Reklama

Niedziela Łódzka

Książka o dobrej starości

W siedzibie Kurii Metropolitalnej odbyła się konferencja prasowa, podczas której zaprezentowano książkę „CzwartePrzykazanie.pl Archidiecezja Łódzka w trosce o osoby starsze”. W spotkaniu uczestniczył abp Marek Jędraszewski oraz autorzy publikacji – red. Iwona Schymalla i red. Maciej Zdziarski.
Książka opowiada o tym, jak układać relacje między pokoleniami i zapewnić rodzicom dobrą, spokojną starość. Wywiady z ekspertami przybliżają różne aspekty starzenia – m.in. problemy medyczne oraz zagadnienia z dziedziny psychologii i socjologii. Książkę otwiera wywiad z metropolitą łódzkim abp. Markiem Jędraszewskim. Ksiądz Arcybiskup mówi m.in. o tym, jak można w rodzinie z miłością i troską zmierzyć się z różnymi wyzwaniami, które niesie ze sobą podeszły wiek. Wskazuje na potrzebę posługiwania się wyobraźnią miłosierdzia, o której mówił Ojciec Święty Jan Paweł II.
Opowiada także o własnych doświadczeniach rodzinnych.
Metropolita łódzki podkreślił, że książka jest bardzo ważna, aby budzić świadomość i wrażliwość społeczną ludzi związanych z życiem Kościoła katolickiego, a także samorządowców i tych, którzy czują się odpowiedzialni za kształt naszego życia społecznego. Przed współczesnym społeczeństwem stoi wiele trudnych wyzwań, a prostych recept, jak sobie z tym poradzić, nie ma. Praca red. Iwony Schymalli i red. Macieja Zdziarskiego może odegrać bardzo ważną rolę w budzeniu tej świadomości społecznej.
„CzwartePrzykazanie.pl” składa się z kilkunastu rozmów z lekarzami, psychologami i innymi specjalistami. Dają oni wiele praktycznych zaleceń dotyczących zdrowego trybu życia, przekazują rady dla rodzin opiekujących się seniorami, a także propozycje rozwiązań, które mogą ułatwić życie.
Autorzy zebrali rozmowy z takimi specjalistami, jak m.in. prof. Tomasz Grodzicki, prof. Tomasz Zdrojewski, prof. Katarzyna Wieczorowska-Tobis. Jest to książka o życiu, umieraniu, przebaczeniu i praktycznej stronie godzenia się ze starością osób bliskich oraz wspierania ich starości.

2013-12-31 10:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O "Balladach i romansach"

2020-07-01 13:45

[ TEMATY ]

książka

o. Adam Szustak

ballada

Czy jest przepis na miłość? Co zrobić, by miłość zakwitła w naszym życiu? Czy istnieje miłość „na zabój", na zawsze? Gdzie jej szukać? Jak wejść w związek tak, żeby on miał sens? Jak pielęgnować miłość?

„Ballady i romanse" powstały z myślą o osobach, które pragną „po bożemu" tworzyć swoje najważniejsze ludzkie relacje: chcą znaleźć miłość swego życia lub sprawić, by miłość, w której już trwają – jeszcze lepiej i piękniej się rozwijała. Książka uświadamia, że budowanie związku to długi i wielowymiarowy proces, ale mogą mu towarzyszyć „absolutnie niewiarygodne rzeczy".

W „Balladach i romansach" o. Adam Szustak bierze pod lupę podstawowe pojęcia dotyczące miłości i przygląda się jej fazom, od etapu „singla" i szukania miłości, po etap wejścia w miłość "na serio", przypieczętowany przysięgą małżeńską. Podpowiada, jak mądrze skorzystać z czasu randkowania i narzeczeństwa, by zbudować bliską, zdrową i fascynującą relację na całe życie.

Autor podejmuje kwestię mieszkania razem przed ślubem, związków na odległość czy radzenia sobie z sytuacjami kryzysowymi. Wiele uwagi poświęca celebrowaniu wspólnych chwil i dbaniu o czas tylko dla dwojga. Na konkretnych przykładach pokazuje, jak ważna jest umiejętność konstruktywnej rozmowy, słuchania się nawzajem i szukania kompromisów.

Książka zawiera rozdział poświęcony przygotowaniom ślubnym, z sugestiami, czego nie przeoczyć w tym dniu i jak sprawić, by ceremonia miała wyjątkowy przebieg, w czym pomocny jest dodatek w postaci antologii tekstów ślubnej Liturgii Słowa.

Bonusem jest rozdział ze sprawdzonymi radami, jak zatroszczyć się o związek w trakcie każdej z czterech pór miłości, które mogą występować naprzemiennie na różnych etapach życia.

O. Adam Szustak - "Wujek Dobra Rada" - zachęca Czytelnika do zwracania się z sercowymi dylematami wprost do Boga. Książka zawiera liczne przykłady takich „konsultacji z Panem Bogiem", uczy na przykładach, jak korzystając z Pisma Świętego szukać odpowiedzi na różne pytania z życia wzięte.

„Ballady i romanse", choć zawierają bogato okraszony wskazówkami przegląd stereotypów, mechanizmów i zasad, przydatnych w pracy nad związkiem, to jednak nie aspirują do bycia kompleksowym katolickim podręcznikiem dla par. Jak mówi sam autor: „Nie traktujcie tej książki jak katolickiego podręcznika do budowania związków. Miłości mamy się uczyć nie od świata, w którym żyjemy, ale od Pana Boga".

CZYTAJ DALEJ

Wędrówka dobiegła końca. „Źródło” w parafii pw. św. Jana Kantego w Lublinie

2020-07-02 21:40

Paweł Wysoki

Parafia pw. św. Jana Kantego w Lublinie jako ostatnia w archidiecezji uczestniczyła w rekolekcjach ewangelizacyjnych „Źródło” i nawiedzeniu kopii Krzyża Trybunalskiego z relikwiami Drzewa Krzyża.

Planowane na początek marca, ze względu na czas epidemii mogły się odbyć dopiero pod koniec czerwca. 2 lipca za czas łaski wspólnota wraz z proboszczem ks. Bogdanem Zagórskim dziękowała Bogu pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika.

- W ostatnim tygodniu przeżywaliśmy rekolekcje; szukaliśmy tego, co w nas jest głęboko ukryte, jaka jest nasza wiara. Każdy z nas zastanawiał się nad osobistą relacją z Chrystusem; nad tym, czy odnajduje Go w życiu. Dziś stajemy, aby za ten dar rekolekcji Panu Bogu podziękować, a także za obecność wśród nas niezwykłej relikwii, przesiąkniętej krwią Jezusa Chrystusa cząstki drzewa krzyża - mówił ks. Zagórski. Jako gospodarz miejsca powitał Metropolitę Lubelskiego, a także kapłanów, m.in. dziekana ks. Marka Warchoła i dziekana seniora ks. prał. Józefa Dziducha. - Proszę o modlitwę, by te rekolekcje przyniosły jak największe owoce w sercach, abyśmy byli wśród ludzi apostołami miłości Bożej, pokoju i dobra; tymi, którzy przykładem życia będą pociągać innych do Jezusa Chrystusa - podkreślał.

- Bądź pochwalony Krzyżu Trybunalski, zawierający relikwie Krzyża Świętego, tak bardzo omodlony, tak bardzo otaczany czcią. Przez ostatnie 6 lat odwiedziłeś wszystkie parafie naszej archidiecezji, od katedry po tę najmłodszą, ale dynamicznie się rozwijającą - mówił w homilii abp Stanisław Budzik. - Przyjąłeś hołd setek tysięcy wiernych archidiecezji lubelskiej; usłyszałeś niejedno wyznanie i postanowienie odmiany życia. Przypominałeś o tym, jak bardzo Bóg umiłował człowieka i świat, że oddał za nas swoje życie na krzyżu. Jesteś znakiem zbawienia i odkupienia, dowodem radykalnej miłości Boga do człowieka (…). Wpatrujmy się w krzyż, którego wędrówka dobiegła końca. Przeszedł od Bugu po Wisłę, rozpoczął drogę i zakończy w katedrze (w sobotę, 4 lipca, o godz. 19.00 w archikatedrze lubelskiej odbędzie się uroczyste zakończenie „Źródła”). Wpatrujmy się w to drzewo, na którym zawisło Zbawienie świata, i dziękujmy za dar rekolekcji w tej parafii i w całej diecezji. Dziękujmy za czas intensywnego działania Ducha Świętego, za nawiedzenie krzyża będącego znakiem Bożej miłości i apelem o naszą miłość - mówił abp Budzik. Wiernych parafii pw św. Jana Kantego zostawił z przesłaniem, że wiara nie jest prywatną sprawą człowieka. - Wiara nie służy tylko nam samym, ale może służyć bliźnim. Mocą naszej wiary jesteśmy w stanie przynosić pod stopy Jezusa naszych bliźnich potrzebujących Jego miłości, Jego przebaczenia, Jego uleczenia. Te rekolekcje miały nas zachęcić, abyśmy się w Duchu Świętym stali apostołami Chrystusowej Ewangelii, abyśmy stali się apostołami Bożego Miłosierdzia - podkreślał Metropolita.

Fotorelacja na https://www.facebook.com/Niedziela-Lubelska-112621833628172




CZYTAJ DALEJ

Prof. Horban o sytuacji epidemicznej: nie jest najgorzej; epidemia dotyczy kilku województw

Nie jest najgorzej. Liczba zakażeń utrzymuje się na niewielkim poziomie, a epidemia właściwie dotyczy kilku województw – śląskiego, łódzkiego i mazowieckiego – powiedział PAP krajowy konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych prof. Andrzej Horban, pytany o sytuację epidemiczną w kraju. Podkreślił, że w stosunku do Europy Zachodniej nie wypadamy najgorzej.

"Krótko mówiąc: nie jest najgorzej, zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Spodziewaliśmy się, że dojdzie do zmniejszenia liczby zakażeń w okresie letnim i doszło. W tej chwili nie ma już takich olbrzymich ognisk, jak np. były w domach pomocy społecznej, gdzie przebywają ludzie starsi, bardzo narażeni na ciężki przebieg choroby. To jest szczęśliwie opanowane na tyle, na ile się da. Te ogniska w kopalniach też zostały, powiedzmy że zneutralizowane lub też rozpoznane, i przyjęte środki pozwoliły zmniejszyć liczbę zakażeń, zwłaszcza chodziło tutaj o ochronę nie tyle samych górników, bo to są młodzi, zdrowi ludzie, ale ich rodzin" – mówił krajowy konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych.

Wskazał, że liczba zakażeń utrzymuje się na "niewielkim poziomie, a epidemia właściwie dotyczy kilku województw – śląskiego, łódzkiego i mazowieckiego". Przypomniał także, że są województwa, w których jest niewiele zakażeń.

Na pytanie o to, jak Polska wypada na tle innych krajów europejskich, odpowiedział: "my w ogóle, nie tylko jako kraj, ale cały region od północy do południa, wypadamy nie najgorzej w stosunku do Europy Zachodniej". Przyznał, że trudno jest stwierdzić, dlaczego tak jest, bo tego nikt nie wie.

Jak mówił, "można to zrzucać na komunę, szczepienia i inne rzeczy, ale to dotyczy także Turcji czy Grecji, która do tego naszego bloku nie należała, więc jest to jakiś fenomen między dwoma blokami wschodnim i zachodnim".

"Proszę zwrócić uwagę, że większość tych krajów ma mniej więcej o jeden rząd mniej zakażeń czy o jeden logarytm, my mamy 20 czy 30 tys., a już kraje Europy Zachodniej mają po 300 tys. My mamy 1,5 tys. osób, które zmarły, a oni mają po 30-40 tys. To jest zupełnie inna epidemia i inna skala u nas" – zwrócił uwagę prof. Horban.

Ocenił, że wpływ na to mogło mieć to, że podjęliśmy w odpowiednim czasie takie, a nie inne działania oraz to, że zachowujemy się trochę inaczej niż południowcy. Zaznaczył, że "generalnie jest nie najgorzej, a naszą rolą jest przygotowanie się do ewentualnej fali, która będzie jesienią".

Zdaniem prof. Horbana bardzo realne jest, że ona nastąpi. "W momencie, kiedy ludzie przestają się gromadzić w pomieszczeniach zamkniętych, siedzą na dworze, w przyzwoitej odległości, nie dmuchają na siebie, to ta transmisja wirusa jest bardzo niewielka. Kiedy natomiast powrócą do zamkniętych pomieszczeń, zaczną na siebie chuchać, to wiemy, czego można się spodziewać" – mówił.

Krajowy konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych, oceniając kwestię bezpieczeństwa w trakcie tradycyjnego głosowania w wyborach prezydenckich, powiedział: "większość ludzi generalnie chodzi do sklepów i to można potraktować tak jak wyjście do sklepu, przy zachowaniu zasad, które są doskonale znane".

"Nie dmuchajmy obywatelowi w twarz, zachowajmy odległość co najmniej dwóch metrów, jak poniżej, to miejmy maseczkę, myjmy ręce, nie plujmy na siebie" – wskazał lekarz. Podkreślił, że to "zmniejsza znacznie ryzyko zakażenia". (PAP)

Autor: Katarzyna Krzykowska

ksi/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję