Reklama

Niedziela Legnicka

Święci grzesznicy (1)

Defraudator i antypapież

Niedziela legnicka 9/2013, str. 4-5

[ TEMATY ]

postaci

Andrzej Niedźwiecki

Krzyż to znak zwycięstwa

Bóg poszukuje mnie nieustannie w moim bałaganie. Bez względu na słabości i życiowe zagmatwania. I wciąż pokazuje, że jest blisko nas - tak jak w życiu świętych i kandydatów na ołtarze, którzy byli wielkimi grzesznikami. Defraudator, antypapież, utrzymanka i nałogowy alkoholik: św. Kalikst, św. Hipolit, św. Małgorzata z Kortony i sługa Boży Mateusz Talbot. Wyniesieni lub kandydaci na ołtarze Kościoła katolickiego. To oni pokazują, że świętość jest dla każdego. Bez względu na to, jakiego zła w życiu doznałem i jakiego się dopuściłem.

Kraksa w banku

Wiele przekazów o Kalikście, niewolniku rzymskim i późniejszym papieżu, pochodzi od jego przeciwników. Stąd z dokładnością opisano wszystkie jego przewinienia. Informacji o nim dostarcza nam także chrześcijański historyk z II wieku - Julius Africanus, kompilator pierwszej chronologii chrześcijaństwa. W II wieku trwały prześladowania chrześcijan. Stanowisko administratora banku w starożytnym Rzymie objął niewolnik Kalikst. Banku założonego przez jednego z chrześcijan z myślą o współwyznawcach, a szczególnie wdowach, by miały gdzie bezpiecznie przechowywać swoje oszczędności. Niestety, część pieniędzy nieszczęśliwie zainwestował, resztę prawdopodobnie wykradł i uciekł. Został skazany przez swojego właściciela i zgodnie z zasadami ówczesnego prawa na ciężkie roboty. Przykuty łańcuchem, codziennie obracał potężny kamienny kołowrót w młynie. To wyniszczająca i otępiająca praca. Kalikst przewidywał, że jego udręka zostanie zakończona wraz ze śmiercią. Nie spodziewał się, że pod wpływem próśb chrześcijan, których oszukał, zostanie uwolniony, by móc odzyskać chociaż część pieniędzy. Niestety, nie był zbyt roztropny. Z żądaniem o zwrot pieniędzy, które zainwestował, zwrócił się do finansistów żydowskich w nieodpowiednim miejscu i czasie: przyszedł do nich do świątyni w sobotnie popołudnie, zakłócając nabożeństwo szabasowe. Zamiast spodziewanych pieniędzy, został pozwany do sądu za zakłócenie spokoju oraz zbezczeszczenie świętego miejsca. Także o to, że należał do sekty chrześcijan (Kalikst był ochrzczony). Kara - chociaż trudno to sobie wyobrazić - była znacznie dotkliwsza niż obracanie młyńskiego koła. Niewolnik został zesłany do kopalni na Sardynii, co było równoznaczne z wydaniem dość szybkiego wyroku śmierci.

Wykorzystane szanse

To czas, w którym Marcja, chrześcijanka i nauczycielka cesarza Kommodusa, postanowiła użyć swoich wpływów, by uwolnić z kopalni współbraci w wierze chrześcijan. Gdy Kalikst zobaczył, że nie było go na liście chrześcijan, sporządzonej przez papieża (ochrzczony, a nie znalazł się na liście, być może przez złą reputację), wybłagał wysłanników, by jego także zabrali z kopalni ze sobą. Zarówno pracodawca Kaliksta, jak i sam papież musieli jakoś sobie poradzić z niefortunnym finansistą. Papież pozwolił defraudatorowi zamieszkać w domu poza murami miasta, by w ten sposób zapobiec kolejnym kłopotom, których mógłby przysporzyć. Ku zaskoczeniu wielu wiernych Kalikst zmienił swoje zachowanie, okazał skruchę. Powoli papież uwierzył w szczerość jego nawrócenia, zezwalając mu na asystowanie kapłanowi Zefirynowi. Ten wkrótce został kolejnym papieżem. Wyświęcił na diakona Kaliksta, którego zdążył dobrze poznać i powierzył mu zarządzanie chrześcijańskim cmentarzem przy Via Appia (dziś to katakumby św. Kaliksta).

Reklama

Kalikst stał się tak szanowaną osobą, że po śmierci papieża Zefiryna duchowieństwo oraz chrześcijański laikat wybrali byłego niewolnika i defraudatora na papieża.

Niewygodne miłosierdzie

Podczas pięciu lat sprawowania urzędu wyróżnił się nadzwyczajnym miłosierdziem. Ujawniało się ono także w wydawanych przez niego zarządzeniach. Złagodził, m.in. wymogi prawne dotyczące możliwości odpokutowania niektórych grzechów, uważanych dotychczas za niewybaczalne.

Miłosierdzie, którego sam doświadczył w życiu, teraz przynosiło owoce. Kalikst spotykał się też z ostrym sprzeciwem, m.in. Hipolita - rzymskiego kapłana, zwolennika poglądu, że chrześcijanin, który popełnił choćby jeden grzech śmiertelny, powinien być wydalony z Kościoła bez możliwości powrotu. W swojej zaciekłości opublikował on więc dokument o dawnym życiu Kaliksta, oskarżył go fałszywie o szerzenie heretyckich poglądów o Trójcy Świętej. W końcu zaczął głosić, że wybór Kaliksta na papieża nie odbył się zgodnie z prawem, stając się pierwszym w historii Kościoła antypapieżem. Konflikt trwał do końca życia Kaliksta, zamordowanego przez antychrześcijański tłum w 222 r.

Reklama

Finał w niebie

Hipolit sprzeciwiał się także kolejnym papieżom. Mimo to została mu dana łaska nawrócenia. Pod wpływem kolejnej fali prześladowań chrześcijan, której sam stał się ofiarą, zaczął żałować, że dokonał rozłamu i prosił o możliwość powrotu do Kościoła. Na ziemi byli przeciwnikami, wręcz rywalami, a po ich śmierci sprawa zakończyła się szczęśliwym finałem. Hipolit oraz Kalikst jako męczennicy zostali uznani świętymi.

2013-02-27 14:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bogu i Polsce na chwałę – Narodowi ku pokrzepieniu

Niedziela Ogólnopolska 44/2016, str. 24-25

[ TEMATY ]

historia

postaci

Archiwum rodziny Nowowiejskich / www. cyryl.poznan.pl

Feliks Nowowiejski w latach 20. XX wieku

W tym roku przypada 70. rocznica śmierci Feliksa Nowowiejskiego, autora „Roty” – kompozytora, organisty, dyrygenta i pedagoga

Rok 2016 jest rokiem Feliksa Nowowiejskiego, który należy do grona najwybitniejszych polskich twórców, obok Fryderyka Chopina, Stanisława Moniuszki, Ignacego Jana Paderewskiego, Mieczysława Karłowicza i Karola Szymanowskiego.

Urodził się 7 lutego 1877 r. w Wartemborku (obecnie Barczewo) na Warmii. Do końca życia czuł się emocjonalnie związany z Warmią. W swoich późniejszych utworach nawiązywał do folkloru ziemi warmińskiej, pisząc chóralne „Warmijskie pieśni ludowe” czy „25 polskich pieśni ludowych z Warmii”. Brał czynny udział w plebiscycie na Warmii i Mazurach.

Edukacja

Odebrał gruntowne wykształcenie. Początkowo uczył się w przyklasztornej szkole muzycznej w Świętej Lipce. Później rozpoczął pracę w Olsztynie jako organista w kościele św. Jakuba. Po dwóch latach podjął decyzję o dalszym kształceniu w Berlinie, gdzie studiował najpierw w Konserwatorium Sterna, potem zaś w słynnej Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych pod kierunkiem Maxa Brucha. W Berlinie dwukrotnie nagrodzono Nowowiejskiego prestiżową nagrodą im. Giacomo Meyerbeera. Pierwszą z tych nagród, zgodnie z regulaminem, przeznaczył na kilkumiesięczną podróż artystyczną po Europie, zaś drugą – na dalsze studia w Berlinie. Naukę uzupełniał podczas kilkumiesięcznego kursu muzyki kościelnej w Ratyzbonie.

Mimo że językiem wykładowym w szkole w Świętej Lipce był niemiecki i że kompozytor później studiował i przez wiele lat przebywał w Berlinie, nie przeszkodziło to w umocnieniu się jego poczucia narodowej tożsamości. Nie tylko pochodzeniem, lecz także twórczością i codzienną pracą określał swoją przynależność do kultury polskiej. Święta Lipka i Ratyzbona ukształtowały jego credo kompozytorskie jako twórcy muzyki organowej, religijnej i liturgicznej.

W latach 1909-14 Nowowiejski był dyrektorem krakowskiego Towarzystwa Muzycznego. W 1910 r. wziął udział w uroczystościach 500. rocznicy bitwy pod Grunwaldem. Pomimo sprzeciwu zaborców Polacy zorganizowali wielkie obchody tej rocznicy. Słynny pomnik Grunwaldzki (projektu Antoniego Wiwulskiego i Franciszka Blacka), przedstawiający króla Władysława Jagiełłę na koniu, ufundował Ignacy Jan Paderewski. Na tę okoliczność Nowowiejski skomponował „Rotę” do słów Marii Konopnickiej, która stała się jego niekwestionowaną wizytówką i jedną z najważniejszych polskich pieśni patriotycznych. Wykonał ją pod dyrekcją kompozytora kilkusetosobowy chór, złożony ze śpiewaków ze wszystkich trzech zaborów.

Dwudziestolecie międzywojenne Nowowiejski spędził w Poznaniu. W stolicy Wielkopolski pracował jako pedagog w konserwatorium muzycznym (dzisiejsza Akademia Muzyczna im. I. J. Paderewskiego), później prowadził prywatną praktykę pedagogiczną. Do tradycji przeszły jego regularne koncerty organowe, szczególnie w Wielki Czwartek – transmitowane przez Polskie Radio. Był silnie związany z ruchem śpiewaczym – dyrygował wielotysięcznymi chórami podczas Zjazdu Katolickiego w Poznaniu czy na zakończenie Kongresu Eucharystycznego w Radomiu. Prowadził w Poznaniu Miejską Orkiestrę Symfoniczną.

Utrzymywał stały kontakt z ludnością i środowiskiem muzycznym Śląska, Wybrzeża, Warmii, poświęcał im swoje utwory. Pod urokiem polskiego morza napisał dwa cykle „Pieśni morskich” na chór mieszany a cappella. Będąc z kolei pod wrażeniem Puszczy Białowieskiej, skomponował cykl chóralny „Teka białowieska”.

Lata II wojny światowej wysiedlony przez Niemców z Poznania kompozytor spędził w Krakowie. Po zakończeniu działań wojennych powrócił do stolicy Wielkopolski. Zmarł po ciężkiej chorobie 18 stycznia 1946 r. Pochowano go na poznańskiej Skałce na wzgórzu św. Wojciecha, w krypcie zasłużonych.

Wiara

Feliks Nowowiejski przez całe życie podkreślał swoje głębokie przywiązanie do religii katolickiej. Wiarę wyniósł z domu rodzinnego, ugruntowywał ją w przyklasztornej szkole w Świętej Lipce, jako organista w parafii św. Jakuba w Olsztynie, a później w szkole muzyki kościelnej w Ratyzbonie. Trzeba też podkreślić katolickość Warmii, nie na darmo nazywanej Świętą Warmią. Objawienia maryjne w Gietrzwałdzie, oddalonym od Barczewa zaledwie o ok. 30 km, miały miejsce w roku narodzin kompozytora – 1877.

W utworach na organy Nowowiejski przywoływał liczne cytaty z polskich pieśni kościelnych, kolęd, chorału gregoriańskiego. Napisał 9 potężnych, a zarazem bardzo trudnych technicznie symfonii na organy solo. Nawiązał w ten sposób do tradycji późnoromantycznej, XIX-wiecznej francuskiej muzyki organowej – Charles’a-Marii Widora i Louisa Vierne’a. Warto wspomnieć, że jeden z twórców tego okresu – Marcel Dupré miał w repertuarze utwory organowe Nowowiejskiego. W ostatniej, IX Symfonii organowej, w której finale włącza się orkiestra dęta, Nowowiejski zacytował hymn rycerstwa polskiego – „Bogurodzicę”. Wątek tej pieśni często przewijał się przez twórczość kompozytora. Odnajdujemy ją np. w innym jego utworze zatytułowanym „Bogurodzica” na orkiestrę dętą. Jest w tym coś niezwykle symbolicznego, że IX Symfonia organowa kończy się właśnie pieśnią „Bogurodzica”.

Gdy Nowowiejski napisał IX Symfonię, uznał, że magicznej liczby dziewięciu (jak przed nim Beethoven, Dworzak czy Bruckner) nie należy przekraczać. Kolejnym dziełom tego gatunku nadawał więc tytuły „koncertów organowych”. Czwarty z nich jest muzyczną ilustracją św. Jana Bosco. Trzecia część tego koncertu, zatytułowana „Rezurekcja w kościele Ks. Salezjanów w Krakowie”, oparta jest na motywach wielkanocnej antyfony „Gloria Tibi Trinitas” i pieśni „Zwycięzca śmierci”.

Poza wspomnianymi monumentalnymi dziełami Nowowiejski skomponował na organy wiele drobniejszych form, wśród których wyróżniają się tzw. fantazje gwiazdkowe: „Pasterka na Wawelu”, „Pasterka w prastarym kościele Mariackim w Krakowie”, „Boże Narodzenie w Polsce”, oparte na motywach polskich kolęd, czy takie utwory organowe, jak „Mater Dolorosa” oraz „In Paradisum”. Wyraźne ślady inspiracji sacrum wskazują też tytuły dzieł, jak np. organowa II Symfonia „Przed krucyfiksem w kościele Mariackim”. Są to nie tylko dzieła na organy – to par excellence traktaty teologiczne o niezwykłej mistycznej głębi.

Dziedzictwo

W Polsce wielu organistów ma w repertuarze dzieła organowe Nowowiejskiego. Szczególne zasługi na tym polu położyli Jerzy Erdman i Jerzy Kukla. Ireneusz Wyrwa, oprócz nagrań, opublikował pracę pt. „Problematyka wykonawcza utworów organowych Feliksa Nowowiejskiego w świetle poglądów estetycznych kompozytora na przykładzie wybranych symfonii opus 45” (Lublin 2011). Komplet symfonii i koncertów organowych zarejestrował niemiecki organista Rudolf Innig.

Do najważniejszych dzieł Nowowiejskiego należą oratoria o tematyce religijnej – „Quo vadis” (napisane na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza), „Powrót syna marnotrawnego” i „Znalezienie Krzyża Świętego”. Za życia kompozytora „Quo vadis” wykonano blisko 200 razy w kraju i za granicą, zabrzmiało też pod dyrekcją samego Nowowiejskiego w słynnej Carnegie Hall w Nowym Jorku. Z tego oratorium szczególnie popularny stał się efektowny „Marsz Pretorianów”. Kompozytor napisał kilka cykli mszalnych, w tym „Missa pro pace”, „Missa Stella Maris”, „Missa Mariae Claramontanae”, „Msza polska «Bogu Rodzica»” czy „Polska Msza Pasterska” oparta na motywach kolęd. Wreszcie – wspaniały „Psalm 136 «Ojczyzna»” do słów Jana Kochanowskiego, przeznaczony na chór i organy lub orkiestrę.

Nowowiejski skomponował również liczne utwory na różne rodzaje chórów – żeński (lub chłopięcy), męski i mieszany, o tematyce zarówno religijnej, jak świeckiej, zwłaszcza o wymowie patriotycznej. Wśród nich takie perełki, jak motet „Ave Maria” na chór mieszany a cappella czy popularne wśród chórów „Parce Domine”, będące fragmentem oratorium „Znalezienie Krzyża Świętego”. W uznaniu za twórczość religijną Nowowiejski został odznaczony przez papieża Piusa XI honorowym tytułem szambelana papieskiego.

Tworzył również dzieła sceniczne. Należą do nich opera „Legenda Bałtyku”, z której wybrane arie mieli w repertuarze najwybitniejsi polscy śpiewacy (szczególną popularność zyskała aria Domana z „Czy Ty mnie kochasz”), oraz balet „Król wichrów”. Warto przypomnieć jego poematy symfoniczne, uwertury koncertowe, cztery symfonie na orkiestrę oraz koncerty wiolonczelowy i fortepianowy. Symfonika Nowowiejskiego nie odbiega od ówczesnych standardów europejskich. Można ją zestawiać z dokonaniami Antona Brucknera, Richarda Straussa, Maxa Regera, Aleksandra Głazunowa czy Nikołaja Rimskiego-Korsakowa.

Mniej znana pozostaje twórczość fortepianowa Feliksa Nowowiejskiego, w tym cztery ballady, mazurki, preludia i inne drobne utwory, pisane głównie w młodości, a ujawniające ślady inspiracji muzyką Chopina. Wszystkie utwory fortepianowe nagrała Magdalena Adamek, która również opublikowała książkę im poświęconą.

Imię Feliksa Nowowiejskiego noszą Akademia Muzyczna w Bydgoszczy i Filharmonia w Olsztynie, a także wiele polskich szkół muzycznych. W Poznaniu działa Towarzystwo jego imienia, usytuowane w Willi wśród Róż, w której mieszkał, a która za życia kompozytora pełniła funkcję znanego w Poznaniu salonu artystycznego. Taką funkcję pełni także dziś. Muzeum Nowowiejskiego mieści się też w jego rodzinnym Barczewie.

Jego muzyka ma wymiar lokalny, wybitnie polski, a zarazem uniwersalny – europejski. To kompozytor neoromantyczny, którego muzyki mogą słuchać wszyscy. Pisał bowiem z myślą nie tylko o zawodowych wykonawcach, lecz przede wszystkim o zwykłych ludziach. Pragnął, aby jego muzyka rozbrzmiewała szeroko, by była śpiewana przez liczne chóry amatorskie. Sam włączał się w rozwój amatorskiego ruchu śpiewaczego, widząc w nim ostoję polskości i patriotyzmu.

Dziedzictwo Feliksa Nowowiejskiego dla muzyki i kultury polskiej jest niewątpliwe. Jednakże jego muzyka wciąż jest, pomimo licznych sukcesów za życia kompozytora, mało znana. Większość utworów zachowała się w rękopisach (wiele z nich przechowuje w depozycie Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu). Twórczość ta powinna doczekać się kompletnej publikacji na miarę Wydania Narodowego Dzieł Fryderyka Chopina. Nad tymi działaniami patronat powinno objąć Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Rok Nowowiejskiego, ogłoszony przez Sejm RP, jest bowiem dobrą okazją do podjęcia takich działań.

CZYTAJ DALEJ

Minister Piontkowski poinformował o decyzji ws. powrotu dzieci do szkół

2020-06-01 12:26

[ TEMATY ]

koronawirus

©Syda Productions – stock.adobe.com

Do 26 czerwca, czyli końca zajęć dydaktycznych będzie realizowane kształcenie na odległość; przed wakacjami nie będzie przywróconych tradycyjnych zajęć w szkołach - poinformował w poniedziałek minister edukacji Dariusz Piontkowski.

Minister wskazał, że podczas przeprowadzania egzaminów (od 8 czerwca matury, od 16 czerwca egzamin ósmoklasisty) będą dni wolne od zajęć dydaktycznych. "W tych kilku dniach uczniowie nie będą realizowali kształcenia na odległość. Do tego jest jeszcze Boże Ciało, co powoduje że według nas nie było już potrzeby przywracania tych tradycyjnych zajęć w szkołach. Przypomnę, że jest możliwość odbywania konsultacji, one będą mogły się odbywać do końca zajęć dydaktycznych, ale już fizycznie w dużych grupach całe klasy nie wrócą do szkół przed wakacjami. Mamy nadzieję, że będzie to możliwe już od września tego roku.

Zajęcia stacjonarne w szkołach zostały zawieszone 12 marca. Od 25 marca wprowadzono obowiązek prowadzenia kształcenia na odległość. Częściowo wznowiono działalność niektórych placówek, m.in. przedszkoli, poradni psychologiczno-pedagogicznych, zajęcia w klasach 1-3 w szkołach podstawowych.(PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec

kmz/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Cielesność odzwierciedleniem tajemnicy Boga. Ruszyły spotkania dla małżeństw online

2020-06-01 21:35

[ TEMATY ]

małżeństwo

komunikacja

Tydzień modlitw

cielesność

MJscreen

Siostra Judyta Pudełko głosiła pierwszą konferencję.

– Wiemy, że w ostatnich dziesięcioleciach rzeczywistość cielesności jest mocno uderzana – z jednej strony brutalizuje się tę kwestię, w pewnych środowiskach podchodzi się nawet w sposób wulgarny do człowieka, czy nawet traktuje się seksualność w sposób przedmiotowy, błahy. Jest drugie skrajne podejście – gdzie podchodzi się do tej sfery z pewnym wstydem, zażenowaniem, skrępowaniem, gdzie ludzie pobożni i wierzący wstydzą się mówić o cielesności, płciowości, o potrzebach seksualnych, o relacji intymnej pomiędzy kobietą i mężczyzną. A przecież w opisie biblijnym mamy wręcz odniesienie do części ciała człowieka – mówiła s. Judyta Pudełko PDDM na pierwszym spotkaniu zorganizowanym w Tygodniu Modlitw za Powołanych do Małżeństwa w ramach projektu „Tak na serio” w Bielsku-Białej.

Rozpoczął się Tydzień Modlitw za Powołanych do Małżeństwa, a wraz z nim cykl konferencji zorganizowanych przez osoby skupione w inicjatywie „Tak na serio” w Bielsku-Białej.

Tegoroczne spotkania przebiegają pod hasłem: „Posłuchaj mnie… czyli o małżeńskich rozmowach”. Tym razem są transmitowane online z racji trwającej sytuacji epidemicznej i obostrzeń z nią związanych.

Pierwsza konferencja miała miejsce w niedzielę 31 maja. Wygłosiła ją online s. Judyta Pudełko PDDM ze Zgromadzenia Sióstr Uczennic Boskiego Mistrza, autorka różnych prac o tematyce biblijnej i wykładowca Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie.

Poruszała temat „Małżeństwo jako dialog człowieka z Bogiem”.

Siostra w odniesieniu do Słowa Bożego, do Ewangelii, wyjaśniała, jak należy rozumieć małżeństwo i skąd wiemy, że małżeństwo ma stanowić dialog człowieka z Bogiem.

– Pan Bóg chce nam powiedzieć niezwykłą prawdę – że cielesność człowieka, płciowość człowieka, wszystko to, co jest związane z bliskością małżeńską, z seksualnością człowieka i wszystkimi jego funkcjami, umiejętnością relacji, wdrażania miłości poprzez ciało – że to stanowi odzwierciedlenie tajemnicy samego Boga, Który jest miłością. To jest podstawowa sprawa w rzeczywistości rozumienia tajemnicy i piękna relacji małżeńskiej – zauważyła s. Judyta Pudełko PDDM.

Zwróciła uwagę na fakt, że w ostatnich dziesięcioleciach rzeczywistość cielesności jest mocno uderzana – z jednej strony brutalizuje się tę kwestię, w pewnych środowiskach podchodzi się nawet w sposób wulgarny do człowieka, czy nawet traktuje się seksualność w sposób przedmiotowy, błahy. A z drugiej strony pojawiają się sytuacje, że ludzie pobożni i wierzący wstydzą się mówić o cielesności, płciowości, o potrzebach seksualnych, o relacji intymnej pomiędzy kobietą i mężczyzną.

– W opisie biblijnym mamy wręcz odniesienie do części ciała człowieka. Jako mężczyźni i kobiety mamy wpisaną, wdrukowaną daną – to jest ten głos woli Boga już zapisany w naszej naturze. Mamy w sobie język do wyrażania miłości, a miłość odzwierciedla rzeczywistość samego Boga, bo Bóg jest miłością. Rzeczywistość cielesności człowieka, jego płciowości, jego ciała również, jest rzeczywistością świętą – podkreśliła siostra.

A o czym jeszcze mówiła? W jaki sposób małżeństwo ma być dialogiem z Panem Bogiem? Zachęcamy, Drodzy Czytelnicy, do wysłuchania całego wykładu na kanale YouTube Tak na serio: Małżeństwo jako dialog człowieka z Bogiem/ s. Judyta Pudełko PDDM

Jak wyjaśniają organizatorzy, czyli grupa osób z salwatoriańskiej parafii NMP Królowej Świata w Bielsku-Białej – „Tak na Serio” to nazwa tygodnia modlitw za małżonków i osoby powołane do małżeństwa. Projekt kierują nie tylko małżeństw, ale i do osób samotnych, żyjących w związkach niesakramentalnych, narzeczonych, czy borykających się z problemami małżeńskimi. Dzięki inicjatywie można odnaleźć odpowiedzi na różne pytania dotyczące zagadnień małżeńskich czy też rozeznania swojego powołania.

Transmisja spotkań wokół różnych zagadnień małżeńskich i rodzinnych odbywa się codziennie od 31 maja do 7 czerwca o godz. 20 na Facebooku Tak na serio i kanale YouTube Tak na serio.

Program:

31 maja – niedziela 19.15 – Msza św. za narzeczonych – z błogosławieństwem 20.00 – konferencja: s. Judyta Pudełko: “Małżeństwo jako dialog człowieka z Bogiem”

1 czerwca – poniedziałek 18.00 – Msza św. za kobiety 20.00 – konferencja: Kamila i Maciej Rajfurowie: “O małżeńskich rozmowach oczami kobiety i mężczyzny”

2 czerwca – wtorek 18.00 – Msza św. za mężczyzn 20.00 – konferencja: Mateusz Ochman: “Jak unieszczęśliwić siebie oraz własną rodzinę? Antyporadnik”

3 czerwca – środa 18.00 – Msza św. za małżeństwa pragnące mieć potomstwo 20.00 – konferencja: ks. Wojciech Żmudziński: “Jak wychowywać dzieci do osobistej relacji z Bogiem?”

4 czerwca – czwartek 18.00 – Msza św. za małżeństwa w kryzysie 20.00 – konferencja: Bogdan Kryzys Krzak: “Kryzys – skąd się bierze, co z nim zrobić?”

5 czerwca – piątek 18.00 – Msza św. za rozwiedzionych 20.00 – konferencja: Katarzyna i Arkadiusz Aszykowie: “Kłótnia i co dalej? O pojednaniu w małżeństwie”

6 czerwca – sobota 18.00 – Msza św. za za wdowy i wdowców 20.00 – konferencja: Anna Małecka-Puchałka: “Teściowie z nieba rodem”

7 czerwca – niedziela 12.30 – Msza św. za małżeństwa – z odnowieniem przysięgi małżeńskiej 20.00 – konferencja: ks. Jarosław Ogrodniczak: “Po ślubie kończy się bajka – jak korzystać z sakramentu małżeństwa na co dzień”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję