Tego dnia, o godz. 15, przy grobie Biskupa odmówiona została Koronka do Miłosierdzia Bożego, a następnie w sosnowieckiej bazylice katedralnej rozpoczęła się uroczysta Eucharystia. 7 października, także o godz. 15, przy grobie bp. Adama wierni znów odmówili Koronkę do Miłosierdzia Bożego - modlitwę, którą szczególnie sobie upodobał. Na jego grobie złożono kwiaty, zapłonęły też znicze, a wśród nich ten szczególny - w postaci serca. W bazylice katedralnej natomiast umieszczono portret bp. Śmigielskiego, pod nim zaś róże - symbol miłości i szacunku.
Pomost między niebem a Biskupem
Reklama
Bp Kaszak w homilii przypomniał m.in., co znaczy słowo „biskup”. „Biskup - po grecku «episkopos», oznacza nadzorcę, czyli tego, który strzeże tych, którzy zostali mu powierzeni, czuwa nad powierzoną mu owczarnią. Tak przyszło bp. Adamowi roztoczyć opiekę nad najmniejszą terytorialnie diecezją w Polsce. Nie było łatwo, gdyż wszystko trzeba było tworzyć od podstaw. Musiał razem ze swoimi współpracownikami stworzyć wszystkie struktury Kościoła lokalnego, musiał też zjednoczyć trzy różne części, z których powstała diecezja sosnowiecka. Ksiądz Biskup musiał spoglądać na lud jemu powierzony oczami Chrystusa” - zaznaczył w słowie Bożym Kaznodzieja. Przyznał, że pomagała w tym Zmarłemu modlitwa różańcowa, którą bardzo ukochał: „Ta modlitwa tworzyła pomost między niebem a Biskupem”.
Wiadomo, że Ksiądz Biskup codziennie odmawiał Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Prosił, by na jego grobie zamieszczono napis: „Jezu, ufam Tobie”. Był wielkim czcicielem Bożego Miłosierdzia. U kresu swej ziemskiej pielgrzymki mówił: „Odchodzę licząc na Boże Miłosierdzie”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Z Maryją przez życie
Zmarłemu zawsze towarzyszyła Maryja - Wspomożycielka Wiernych, Pani Jasnogórska, a także ta z Przyłękowa, nazywana przez kapłanów żartobliwie Matką Bożą „Śmigielską”. Ta pobożność maryjna naszego Biskupa była, jest i pozostanie szeroką drogą umacniania wiary tych, którzy kontynuują ziemską podróż. Rzecz znamienna, że Bóg powołał do wieczności bp. Adama w dniu poświęconym Matce Bożej, 7 października, we wspomnienie Matki Bożej Różańcowej, w Godzinie Miłosierdzia. Uroczystości pogrzebowe odbyły się kilka dni później. Wolą Księdza Biskupa było, aby jego pogrzeb był skromny, a doczesne szczątki pogrzebano nie w katakumbach pod katedrą, gdzie, jak często powtarzał, nikt nigdy nie zajrzy, ale na placu kościelnym od strony południowej, by każdy, kto tylko zapragnie, mógł pomodlić się o jego zbawienie. Pomimo upływu czasu wciąż żywo w pamięci i sercu nosimy jego słowa, gesty, celebry, nauczanie, całą jego postać. W rocznicę śmierci i w każdy dzień mamy swoje osobiste powody, by dziękować za życie i posługiwanie zmarłego Pasterza.
Aż do śmierci…
Bp Adam Śmigielski urodził się 24 grudnia 1933 r. w Przemyślu. Jako 18-letni chłopak wstąpił do seminarium Towarzystwa Salezjańskiego. Święcenia kapłańskie otrzymał 30 czerwca 1957 r. w Lublinie. Teologię i filozofię studiował w Krakowie, Lublinie, Warszawie, w Instytucie Biblijnym w Rzymie i w L’Ecole Biblique w Jerozolimie. Doktorat obronił w 1979 r. 25 marca 1992 r. Ojciec Święty Jan Paweł II powołał go do godności biskupiej i powierzył mu stworzenie nowej diecezji. Uroczysty ingres do katedry i objęcie Kościoła sosnowieckiego nastąpiło 30 maja 1992 r. Oglądając przyszłe mieszkanie nie żądał zbyt wiele: „Tam, gdzie będę spał, chciałbym mieć proste, zwykłe łóżko, moim pragnieniem jest także, aby w Domu Biskupim urządzona została prywatna kaplica. Spędzę tu pewnie wiele lat, a może pozostanę tutaj aż do śmierci” - mówił bp Śmigielski. I tak też się stało.
Ordynariusz sosnowiecki, bp Grzegorz Kaszak, podczas uroczystości rocznicowych podziękował wszystkim uczestnikom Liturgii za obecność, pamięć i dar modlitwy, kapłanom zaś za trud i poświęcenie, za nieustanne czuwanie przy łóżku Biskupa w chorobie i cierpieniu w ostatnich tygodniach życia.