Reklama

Niedziela Łódzka

Wspaniały owoc wiary

Niedziela łódzka 40/2013, str. 5

Maria Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ten dom jest dla wszystkich jawnym owocem wiary w Boga, jest następstwem głębokiej wiary ludzi, którzy wiedzą, że bez uczynków jest ona martwa - podkreślił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. z okazji oddania i poświęcenia Domu Duszpasterskiego i Świetlicy Środowiskowej w parafii Matki Bożej Dobrej Rady w Zgierzu. Metropolita Łódzki przewodniczył Eucharystii dziękczynnej w intencji wszystkich, którzy przyczynili się do powstania Domu, który służyć ma nie tylko parafianom, ale także pozostałym mieszkańcom Zgierza, oraz za tych, którzy z Domu będą korzystać. W uroczystości wzięli udział proboszczowie wszystkich zgierskich parafii, także ewangelicko-augsburskiej, władze miasta, gminy i powiatu - z prezydent Iwoną Wieczorek na czele, dyrektorzy szkół i placówek oświatowych ze Zgierza wraz z pocztami sztandarowymi, nauczyciele, wychowawcy i uczniowie ze szkół znajdujących się na terenie parafii oraz liczni wierni.

Reklama

Wszystkich zgromadzonych w świątyni powitał proboszcz ks. kan. Andrzej Blewiński, który wyraził ogromną radość z powodu pierwszej wizyty Księdza Arcybiskupa w parafii oraz z otwarcia tak potrzebnego 24 grupom tu działającym oraz dzieciom uczęszczającym do świetlicy środowiskowej Domu. Podziękował osobom o dobrym i wrażliwym sercu, władzom miasta i sponsorom, dzięki którym w szybkim czasie udało się wyremontować stary budynek i przystosować go do potrzeb mieszkańców parafii i całego Zgierza. Także Metropolita łódzki w homilii skierował słowa ogromnej wdzięczności dla tych, którzy nawet symbolicznym groszem wsparli to wspaniałe i potrzebne dzieło. Podkreślił, że nic co wielkie i znaczące w oczach Boga nie może się dokonać bez Jego miłosiernego wejrzenia i błogosławieństwa. Apelował też do zgromadzonych, by nie dali się ponieść politycznej poprawności przeżywania życia tak, jakby Boga nie było, bo to niebezpieczny sposób myślenia. - Światła wiary nie wolno chować przed innymi wstydliwie i żyć tak, jakby nie było się ochrzczonym - powiedział. - Trzeba przyznawać się do Boga, bo tylko wierność Jemu, do końca, daje błogosławione owoce - dodał. I podkreślił, że takim owocem wiary wielu osób jest Dom Duszpasterski i Świetlica Środowiskowa. - To śmiały, ale jakże wspaniały zamysł, który pogłębi wzajemną miłość, zaufanie i nadzieję - powiedział. Bo tu otwarte drzwi będą czekały na dzieci i młodzież, tu znajdą miejsce wszystkie grupy działające przy parafii i każdy, kto będzie potrzebował wsparcia czy pomocy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ksiądz Arcybiskup na zakończenie Mszy św. udzielił pasterskiego błogosławieństwa uczestnikom liturgii. Następnie zaproszeni goście i mieszkańcy parafii udali się przed nowo wyremontowany dwukondygnacyjny budynek duszpasterski, który przecinając wstęgę otworzył i poświęcił abp Marek Jędraszewski.

Gospodarzami tej części uroczystości był Ksiądz Proboszcz oraz prezes Archidiecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej i pomysłodawczyni wielu dzieł w parafii Matki Bożej Dobrej Rady - Marianna Strugińska-Felczyńska.

2013-10-02 09:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Ks. Michał Pietrasik nowym ekonomem Archidiecezji Łódzkiej

2026-09-30 15:47

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks Paweł Kłys

Kard. Krajewski podziękował dotychczasowemu ekonomowi za wieloletnią pracę i zaangażowanie w sprawy archidiecezji. Ks. Tomasz Bartczak ze względów zdrowotnych wcześniej prosił o zwolnienie z pełnionej funkcji. Nadal będzie jednak zaangażowany w sprawy ekonomiczne archidiecezji jako przewodniczący jednej z komisji ekonomicznych oraz konsultor.

– Jesteśmy bardzo wdzięczni księdzu Tomaszowi, bo on miał marzenia, jak powinna być prowadzona diecezja. Mało tego, on te marzenia spełniał – powiedział kard. Krajewski.
CZYTAJ DALEJ

“Dziękujemy Boże, że nam go dałeś” - Pogrzeb ks. Wojciecha Draba

2026-10-01 13:33

ks. Łukasz Romańczuk

bp Marek Mendyk

bp Marek Mendyk

W kościele śś. Piotra i Pawła w Kątach Wrocławskich odbył się pogrzeb ks. Wojciecha Draba, kapłana diecezji świdnickiej. Kapłana, który zmarł 21 września w wypadku na motocyklu żegnały tłumy duchownych i wiernych.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Marek Mendyk, biskup diecezji świdnickiej. który już na wstępie podkreślił, że zmarły kapłan był człowiekiem głębokiej wiary, wrażliwości i dyskretnej, cichej służby.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję