Reklama

Świat

Jasnogórska Matka w drodze

Dwa lata temu w mroźny styczniowy ranek wyruszyła z Jasnej Góry w daleką drogę. Teraz jest na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych i podąża na Florydę. Mowa o ikonie Matki Bożej Częstochowskiej, która z inicjatywy Human Life International pielgrzymuje przez świat w intencji obrony życia

Nim stanęła na kontynencie amerykańskim, przebyła 65 tys. km po krajach Azji i Europy. Kiedy żegnaliśmy ikonę na Jasnej Górze 30 stycznia 2012 r., w sercach tliła się obawa: Czy peregrynacja „Od Władywostoku do Fatimy” przez dziesiątki nie zawsze przyjaznych granic i ogromne przestrzenie odbędzie się bez przeszkód? Drugi etap pielgrzymki, Ameryka Północna, wydawał się wtedy celem bardzo odległym. Obawy okazały się zbyteczne.

Bez paszportu przez granice

Ikona Matki Bożej Częstochowskiej w zależności od potrzeb podróżuje samochodem, łodzią lub samolotem i bez problemów przekracza granice – i te ustanowione na mocy traktatów, i te zamykające ludzkie serca i sumienia. Już teraz na jej przyjęcie czekają kolejne kontynenty.

Jednym z ważnych momentów w przygotowaniu peregrynacji było, dziś już historyczne, spotkanie przywódców ruchów obrony życia z 18 krajów na Jasnej Górze. Ideę spotkania przedstawiła wtedy „Niedzieli” Ewa Kowalewska z HLI Polska: – W sytuacji globalnego ataku cywilizacji śmierci musimy się zwrócić o pomoc do Maryi w powszechnej modlitwie w obronie życia. Każdego roku ginie na świecie ponad 50 mln poczętych dzieci. Globalna liczba aborcji przekroczyła 2 mld.

Reklama

Podczas Mszy św. kończącej międzynarodowe spotkanie liderzy ruchów pro-life złożyli w jasnogórskiej kaplicy Akt Powierzenia Matce Bożej Ochrony Cywilizacji Życia i Miłości. Kopia Cudownej Ikony przeznaczona do peregrynacji przed wyruszeniem w drogę została poświęcona przez abp. Stanisława Nowaka i przyłożona do oryginału. Dwa dni później wyruszyła na wschód i 15 czerwca dotarła nad Pacyfik we Władywostoku. 22 sierpnia powróciła na krótko do swojego jasnogórskiego domu. Potem, pielgrzymując przez kolejne kraje, 7 kwietnia 2013 r. dotarła do Fatimy, a następnego dnia nad brzeg Atlantyku w Nazaré, gdzie zakończył się pierwszy etap pielgrzymki. – Chociaż oficjalne media mało informowały o peregrynacji w poszczególnych krajach, wszędzie były tłumy i żarliwa modlitwa – mówi Ewa Kowalewska. – Szacujemy, że w pierwszym etapie pielgrzymki na modlitwie w intencji obrony życia zgromadziło się wokół Ikony ok. 4 mln osób.

Lot przez Atlantyk

Przekazanie Ikony bezpośrednio z Portugalii na kontynent amerykański okazało się niemożliwe. Po długiej podróży konieczna była jej konserwacja, trwały też ustalenia dotyczące terminów i trasy amerykańskiej. Przy opracowywaniu szczegółów podróży przez ocean pojawił się jeszcze jeden problem. Ikona wraz z zabezpieczającą ją skrzynią, zwaną żartobliwie płaszczykiem Matki Bożej, ważyła ponad 45 kg. Takiego bagażu nie można wziąć do samolotu nawet za dopłatą. Wykonano lżejszą, aluminiową skrzynię, odchudzono ją, usuwając wszystkie możliwe detale. 22 sierpnia 2013 r. Ikona wyruszyła z Gdańska i przez Frankfurt n. Menem dotarła do Waszyngtonu. Lech Kowalewski przekazał ją ks. Peterowi Westowi, wiceprezydentowi Human Life International ds. Misji, koordynatorowi amerykańskiego etapu peregrynacji, który od tej chwili jej towarzyszy.

Na wschodnim wybrzeżu

Oficjalne powitanie Matki Bożej Częstochowskiej na ziemi amerykańskiej odbyło się w kościele nad rzeką Potomac. Pobliska Wyspa św. Klemensa, nazywana jest kolebką amerykańskiej wolności religijnej, gdyż w 1634 r. wylądowali tutaj angielscy katolicy, uciekający ze swojej ojczyzny przed prześladowaniami religijnymi. Płynący z nimi o. Andrew White – jezuita odprawił tu pierwszą w angielskich koloniach Mszę św. Prawie 380 lat później ikona Matki Bożej Częstochowskiej w asyście Rycerzy Kolumba oraz przedstawicieli zarządu HLI, z obecnym prezydentem ks. Shenanem Boquetem na czele, dotarła motorówką na historyczną wyspę i zatrzymała się pod pamiątkowym białym krzyżem.

Reklama

Wyspa św. Klemensa, parafia Matki Bożej Różańcowej w Baltimore, kościół Świętej Trójcy w Gainesville, kościół św. Michała w Annandale – to pierwsze przystanki w rozpisanej na 14 miesięcy podróży Matki Bożej przez Stany Zjednoczone. W dniu rocznicy pamiętnych ataków z 11 września 2001 r. Ikona gościła w kościele św. Cypriana Wspomożyciela w diecezji Waszyngton. W drodze do parafii zatrzymała się obok pomnika upamiętniającego ofiary zamachu terrorystycznego w Waszyngtonie – 184 osoby, które zginęły w wyniku uderzenia samolotu w budynek Pentagonu. Przez tydzień gościła w Filadelfii – piątym co do wielkości mieście USA, kilkakrotnie spotykała się z wiernymi w bazylice katedralnej Świętych Piotra i Pawła i klerykami z Seminarium św. Karola Boromeusza. Odwiedziła Uniwersytet Villanova i siostry Służebnice Ducha Świętego od Wieczystej Adoracji, nazywane różowymi siostrami z powodu barwy ich habitów. Zatrzymała się także w kościele św. Jana Chrzciciela we Front Royal w stanie Wirginia, gdzie mieści się centralna siedziba Human Life International.

W Nowym Jorku Matka Boża przeszła w procesji przez tzw. Strefę Zero koło ruin World Trade Center. Zatrzymała się w najstarszym kościele św. Piotra na Manhattanie i przeszła przez centrum do kościoła Matki Bożej Dobrej Rady. Do licznej grupy uczestników procesji przyłączało się wielu przechodniów, co w Nowym Jorku nie zdarza się zbyt często. – Modlimy się, aby wizyta Maryi w Ikonie Częstochowskiej odwróciła serca i umysły od kultury śmierci – powiedziała wtedy Theresa Bonapartis z organizacji „Lumina”, która zajmuje się terapią zespołu poaborcyjnego. Nazywa ona Ikonę Częstochowską Matką Miłosierdzia, która leczy nawet najbardziej poranione serca.

Podczas peregrynacji amerykańscy działacze pro-life organizują także spotkania modlitewne z udziałem Ikony przed klinikami aborcyjnymi. Tak było w: Rockville, Germantown, Frederick, Hagerstown, Dover, Hackensack i wielu innych miastach. Dyżurujący na co dzień pod klinikami obrońcy życia, których zadaniem są rozmowy z udającymi się tam kobietami, dają świadectwo, że wiele dzieci i ich matek zostało uratowanych.

Matka Boża jednoczy

Podobnie jak w pierwszym etapie pielgrzymki, i teraz modlitwa w intencji obrony życia jednoczy katolików i wiernych Kościołów różnych tradycji wschodnich. Poparcie dla idei peregrynacji wyraził metropolita Tichon, zwierzchnik Kościoła prawosławnego w Ameryce. Matkę Bożą Częstochowską zapraszają do siebie parafie obrządków wschodnich, wśród nich cerkiew pw. Świętych Piotra i Pawła Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego w South River w stanie New Jersey oraz cerkiew pw. Świętych Apostołów w Sadle Brook, która zorganizowała spotkanie ekumeniczne z udziałem przedstawicieli dziesięciu Kościołów.

– Peregrynacja jest wielkim wydarzeniem dla Polonii i Polaków mieszkających w USA – mówi Ewa Kowalewska. – Ikona Matki Bożej uczestniczyła w Paradzie Pułaskiego, która odbyła się w Nowym Jorku 6 października ub.r.

Paradę rozpoczęła Eucharystia w katedrze św. Patryka, która jest symbolem Nowego Jorku. Jak co roku w przemarszu uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy „biało-czerwonych” Polonusów. Po Eucharystii Ikona została ustawiona przed świątynią i tutaj, wraz z abp. Thomasem Wenskim i ks. prał. Robertem Ritchiem – rektorem katedry – przyjmowała przechodzącą manifestację. Po zakończeniu parady wielu uczestników pojechało śladem Ikony do sanktuarium bł. Jana Pawła II w Linden, gdzie przez całą dobę trwało czuwanie w intencji obrony życia.

W święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny 8 grudnia ub.r. Ikona gościła w Narodowym Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown, nazywanym amerykańską Częstochową. Trzy dni wypełniły: modlitwa w języku polskim i angielskim w intencji zwycięstwa cywilizacji życia, całonocne czuwanie i adoracja Najświętszego Sakramentu. Matka Boża Częstochowska w swej peregrynującej ikonie była również gościem największej na świecie katolickiej stacji radiowo-telewizyjnej EWTN. Ta znana także w Polsce „telewizja Matki Angeliki” jest odbierana w 125 mln domów, ma 606 mln słuchaczy internetowych i 184 mln słuchaczy radiowych. Bardzo ważnym wydarzeniem była obecność Ikony na Marszu dla Życia w Waszyngtonie 22 stycznia br., w którym corocznie bierze udział kilkaset tysięcy osób.

Pielgrzymka się rozrasta

Podczas kilku ostatnich miesięcy pielgrzymki przez Amerykę Matka Boża przejechała już ponad 13 tys. km. Do tego należy doliczyć przelot przez Atlantyk ok. 8 tys. km, co oznacza, że łącznie z I etapem przejechała już 86 tys. km, czyli już dwukrotnie opasała Ziemię. A peregrynacja nadal trwa! W najbliższych tygodniach Matka Boża odwiedzi Florydę, Alabamę, Luizjanę, Teksas, by w marcu skierować się na północ. W planie są stany położone nad Wielkimi Jeziorami i krótka wyprawa do Kanady. Podążając na zachód, latem Ikona dotrze do Kalifornii, Oregonu i Arizony, a stamtąd uda się do Meksyku.

– Niezwykła inicjatywa pielgrzymki Obrazu Jasnogórskiego przez świat w obronie życia spotyka się ze wspaniałym przyjęciem i coraz bardziej się rozrasta – mówi Ewa Kowalewska. Realnie i konkretnie rysują się już teraz jej następne etapy: Ameryka Środkowa, Południowa, Australia, Oceania…

Chociaż dzisiaj ikona Matki Bożej wędruje przez daleki kontynent amerykański, warto przyłączyć się duchowo do tej wielkiej pielgrzymki w obronie życia i rodziny. Więcej informacji na ten temat znajdziemy na stronie: www.odoceanudooceanu.pl.

Ukazał się album „Od Oceanu do Oceanu. 65 tys. km z Ikoną Częstochowską przez świat w obronie życia”. Fascynująca, bogato ilustrowana fotokronika z trasy przez 24 kraje Azji i Europy. Zamówienia przez stronę www.odoceanudooceanu.pl

2014-01-21 15:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jest akt oskarżenia ws. profanacji wizerunku Matki Bożej

2020-07-01 12:49

[ TEMATY ]

Matka Boża

profanacja

youtube.com

Akt oskarżenia wobec trzech osób, skierowała do sądu prokuratura w Płocku (Mazowieckie). Sprawa dotyczy rozlepiania w 2019 r. wokół kościoła nalepek z wizerunkiem Matki Bożej w tęczowej aureoli.

Aktem oskarżenia objęto trzy osoby: Elżbietę P., Annę P. oraz Joannę G. Wszystkim przedstawiono zarzuty z art. 196. Kodeksu karnego, czyli obrazy uczuć religijnych poprzez znieważenie przedmiotu czci religijnej – poinformowała w środę PAP prokurator rejonowa w Płocku Małgorzata Orkwiszewska.

Postępowanie w sprawie obrazy uczuć religijnych zostało wszczęte po tym, gdy w nocy z 26 na 27 kwietnia 2019 r. wokół kościoła św. Dominika w Płocku rozlepiono nalepki z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postaci Maryi i Dzieciątka otoczone były aureolami w barwach tęczy. Nalepki te pojawiły się wówczas m.in. na koszu na śmieci i na przenośnej toalecie.

Z ustaleń postępowania wynika, że wszystkie osoby objęte aktem oskarżenia działały wspólnie i w porozumieniu

powiedziała PAP prokurator Orkwiszewska.

Jak wyjaśniła, akt oskarżenia wobec Elżbiety P., Anny P. i Joanny G. został skierowany do płockiego Sądu Rejonowego. Dodała, iż zarzuty aktu oskarżenia dotyczą „rozklejenia na toalecie, koszu na śmieci, transformatorze, znakach drogowych i ścianach budynków wydruków przedstawiających przerobiony obraz Matki Bożej Częstochowskiej z widoczną aureolą w kolorach tęczy, będącej symbolem społeczność LGBT„.

Według art. 196 kodeksu karnego, kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

aw/PAP

CZYTAJ DALEJ

Już jest w dobrych rękach. Śp. ks. Wojciech Szlachetka

2020-07-06 13:30

Paweł Wysoki

Nagła i przedwczesna śmierć ks. Wojciecha Szlachetki, proboszcza parafii pw. Matki Bożej Szkaplerznej w Abramowie, okryła żałobą Rodzinę Zmarłego, duchownych i wiernych, którym gorliwie służył.

Uroczystości pogrzebowe z licznym udziałem kapłanów i świeckich miały dwie stacje: 3 lipca Mszy św. żałobnej w kościele parafialnym w Abramowie przewodniczył bp Mieczysław Cisło, a 4 lipca Mszy św. pogrzebowej w rodzinnej parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kraczewicach przewodniczył bp Adam Bab. Ciało Zmarłego spoczęło na miejscowym cmentarzu parafialnym.

- Módlmy się o to, by Pan przyjął do siebie śp. ks. Wojciecha. Niech jego kapłańska służba zostanie zwieńczona radością życia wiecznego - mówił bp Adam Bab, zachęcając zgromadzonych do modlitwy za Zmarłego, a także za pogrążoną w żalu rodzinę, zwłaszcza Rodziców i Brata z Rodziną. - Tak, jak przez ponad 32 lata ks. Wojciech sprawował Eucharystię, tak my chcemy mu służyć modlitwą i ofiarą Mszy św. Przed Bogiem chcemy dziękować za wszelkie dobro, które uczynił jako kapłan - mówił biskup. Zwracając się do Rodziców Zmarłego, bp Bab podziękował im za to, że swojego syna podarowali Bogu, za wiarę przekazaną dzieciom i za stworzenie dobrych warunków do odczytania woli Bożej i jej wypełniania. - Chcemy Was pocieszyć nadzieją życia wiecznego. Nie martwcie się, ks. Wojciech jest w dobrych, ojcowskich, kochających, Bożych rękach. Nie został powołany po to, by na wieki spocząć w grobie, ale by żyć życiem wiecznym w szczęściu, które nie będzie zagrożone żadnym cierpieniem - zapewniał. Pasterz podziękował Zmarłemu za to, co najcenniejszego podarował ludziom jako ksiądz: za sprawowane Msze św. - Dziś prosimy dla Niego o nagrodę życia wiecznego, w które wierzył i o którym tyle razy nauczał - mówił bp Bab. Zachęcał również do modlitwy za śp. ks. Wojciecha i podkreślał, że i On na pewno modli się u Boga za nami i czeka na nas w niebie. - Za śp. ks. Wojciechem idźmy do domu Ojca, już tu na ziemi, troszcząc się o nasze życie wieczne - apelował pasterz.

Przed złożeniem ciała Zmarłego do grobu przyszedł czas na podziękowania i świadectwa. Za posługę dobrego i gorliwego kapłana, którego Pan w tak nieoczekiwany sposób zabrał do siebie, dziękował ks. Piotr Petryk, dziekan dekanatu opolskiego. Marek Kowalski, wójt gminy Abramów, z wdzięcznością wspominał 8 lat kapłańskiej pracy śp. ks. Szlachetki w Abramowie. - Był niezwykle lubianym i cenionym kapłanem, świetnym duszpasterzem i dobrym gospodarzem. Tyle razem przeżyliśmy, tyle dobrego na płaszczyźnie duchowej i materialnej udało nam się osiągnąć - dzielił się wójt. Jak zapewniał, za dar słowa i sakramentów mieszkańcy Abramowa będą mu zawsze wdzięczni.

Ks. Janusz Zań, dziekan z Bełżyc i kolega z roku, z żalem wyliczył, że śp. ks. Wojciech jest już 6 kapłanem spośród 38 z roku święceń, który przeszedł do domu Ojca. - Mimo tego, że chorował, a nawet bardzo cierpiał, nie sądziliśmy, że tak szybko Go pożegnamy. On kochał kapłaństwo, kochał drugiego człowieka. Należał do tych osób, które z dystansem podchodzą do wielu spraw. Miał doskonałe poczucie humoru, był pełen wewnętrznej pogody ducha. Był bardzo lubiany. Będzie nam go brakowało - podkreślał. Ks. Jan Brodziak, dziekan dekanatu michowskiego, podziękował za 8 lat pięknej kapłańskiej pracy w Abramowie i dekanacie. Zapewnił o duchowej łączności i trwałej pamięci.

Śp. ks. Wojciech Szlachetka przez kilka lat był archidiecezjalnym moderatorem Ruchu Światło-Życie. - Ważnym rysem jego kapłańskiej służby było zaangażowanie w sprawy ewangelizacji. Ci, który znali go najlepiej i najbliżej, podkreślali, że jego serce było pochłonięte dziełem ewangelizacji - powiedział ks. Jerzy Krawczyk, obecny moderator Ruchu. - Bardzo troszczył się o formację oazowych kapłanów, zachęcał ich do udziału w rekolekcjach w sercu oazy w Krościenku; dla dzieci i młodzieży stwarzał jak najlepsze warunki na wakacyjne oazy w Bychawce, Słodyczkach k. Zakopanego, a nawet w Rzymie. Z jego inicjatywy przy archikatedrze lubelskiej powstało Centrum Ruchu Światło-Życie. Kochał św. Jana Pawła II i troszczył się, by jak najwięcej młodych osób mogło poznać Ojca Świętego m.in. poprzez udział w papieskich pielgrzymkach i Światowych Dniach Młodzieży - wyliczał moderator. Jak podkreślał, chociaż śp. ks. Wojciech podejmował nowe odpowiedzialności w Kościele w Lublinie i nie był ostatnio bezpośrednio zaangażowany w oazę, zawsze pytał o kondycję ruchu i starał się, by dzieci i młodzież z parafii, w których pracował, mogła kształtować wiarę i charakter w oparciu o ponadczasowy program sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego.

Niezwykłe świadectwo o wierze i odwadze śp. ks. Szlachetki dał ks. prał. Józef Dziduch, jego katecheta z czasów szkolnych. Gdy był wikarym w Kraczewicach, wówczas Poniatowa nie miała jeszcze swojej parafii, młody Wojciech był uczniem w miejscowym liceum. To były czasy, gdy w szkołach nie było religii, ani krzyży. - Wojtek zainicjował powieszenie krzyża w klasie. Sam go wykonał, wystrugał figurkę Pana Jezusa i w tajemnicy przyniósł do mnie, abym poświęcił. Krzyż zabrał ze sobą do szkoły i przy akceptacji wszystkich kolegów powiesił w klasie. Tej akcji towarzyszył niepokój ze strony nauczycieli i dyrekcji, ale ostatecznie uczniowie obronili krzyż. Watro o tym pamiętać, że to za sprawą Wojtka w liceum w Poniatowej pojawił się pierwszy krzyż - wspominał ksiądz prałat. - To wydarzenie już wówczas wskazywało, jakim człowiekiem jest i będzie Wojtek - podkreślał.

Ks. Jerzy Wesołowski, proboszcz z Kraczewic, przywołując artystyczne zainteresowania śp. ks. Wojciecha, przypomniał, że przed laty to właśnie on z ekipą konserwatorów odnowił kościół w rodzinnej parafii. - Śp. ks. Szlachetka był z tą ziemią mocno związany. Często głosił tu słowo Boże, udzielał sakramentów, interesował się parafią. Bardzo cieszył się z obchodzonego w tym roku 100-lecia parafii w Kraczewicach i wyrażał pragnienie uczestnictwa w jubileuszowych uroczystościach - dzielił się proboszcz. - Nosiłeś nazwisko Szlachetka i byłeś szlachetnym człowiekiem, kapłanem według Bożego serca - podkreślał ks. Wesołowski. Proboszcz zaprosił wiernych do udziału w Mszy św. w intencji śp. ks. Wojciecha, która będzie sprawowana w kościele Kraczewicach 30 lipca o godz. 17.30.

Śp. ks. Wojciech Szlachetka, kanonik honorowy Kapituły Lubelskiej, urodził się 20 kwietnia 1963 r. w Poniatowej. Święcenia prezbiteratu przyjął 12 grudnia 1987 r. w Lublinie. Podczas niespełna 33-letniej kapłańskiej służby pracował w Markuszowie, Lublinie, Sernikach, Wólce i Abramowie. Był m.in. archidiecezjalnym moderatorem Ruchu Światło-Życie, dyrektorem Muzeum Archidiecezjalnego i Ośrodka Renowacji Dzieł Sztuki, kapelanem szpitala PSK 1 w Lublinie i domów pomocy społecznej oraz duszpasterzem rolników i mieszkańców wsi. Zmarł 30 czerwca 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Rowerem do Pani Jasnogórskiej

2020-07-06 22:48

Joanna Ferens

Pątnicy tuż przed wyruszeniem do tronu Pani Jasnogórskiej

Już po raz dziewiąty z Biłgoraja wyruszyła (06.07) Rowerowa Pielgrzymka na Jasną Górę.

Wydarzenie rozpoczęło się od mszy św. sprawowanej w kościele pw. Chrystusa Króla w Biłgoraju. Duchowy patronat nad pątnikami z Biłgoraja i okolic sprawuje ks. Tomasz Szumowski, wikariusz parafii Świętej Bożej Opatrzności w Zamościu. W rozmowie kapłan wyjaśniał, na czym takie nietypowe pielgrzymowanie polega: – Z pewnością, nie można tego traktować jedynie jako rajdu czy ‘wypadu rowerowego’. Oczywiście ważne są walory zdrowotne jazdy na rowerze, walory turystyczne i krajoznawcze, jakie daje rower, ale przede wszystkim, w naszym przypadku ważne są aspekty duchowe. Jest to pielgrzymka i choć przez fakt, że jedziemy na rowerze ma nieco inny wymiar niż pielgrzymki piesze, to jednak aspekt duchowej wędrówki jest najważniejszy. Każdy z pielgrzymów na bagażniku rowerowym czy w plecaku, obok rzeczy pierwszej potrzeby wiezie przede wszystkim intencje, ciężar dnia codziennego i ciężar swego sumienia – wyjaśniał.

Ze względu na pandemię pielgrzymka na nieco innych charakter – tłumaczył organizator wydarzenia, Mirosław Lipiński: – Obostrzenia dotyczą ilości osób, kwestii postojów, wspólnych posiłków, zakwaterowania czy czasu wolnego. Wszystko musi odbyć się zgodnie z wytycznymi Sanepidu i w reżimie sanitarnym. Mam jednak nadzieję, że uda nam się bez złych przygód dotrzeć na Jasną Górę. Obok intencji osobistych, jako pielgrzymce przyświeca nam modlitwa o ustanie epidemii koronawirusa – tłumaczył.

O swoich motywacjach do uczestnictwa w pielgrzymce mówiła Wiesława Siek: – Jadę już szósty raz. I podobnie jak w latach ubiegłych wiozę z sobą intencje, konkretne prośby i podziękowania, przede wszystkim osobiste i rodzinne, ale także te, które polecają mi znajomi. Chcę to wszystko, co nas trapi, co nas raduje, co przynosi nam dobro, zawieźć przed tron Matki Bożej Częstochowskiej – zaznaczała. – Mam za co Bogu dziękować, mam też wiele próśb. Życie zmienia się bardzo szybko, ciężko za wszystkim nadążyć, jest wiele spraw w rodzinie, w życiu zawodowym, które trzeba omodlić, trzeba przemyśleć, stąd razem z mężem pielgrzymujemy i podejmujemy ten trud – dodaje Dorota Żywot.

Również Andrzej Szatowski wyjaśniał, w jakiej intencji wyrusza na pielgrzymi szlak: – Wiozę prośby i podziękowania w intencji członków najbliższej rodziny, ale także i modlitwy w intencji moich uczniów. Moja klasa w tym roku zdała maturę, chcę, by wybrali mądrze drogę dorosłego życia i by byli na niej szczęśliwi, a Ojczyzna miała z nich jak najlepszy pożytek. Teraz dla uczniów klas młodszych był trudny okres zdalnego nauczania. Chcę modlić się, by dobrze wykorzystali dany im czas. Jak nauczyciel jestem przecież za nich odpowiedzialny – podkreślał.

Na pielgrzymim szlaku nie zabrakło również młodych ludzi. Wśród nich znalazła się m.in. Patrycja Dębska: – W przyszłym roku będę zdawać maturę, a po niej czeka mnie wybór kierunku studiów i pracy zawodowej. Chcę modlić się o trafny wybór i siły potrzebne do egzaminu i przygotowania się do niego. Chcę zdawać na pielęgniarstwo i pracować w szpitalu, by w ten sposób pomagać innym. Mój trud i modlitwy ofiaruję właśnie w tej intencji – przyznała.

Co roku na pielgrzymi szlak rowerowy wyrusza wójt Gminy Łukowa, Stanisław Kozyra: – Codziennie uczestniczymy we Mszy świętej, jest wspólna modlitwa, konferencje, apel jasnogórski. Jest także czas na osobistą modlitwę, bo wiele etapów jedziemy jeden za drugim i w tym przypadku nie sposób modlić się wspólnie. Wszyscy traktujemy to przede wszystkim jako wyzwanie duchowe, czas do przemyśleń, przemodlenia pewnych rzeczy – zaznaczał.

Rowerzyści dotrą na Jasną Górę w sobotę, 11 lipca. Patronat finansowy nad pielgrzymką objął starosta biłgorajski Andrzej Szarlip.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję