biblijnego, gdzie wspólnota spontanicznie dzieli się owocami własnej lektury Biblii.
Oczywistym jest, że program formacyjno-kształceniowy powinien reagować na to, co przynosi ze sobą dynamiczna rzeczywistość. Dobrym przykładem tej wzajemnej relacji jest etyka reagująca na rozwój technologii. Istnieje cały szereg kwestii etycznych tzw. tradycyjnych, które istnieją, odkąd człowiek świadomie zastanawiał się normatywnie nad własnym działaniem. Z drugiej strony w pewnych obszarach etyka „goni” technologię w tym sensie, że powstają zupełnie nowe problemy domagające się rozważań i rozstrzygnięć, jak eugenika czy transplantologia. Podobnie rzecz ma się z formacją seminaryjną. Część z obecnych wyzwań, które można nazwać światopoglądowymi (jak pewne postaci ateizmu, status rodziny i inne kwestie społeczne) są tradycyjne w tym sensie, że stanowią współczesną reinterpretację historycznych postaw, poglądów czy sporów. Z pewnością względnie nowym obszarem jest natomiast na przykład dynamicznie rozwijający się świat mediów, technologii komunikacyjnej, portali społecznościowych; słowem: „ocean” Internetu. Z jednej strony nowa technologia dostarcza znakomitych możliwości dzielenia się doświadczeniem wiary, z drugiej, niestety często promuje powierzchowność, „łatwość”, „natychmiastowość” odpowiedzi, na które zwykle w Bożej pedagogii potrzeba czasu, milczenia, cierpliwości, lektury i namysłu.
Jak ewangelizować, jak komunikować orędzie Dobrej Nowiny, która z natury „chce” i musi być głoszona w świecie współczesnym nazywanym często swoistym „supermarketem” duchowości? Biorąc pod uwagę formację intelektualną, alumni Wyższego Seminarium Duchowego w Kielcach są studentami Wydziału Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Uniwersytecki program studiów w ramach ogólnych i szczegółowych wytycznych ratio studiorum (programu studiów dla seminariów duchowych) jest na tyle elastyczny, że dopuszcza, przy zachowaniu określonych procedur, mniejsze lub większe korekty odpowiadające na wyzwania, o których mowa. Z drugiej strony istnieje wiele znakomitych form zaangażowania się alumnów w posługę, która pomaga doświadczać radości i trudów dzielenia się człowieczeństwem i wiarą w środowisku ludzi chorych, niepełnosprawnych, dzieci i ludzi w podeszłym wieku.

– Czy Seminarium Duchowne potrzebuje tzw. promocji – czy musi dbać o „zewnętrzny” wizerunek, obecność w mediach, zatroszczyć się o kandydatów?

– Troska o to, by Wyższe Seminarium Duchowne istotnie było, jak to się metaforycznie mówi, „sercem” diecezji, realizuje się w kilku wymiarach. Bycie „sercem diecezji” interpretuję w następujący sposób: bycie miejscem autentycznej formacji do zgodnej z wolą Bożą posługi kapłańskiej; po drugie, bycie obecnym w świadomości ludzi, jako takie właśnie. Pierwszym wymiarem troski, w której mowa, jest modlitwa za powołanych, za tworzących środowisko przełożonych i wykładowców, wreszcie o nowe powołania. Służą temu m. in. dni seminaryjne w każdej parafii, adoracje powołaniowe, charyzmat modlitewny Grona Przyjaciół i Sympatyków Seminarium. Te formy modlitewne mają charakter zwrotny: alumni modlą się za swoich dobroczyńców.
Zewnętrzna promocja Seminarium dokonuje się lub powinna dokonywać się najpierw poprzez ludzi, potem poprzez media, w których są obecni ludzie. Sądzę, że nic tak nie zachęci do zainteresowania się seminarium, jak spotkanie z żywym, autentycznym, dobrym klerykiem lub księdzem; jak to określają młodzi ludzie: „w realu”; a dopiero w drugiej kolejności na przykład na portalu społecznościowym czy ogólnie w mediach. Tutaj WSD w Kielcach jest obecne między innymi poprzez swoją stronę internetową (www.wsd.kielce.pl), audycje radiowe z udziałem kleryków lub wykładowców, czasopismo „Obecni”, spektakle teatru seminaryjnego lub płyty zespołu muzycznego „Kerygmat”. Od dwóch lat istnieje propozycja dla młodzieży męskiej pod hasłem: „Kleryk to... Zostań nim na weekend i zobacz sam”. Zapraszamy chętnych, by zakosztowali życia seminaryjnego w wymiarze trzech dni. W tym roku odbędą się dwie edycje tej akcji w terminach: 14-16 marca i 21-23 marca.

2014-02-20 13:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego nie bronimy Hagii Sophii?

2020-08-05 07:20

Niedziela Ogólnopolska 32/2020, str. 21

[ TEMATY ]

rozmowa

Katarzyna & Hakan Kaner

O tym, co się kryje za posunięciem prezydenta Erdogana i jak jego decyzja dotycząca Hagii Sophii wpisuje się w wielką grę geopolityczną tureckiego prezydenta, z Martą Ottaviani rozmawia Włodzimierz Rędzioch.

Włodzimierz Rędzioch: Jako datę pierwszej oficjalnej modlitwy w Hagii Sophii wybrano 24 lipca – w tym dniu w 1923 r. doszło do podpisania traktatu w Lozannie, na mocy którego zwycięskie mocarstwa położyły kres Imperium Osmańskiemu...

Marta Ottaviani: W ten sposób zostały upamiętnione dwie rocznice, obie „niepokojące” dla obszaru Morza Śródziemnego. Pierwsza, jak słusznie odnotowano, to rocznica podpisania traktatu lozańskiego, o którym powinniśmy pamiętać – wygaśnie on w 2023 r., a prezydent Erdogan zamierza go przedyskutować, zwłaszcza jeśli chodzi o niektóre wyspy położone u tureckiego wybrzeża, z których część należy dziś do Grecji. Ale jest druga, mniej znana rocznica – 24 lipca 1994 r. Erdogan został zwolniony z więzienia po spędzeniu 4 miesięcy za kratami za podżeganie do religijnej nienawiści. Przywitał go imponujący tłum ludzi reprezentujący turecką islamską prawicę – Erdogan obiecał im wtedy, że Turcja nie pozostanie długo świecka.

CZYTAJ DALEJ

Projekt rozporządzenia o podwyżkach dla nauczycieli skierowany do konsultacji

2020-08-04 15:51

[ TEMATY ]

nauczyciel

nauczyciele

stock.adobe.pl

Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski skierował we wtorek do opiniowania i konsultacji publicznych projekt rozporządzenia w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia nauczycieli, zakładający podwyżkę wynagrodzeń nauczycieli od 1 września tego roku.

Załącznikiem do projektu rozporządzenia jest tabela, w której podane są wysokości 12 stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. Uwzględnione są wszystkie cztery stopnie awansu zawodowego nauczycieli, tj. stażysta, nauczyciel kontraktowy, nauczyciel mianowany i nauczyciel dyplomowany, oraz trzy poziomy wykształcenia.

Najliczniejsza grupa nauczycieli to osoby z tytułem zawodowym magistra i z przygotowaniem pedagogicznym. W tabeli podano, że w tej grupie wynagrodzenie nauczyciela stażysty od 1 września wynosić ma 2949 zł brutto (oznacza to wzrost o 167 zł brutto), nauczyciela kontraktowego – 3034 zł brutto (wzrost o 172 zł brutto), nauczyciela mianowanego – 3445 zł brutto (wzrost o 195 zł brutto) i nauczyciela dyplomowanego – 4046 zł brutto (wzrost o 229 zł brutto).

Zgodnie z ustawą budżetową na 2020 r. płace nauczycieli mają wzrosnąć o 6 proc. od września tego roku. W tzw. ustawie okołobudżetowej zapisano, że nauczyciele mają otrzymać podwyżkę nie później niż do 30 września 2020 r., z wyrównaniem od 1 września. W związku z zaplanowaną podwyżką zwiększona została subwencja oświatowa – wynosi 49 mld 835 mln 775 tys. zł, jest wyższa od ubiegłorocznej o 6,2 proc. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Kard. Raï: odbudujmy wspólnie zraniony Bejrut!

2020-08-05 15:12

[ TEMATY ]

Liban

wybuch

PAP

Libański kardynał Béchara Boutros Raï zaapelował do wspólnoty międzynarodowej o przyjście z pomocą rannemu Libanowi. W tekście zatytułowanym „Apel do państw świata” wezwał do utworzenia kontrolowanego przez ONZ funduszu na rzecz odbudowy Bejrutu.

W przejmującym przesłaniu maronicki patriarcha Antiochii podkreśla, że Bejrut to obecnie zniszczone miasto, które wygląda tak, jakby przetoczyła się przez nie wojna. Opisuje zniszczenia i spustoszenie spowodowane przez podwójną eksplozję. Przypomina o setkach rodzin, które w jednej chwili stały się bezdomne. „Ma to miejsce w chwili, gdy państwo przeżywa ogromny kryzys gospodarczy, co sprawia, że nie jest w stanie sobie poradzić z tą katastrofą” – podkreśla kard. Raï. Wskazuje, że „Kościół, który w całym Libanie utworzył sieć pomocy humanitarnej, stoi dziś przed nowym wielkim wyzwaniem, którego nie jest w stanie samodzielnie podjąć”. Maronicki patriarcha poprosił o pomoc kościelne organizacje charytatywne na całym świecie, aby pospieszyły z pomocą poszkodowanym mieszkańcom Bejrutu, by mogli odbudować swe domy i uleczyć rany.

Miejscem pierwszego schronienia dla pozbawionych dachu nad głową stało się m.in. sanktuarium Matki Bożej Pani Libanu w Harissie. „Mimo że do Bejrutu jest 20 km to poczuliśmy jak budynek się trzęsie” – powiedział Radiu Watykańskiemu rektor sanktuarium ks. Khalil Alwan, który część pomieszczeń przekazał do dyspozycji Czerwonego Krzyża. Sanktuarium jest od wczoraj także szczególnym miejscem modlitwy. „Adoracja Najświętszego Sakramentu trwa całą dobę, od rana co godzinę odprawiamy Mszę” – podkreśla ks. Alwan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję