Reklama

Świat

Kościół zbudowany na opoce

Piotr i jego następcy, którzy z woli Chrystusa Pana prowadzą Kościół drogami wiary, są szczególnym znakiem uobecniającym historię Jezusa Chrystusa

Chrystus Pan bardzo wyraźnie określił program swojego życia na tym świecie: „Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i życie swoje dać na okup za wielu” (por. Mt 20, 28). I właśnie z takiej służby uczynił przykazanie dla wszystkich swoich uczniów, a zwłaszcza dla Apostołów z Szymonem Piotrem na czele. Określając charakter tej służby, Jezus Chrystus powiedział: „Największy między wami niech będzie waszym sługą” (por. Mt 23, 11). Służenie to dar z siebie, ofiara i bezgraniczna miłość. Pięknie na ten temat wypowiedział się Kościół na Soborze Watykańskim II: „... człowiek jest jedynym w świecie stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, i dlatego człowiek nie może siebie odnaleźć inaczej, jak poprzez bezinteresowny dar z siebie” (por. Konstytucja duszpasterstwa o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes”, 24). Trzeba to podkreślić, że Piotr i jego następcy, którzy z woli Chrystusa Pana prowadzą Kościół drogami wiary, są szczególnym znakiem uobecniającym historię Jezusa Chrystusa, Jego ofiarną i służebną miłość, „aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16).

Kim jest papież

Spróbujmy rozważyć temat podstawowy: Kim jest papież i jakie są jego zasadnicze funkcje i działania.

Rozpocznijmy od przypomnienia trzech tekstów Pisma Świętego, tłumaczących uprzywilejowaną pozycję Piotra. Wszystko zaczęło się od epizodu opisanego w Ewangelii wg św. Jana. Otóż: „Jednym z dwóch, którzy poszli za Jezusem, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Spotkał on swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» - to znaczy Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, rzekł: «Ty jesteś Szymon, syn Jony, ty będziesz nazywał się Kefas» - to znaczy Piotr” (por. J 1, 40-42). Zmiana imienia w Biblii oznacza, że Bóg nadaje wyjątkową rolę w swym planie zbawienia (por. Rdz 4,1. 25; 17, 5; Mt 1, 21); dlatego i Szymon ma spełnić funkcje „Opoki” - kamienia węgielnego Kolegium Apostolskiego. Według wiary i świadomości Kościoła katolickiego, kolegium to nie istniało nigdy bez Piotra, lecz zawsze z Piotrem. Podkreślamy również, że w Ewangeliach synoptycznych imię Piotra występuje zawsze na pierwszym miejscu w tzw. katalogach powołaniowych (por. Mt 4, 18; Mk 3, 16; Łk 6, 14).

Reklama

Drugim tekstem ukazującym w sposób wyraźny specjalną posługę Piotra w Kościele Chrystusowym jest zapowiedź prymatu z Ewangelii wg św. Mateusza. Ta scena miała miejsce pod Cezareą Filipową. „Jezus zapytał uczniów: «A wy za kogo Mnie uważacie?». Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego». Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Skała, i na tej skale zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie»” (Mt 16,15-19).

Zauważmy, że obietnica prymatu Piotra zostaje związana tajemnicą łaski i wybrania Bożego. Piotr, dając swoją odpowiedź, nie mógł do tego dojść przy pomocy własnej refleksji czy ludzkiej obserwacji. Objawiając tajemnicę Boskiej i mesjańskiej godności Jezusa, został wybrany przez Ojca, „który jest w niebie” (por. tamże). Widzimy zatem, że Szymona Piotra, który miał odegrać wyjątkową rolę w tworzeniu Kościoła, wskazuje Chrystusowi sam Ojciec. Prawda ta jest więc prawdą objawioną, podkreślającą ściśle religijny i zbawczy charakter prymatu Piotra wśród innych Apostołów. Świadectwo Piotra stało się rękojmią „władzy kluczy” - związywania i rozwiązywania spraw ludzkich odnoszących się do Boga. Przekazanie kluczy miasta czy domu oznaczało zawsze dopuszczenie do najwyższej władzy nad społecznością. Religia chrześcijańska do dziś zachowuje wyobrażenie, że św. Piotr jest „klucznikiem Nieba”.

Piotr - Skała

Kościół, będący społecznością osób, które uwierzyły w Chrystusa i zostały ochrzczone w imię Trójcy Świętej, jest wzniesiony na fundamencie, którym jest Chrystus Jezus. Z woli samego Założyciela społeczność ta jest wtórnie budowana na osobie Piotra, obdarzonego przez Ojca szczególnym charyzmatem. Można więc stwierdzić, że tak jak podstawowym elementem każdej budowli jest trwały fundament, tak w społeczności wierzących w Bóstwo Chrystusa jest nim osoba Piotra. Funkcja „skały fundamentalnej” nie stawia Piotra poza Kościołem, lecz czyni go pierwszym kamieniem budowli, wewnątrz Kościoła. W tym sensie Piotr jest wyróżniony z gminy, a jednocześnie pozostaje jej członkiem (por. Ef 2, 21). Ponadto jak słusznie podkreśli ks. prof. Czesław S. Bartnik: „Chrystusowe słowa: «na tej skale zbuduję mój Kościół» wyraźnie wskazują, że Kościół nie stanie się społecznością Piotrową, lecz właśnie dzięki funkcji Piotra pozostanie zawsze autentycznym Kościołem Jezusa Chrystusa”. Tak więc zgodnie z obietnicą prymatu za decyzjami Piotra będzie stał sam Chrystus. Decyzje te będą wiążące nie tylko na ziemi, ale i w wieczności.

Reklama

Przekazanie prymatu Piotrowi dokonało się nad Morzem Tyberiadzkim po zmartwychwstaniu Chrystusa. Opis tego wydarzenia znajduje się w rozdz. 21 Ewangelii wg św. Jana i nawiązuje do podstawowego obrazu Ksiąg Starego i Nowego Testamentu, a mianowicie obrazu pasterza i trzody. Tekst ten potwierdza zasadniczą prawdę, że po wydarzeniach śmierci i zmartwychwstania Jezus Chrystus nie przestaje być nadal Pasterzem swojego Kościoła. Wybiera Piotra i daje mu udział w swej władzy pasterskiej i nauczycielskiej: „Paś owce moje, paś baranki moje!” (por. J 21, 15n.). Wyznacza tym samym rolę szczególną: gromadzenia owczarni, prowadzenia jej, kierowania nią, troszczenia się o nią, umacniania.

Piotr nie jest jednak „następcą” Chrystusa, lecz historycznym „zastępcą”. Właściwą władzę nad owczarnią sprawuje nadal Chrystus - Najwyższy, Wieczny i Jedyny Kapłan-Pasterz, a tylko dopuścił Piotra do udziału w tej władzy. Władzę tę Piotr będzie wykonywał nad owczarnią, mającą żyć w czasie i przestrzeni aż do skończenia się dziejów świata.

Wskażmy na jeszcze jeden tekst Nowego Testamentu, a w nim na funkcję Piotra „umacniania braci w wierze” (por. Łk 22, 31-32). Tekst ten stanowi rodzaj klucza dla otwarcia i zrozumienia nauki Kościoła. Piotr ma pokazać drogę, a ludzie mają zawierzyć, że wędrując nią, dojdą do celu, jakim jest osiągnięcie zbawienia dokonanego w Chrystusie i przez Chrystusa. Powołanie Piotra na „zastępcę” nie zmieniło jego charakteru. Chrystus wskaże na niego mimo jego znanych słabości. Ponadto Jezus oznajmi mu, że modli się i wstawia za nim, aby nie ustała jego wiara. I tak będzie na przestrzeni czasów, że z jednej strony: świętość, łaska i wybór Boży, a z drugiej: grzech, słabość, zwątpienie będą przeplatać się wzajemnie w historii Kościoła i jego poszczególnych członków. Ale tylko Piotr - choć zawsze w łączności z Kolegium Apostolskim - z woli Chrystusa będzie filarem i niewzruszoną podstawą prawdy i wiary Kościoła.

Papiestwo to łańcuch Bosko-ludzki

W podsumowaniu tej refleksji trzeba jeszcze raz podkreślić wzajemną łączność tych wybranych tekstów mówiących o Piotrze i jego zadaniach. Teksty te są zrozumiałe jedynie na płaszczyźnie wiary i z pomocą łaski Bożej. Dopiero wówczas będziemy mogli dostrzec ten „łańcuch dzieł”: Boga Ojca, Syna Bożego Jezusa Chrystusa, Ducha Świętego oraz Piotra Apostoła i jego następców do Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka, aż do skończenia świata. To jest bowiem Boży zamysł i Boża misja zbawienia świata, a w nim każdego bez wyjątku człowieka.

Kończąc, myślę, że najlepszą odpowiedzią na postawione we wstępie pytanie: Kim jest papież i jakie są jego podstawowe funkcje? będą słowa Ojca Świętego Pawła VI, które wypowiedział w kontekście tajemnicy Kościoła: „Piotr jest szansą znalezienia prawdy, która zbawia, a którą jest Chrystus. Jest znakiem orientującym dziejów ludzkich. Jest Pasterzem, Nauczycielem i Narzędziem Ducha Świętego. Jest «głosem», który nie ogłusza, nie zastrasza, nie wyobcowuje, nie obraża (…) Ten głos ludzki podnosi, napełnia duszę prawdą, pewnością, energią. Ten głos pozwala nam zrozumieć nasze prawa, obowiązki, przeznaczenie - powiedzmy także: nasze powołanie” (Paweł VI, „Trwajcie mocni w wierze”, Kraków 1975, s. 149-165).

2013-03-18 13:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Zollner: kryzys taki jak pandemia sprzyja nadużyciom

2020-05-28 20:56

[ TEMATY ]

dzieci

Watykan

młodzież

nadużycia

koronawirus

Vatican News

W sytuacjach kryzysowych, takich jak pandemia koronawirusa, wzrasta liczba nadużyć względem dzieci i młodzieży – ostrzega ks. prof. Hans Zollner SJ z Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich. Podkreśla on, że w ostatnich tygodniach radykalnie wzrosło zapotrzebowanie na pedopornografię, a nieletni są coraz bardziej bezbronni.

Między innymi z tego względu doroczna konferencja o bezpieczeństwie w instytucjach kościelnych będzie poświęcona wyzwaniom związanym z pandemią. Tym razem ze względu na zagrożenie koronawirusem będzie ona miała postać interaktywnych seminariów on line. Pierwsze z nich jest przewidziane na jutro (29 maja). Jak podkreśla ks. Zollner, istnieją poważne powody do obaw.

"Jestem dość zaniepokojony, bo widzimy, że ochrona nieletnich schodzi na dalszy plan. Okazuje się, że jest to sprawa, którą można się zajmować, kiedy inne pilniejsze sprawy zostaną załatwione.

Brakuje zarówno w Kościele, jak i społeczeństwie tej świadomości, że we wszystkich okolicznościach jest to nasz priorytet, który wymaga poświęceń, bo chodzi tu osoby, które same nie mogą się ochronić – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. prof. Hans Zollner SJ.
– Wydaje mi się, że dziś w czasie pandemii na Zachodzie robimy to samo, co dzieje się zazwyczaj w Afryce czy Ameryce Łacińskiej, gdzie nie inwestuje się w ochronę nieletnich pod pretekstem, że są inne pilniejsze potrzeby wynikające z konfliktów zbrojnych, katastrof naturalnych, głodu czy biedy. Na to przeznacza się środki finansowe i na tym skupia się cała uwaga. To samo dzieje się teraz na Zachodzie. Jesteśmy tym bardzo zaniepokojeni. Widzimy, że ochrona nieletnich straciła na znaczeniu“

CZYTAJ DALEJ

Święty nie rodzi się po śmierci

2020-05-26 18:00

Niedziela Ogólnopolska 22/2020, str. 46-47

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

kard. Wyszyński

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Kiedy umierał wczesnym rankiem 28 maja 1981 r., w cieniu strapienia związanego z niedawnym zamachem na Jana Pawła II, ofiarowywał swoje cierpienie w intencji papieża.

W czasie pogrzebu kard. prymasa Stefana Wyszyńskiego na jednym z wieńców przykuwał uwagę napis: „Niekoronowany król”. To o takich Adam Mickiewicz napisał: „Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie”, a prymas Wyszyński mówił w kontekście powstańców warszawskich, że jeśli o nich zapomnimy, to „kamienie wołać będą”. Dlatego modlimy się i dziś o zachowanie nas od „grzechu niepamięci, co pozwala zarastać grobom ojców naszych”.

Oddawać swe cierpienia Kościołowi

Był człowiekiem, który ukochał Kościół i jako wierny jego syn budował go i bronił, żyjąc duchem Ośmiu błogosławieństw. Dał żywe świadectwo tego, że z pomocą łaski Bożej w realnym, pełnym trudów i wyzwań życiu można żyć radykalnie Ewangelią. Stanowił wzór kapłana i służby kapłańskiej oddanej bez reszty Bogu, gotowej na największe ofiary. W czasie uwięzienia w Prudniku zanotował w Zapiskach: „Gdybym dziś narodził się na nowo, a zapytany – jaką drogę życia obrałbym – bez chwili wahań wszedłbym na drogę kapłaństwa, choćbym od początku jasno wiedział, że skończę w okowach Chrystusowych, we wzgardzie szubienicy”.

Mimo podejmowanych przez komunistów prób rozbicia jedności Kościoła oraz dzielenia opinii katolickiej, a także trudnych momentów, zwłaszcza w okresie stalinowskim, obronił niezależność Kościoła. Na tym polu nie brakowało kompromisów i prób dialogu z komunistami, a jak trzeba było – również stanowczego oporu, za który płacił swoim internowaniem, znoszeniem nieprzerwanych ataków, życiem w otoczeniu licznych agentów bezpieki. Co więcej, w tak skrajnych warunkach stał się dla Polaków największym autorytetem, nie tylko moralnym. W żadnym kraju poddanym kontroli sowieckiej Kościół nie odgrywał takiej roli jak w Polsce, a prymas nie był tak poważnym autorytetem, z którym komuniści zmuszeni byli stale się liczyć.

Dostosowując aplikację nauk soborowych do polskich warunków, oszczędził polskiemu Kościołowi kryzysu, który był udziałem wielu wspólnot w krajach Zachodu. Nie szczędzono mu za to krytyki, zwłaszcza w środowiskach inteligencji katolickiej.

Dla Jana Pawła II rola prymasa w jego drodze na Stolicę Apostolską i w czasie elekcji była niepodważalna. Dzień po inauguracji pontyfikatu nowy biskup Rzymu powiedział do prymasa: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego papieża Polaka, (...) gdyby nie było Twojej wiary, niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła”.

Po Bogu największa miłość to Polska

Należał do pokolenia, którego próg dojrzałości przypadł na początki niepodległej Polski. Walcząc niezłomnie o fundamentalne prawa człowieka, Kościoła i narodu w okresie komunistycznego zniewolenia, przeprowadził nas, tak jak Mojżesz Żydów, przez „morze czerwone”. Dwa lata po śmierci kard. Wyszyńskiego Jan Paweł II powiedział w katedrze warszawskiej, że był on „człowiekiem wolnym i uczył nas, swoich rodaków, prawdziwej wolności”. Sam odnalazł najgłębsze źródło swej wolności w najbardziej intymnej relacji z Maryją, a przez Nią – z Jej Synem. I tą drogą prowadził swoją owczarnię przez ponad 3 dekady. Dlatego też często mówi się o zmarłym prymasie jako o „ojcu naszej wolności” czy „ojcu wolnych ludzi”, których wyrywał z oportunizmu i lęku.

Swoją heroiczną wiarą, czytelnym świadectwem kapłańskiego życia, wiernością Bogu i powołaniu, mądrością i odwagą płynącą z relacji z Bogiem obronił miejsce Boga w życiu narodu. Po strasznym doświadczeniu wojny, mimo bardzo trudnych warunków, powstrzymał ateizację narodu, wygrał walkę o „rząd dusz” z komunistycznym reżimem. Wielkie znaki tego zwycięstwa oglądał w czasie milenium chrztu Polski, pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do naszego kraju oraz w czasie sierpniowych strajków w 1980 r., kiedy ku zdziwieniu całego świata na terenie strajkujących zakładów przedstawiciele pokolenia milenium organizowali Msze św.

Duchowy przewodnik narodu

Umocnił więź narodu z Maryją i nadał jej nowy wymiar. Oddając się sam w duchową niewolę Maryi w czasie uwięzienia w Stoczku Warmińskim – 8 grudnia 1953 r., otworzył drogę do odnowienia przymierza narodu z Matką Boga w formie ślubów na Jasnej Górze w 1956 r., a następnie peregrynacji kopii Jej jasnogórskiego obrazu po kraju w czasie Wielkiej Nowenny i roku milenium. Na nowo potwierdził rolę Jasnej Góry jako „twierdzy warownej ducha Narodu” i „Stolicy Łaski”, której obrona oznacza „obronę duszy chrześcijańskiej Narodu”.

Mówił za naród, był jego duchowym przewodnikiem, wyrażał jego ból, jego aspiracje i był dlań ojcem. Jednocześnie uczył patriotyzmu. Tuż przed aresztowaniem w 1953 r. powiedział: „Kocham Ojczyznę więcej niż własne serce i wszystko, co czynię dla Kościoła, czynię dla niej”. Po doświadczeniach wojny, która przyniosła tyle krwi, wychowywał do nowego patriotyzmu: „Można w odruchu bohaterskim oddać swoje życie na polu walki, ale to trwa krótko. Większym niekiedy bohaterstwem jest żyć, trwać, wytrzymać całe lata”. Kochał polską historię, w której – jak pisał – tkwi duch narodu. Był z niej dumny, nie wstydził się z niej czerpać żywotnych sił, tak bardzo potrzebnych wspólnocie wystawionej na kolejną wielką próbę. Bronił naszej tradycji, tożsamości i kultury głęboko zakorzenionej w wierze i związku dziejów Kościoła z dziejami narodu. Publicznie przyrzekał walkę o to, aby ojczyzna „Polską była! Aby w Polsce po polsku się myślało!”. Odwoływał się do pojęcia Polaka katolika, widząc w nim skuteczną tarczę przed ateizacją narodu. Jako ojciec stawiał jednak także wymagania – kazał stawać w prawdzie, gromił wady i złe nawyki, nad którymi jego rodacy mieli pracować, podejmując wysiłek w walce „z wrogiem, który jest w nas”, w ramach wielkich programów duszpasterskich, takich jak np. Wielka Nowenna czy Społeczna Krucjata Miłości.

Istota przebaczenia

Akceptując projekt listu biskupów polskich do niemieckich z okazji milenium, podpisując go i broniąc jego chrześcijańskiego przesłania w atmosferze brutalnej nagonki propagandowej, przyczynił się do przełomu w stosunkach polsko-niemieckich. A przecież sam mówił: „Przebaczenie i prośba o wybaczenie nie oznaczają zapomnienia”. Bez klimatu, który stworzył list, nie byłyby możliwe wizyta kanclerza Willy’ego Brandta w Polsce w 1970 r. i rozpoczęcie dialogu politycznego, który doprowadził do normalizacji wzajemnych stosunków i uznania przez RFN polskiej granicy zachodniej.

Prymas Wyszyński przyczynił się także do integracji ziem zachodnich z resztą kraju, dbając o Kościół na tych ziemiach, odwiedzając je często oraz podkreślając ich historyczne związki z macierzą.

„Święty nie rodzi się po śmierci”, gdyż buduje swoją świętość przy pomocy Bożej łaski, świadectwem własnego życia, w konfrontacji z wyzwaniami, mnożącymi się przeszkodami. Uczy się od Jezusa służyć i tracić życie, aby wydać obfite owoce. Wreszcie – pozwala „własną historię (...) napisać Bogu”. Takim pozostanie w naszych sercach, również jako nasze zobowiązanie.

CZYTAJ DALEJ

Ostrowiec Świętokrzyski: rozpoczęto kosztowny remont zabytkowej kolegiaty

2020-05-29 09:06

[ TEMATY ]

kolegiata

remont

Ostrowiec Świętokrzyski

Andrzej Łada i archiwum Kurii Sandomierskiej

Rozpoczęty został kosztowny remont zabytkowej kolegiaty pw. św. Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim. W pierwszym etapie remontu ekipy budowlane zajęły się wieżą, która stwarzała największe zagrożenie.

– Co jakiś czas z wieży odpadały kawałki tynku, więc żeby nikomu nic się nie stało remont zaczęliśmy właśnie od niej. Koszt remontu wieży wyniesie ponad 150 tys. zł. Całość środków pochodzi z ofiar parafian. Na chwilę obecną nie otrzymaliśmy żadnych dofinansowań – informuje ks. prałat Jan Sarwa, proboszcz parafii.

Remont nadzoruje Wojewódzki Konserwator Zabytków w Kielcach. Podjęte prace z zaciekawieniem obserwują mieszkańcy miasta. Znajdująca się na wzgórzu kolegiata to najbardziej rozpoznawalna budowla miasta, jego symbol i wizytówka.

– Prace nie są łatwe, choć dla mieszkańców bardzo widowiskowe, ponieważ zatrudniona ekipa pracuje na wysokości 40 metrów, z użyciem specjalnego wysięgnika. Mimo to nasza świątynia cały czas jest otwarta dla wiernych. Tak prowadzimy remont, aby nie przeszkadzał on w odprawianych nabożeństwach i Mszach świętych. Konieczna jest renowacja i odnowienie całej elewacji świątyni, ale ze względu na brak środków, remont podzielony został na etapy – dodaje proboszcz.

Kolegiata pod wezwaniem św. Michała Archanioła to jeden z najstarszych zabytków miasta. Tutaj odbywały się najważniejsze wydarzenia w nowożytnej historii miasta, m.in. takiej rangi, jak obecność wizytatora apostolskiego Achillesa Rattiego, późniejszego papieża Piusa XI. Bp Wacław Świerzawski podniósł 12 czerwca 2000 r. kościół św. Michała Archanioła do godności kolegiaty i ustanowił przy niej kapitułę.

Historia kościoła parafialnego, wówczas pw. św. Uriela Archanioła, sięga 1614 roku, kiedy to został ufundowany przez księcia Janusza Ostrogskiego, właściciela dóbr opatowsko-ćmielowskich, Jego konsekracji dokonał bp W. Lubieniecki 8 sierpnia 1614 r.

Świątynia została zniszczona w czasie potopu szwedzkiego przez wojska księcia siedmiogrodzkiego Jerzego Rakoczego. Odbudowano ją i ponownie konsekrowano w 1672 r. Zmieniono wówczas patrona i w miejsce św. Uriela Archanioła obrano św. Michała Archanioła.

Kościół jest murowany, o układzie bazylikowym, przebudowany w stylu neobarokowym. Korpus poprzedzony jest od zachodu czworoboczną wieżą, z przylegającymi do niej od południa sienią i składzikiem, a od północy kaplicą pogrzebową. Wnętrze jest trójnawowe, trójprzęsłowe.

Od południowej strony prezbiterium znajduje się kaplica przykryta kopułą z latarnią. W 1944 r. wykonany został nowy kamienny ołtarz główny. Umieszczony jest w obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, a u szczytu ołtarza – obraz patrona parafii św. Michała Archanioła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję