Reklama

Mini-katedra dla niewidomych

Niedziela wrocławska 31/2009

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Odsłonięcie miniatury, dzięki której osoby niewidome i niedowidzące będą mogły swoimi rękami oglądać piękno świątyni, przygotował Wrocławski Sejmik Osób Niepełnosprawnych, w ramach kampanii „Wrocław bez barier”. To druga taka inicjatywa, jako pierwszy zminiaturyzowano wrocławski Ratusz - sto razy mniejsza od oryginału rzeźba wykonana z brązu stoi przed wejściem do wrocławskiego Ratusza, a obok niej trzy wrocławskie krasnale: „W-skers”, „Ślepak” i „Głuchak”. Teraz przyszedł czas na archikatedrę. - Liczba osób, które oglądały przez ten rok miniaturkę wrocławskiego Ratusza potwierdza, że kolejna też będzie miała wzięcie, a przede wszystkim, że będą mogły ją zobaczyć osoby niewidome i niedowidzące. Wiele razy widziałem, jak dzieciaki z zaciekawieniem przyglądały się małemu ratuszowi - mówił na uroczystości odsłonięcia miniatury katedry poseł Sławomir Piechota. Podkreślał także, że akurat te działania skierowane są zwłaszcza do osób niewidomych i niedowidzących, by jeszcze mocniej uświadomić, że niepełnosprawne nie są tylko osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich.
Na uroczystości obecny był również abp Marian Gołębiewski, który objął akcję honorowym patronatem: - Uważam, że osoby niepełnosprawne powinny mieć dostęp i możliwość obejrzenia wszystkich obiektów, dlatego cieszę się, że teraz zminiaturyzowano katedrę - mówił Metropolita Wrocławski.
Jednak największą radość z kolejnej odsłoniętej miniatury odczuwają osoby niewidome. Jak powiedział Adam Ćwikła, szef dolnośląskiego oddziału Polskiego Związku Niewidomych: - Do tej pory katedra wrocławska dla niewidomych była tylko słowem, ale teraz nabrała realnych kształtów. Nareszcie mogę zobaczyć piękno tej budowli. Dotąd słowo „katedra” było dla mnie puste, nie niosło żadnych treści. Wiedziałem, że są jakieś wieżyczki, jest wejście, ale nie miałem pojęcia o wszystkich niuansach architektonicznych. Teraz widzę jej piękno i każdy niewidomy będzie mógł je zobaczyć. Dyrektor dolnośląskiego PZN podkreślał, jakie trudności muszą pokonywać osoby niewidome: - Wzrok dostarcza nam 80% informacji o otoczeniu. Ludzie pozbawieni wzroku, pozbawieni są też informacji o otaczającym ich świecie, kształtach, kolorach. Dzięki takim inicjatywom mogą zobaczyć i poznać otaczający ich świat. Obok miniatury katedry, znajdującej się przy wejściu głównym do świątyni, zostały umieszczone tabliczki informujące pismem braila o powstaniu i historii tego zabytku.
Inicjatorem wrocławskich miniaturek jest Marcin Sokołowski, dyrektor dolnośląskiego oddziału Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, a dźwiękowo uroczystości wspierał niewidomy artysta muzyk, pedagog i dziennikarz Leszek Kopeć.
Według wrocławskiego urzędu miasta, miniaturki dostępne dla osób niewidomych to pomysł wyjątkowy na skalę kraju. Jak podkreślał koordynator kampanii „Wrocław bez barier” Paweł Napora, wiele trudu i pracy w wykonanie rzeźby z brązu włożyli wrocławscy artyści z pracowni „Wytwórnia”, tej samej, która wykonała słynne krasnale. Autorem miniatury jest Marcin Michalak.
Jakich miniatur możemy spodziewać się w przyszłości? - Naszym marzeniem jest miniatura Hali Stulecia. Chcemy, by powstała na kolejne święto Wrocławia i została odsłonięta 23 czerwca 2010 r. W dalszej perspektywie myślimy o miniaturze Mostu Grunwaldzkiego - zdradzał plany Sławomir Piechota.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Nie zamiast was, ale przed wami

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

„Wy mówicie: Sposób postępowania Pana nie jest słuszny”. Ezechiel przytacza zarzut wygnańców i odpowiada na niego całym osiemnastym rozdziałem, z którego liturgia daje dziś zwieńczenie. Izrael na wygnaniu powtarzał przysłowie o ojcach, którzy jedli zielone winogrona, a zęby ścierpły synom, w przekonaniu, że cierpi się za cudze winy. Prorok w imieniu Boga ogłasza zasadę, która była w tamtym świecie rewolucją: „umrze tylko ta osoba, która grzeszy”. Odpowiedzialność jest osobista. Trudno przecenić, co to zdanie uczyniło z ludzkim myśleniem o winie. Odpowiedzialność zbiorowa i dziedziczna, oczywistość archaicznych porządków, zostaje tu zakwestionowana u samych podstaw. Prawo Kościoła zbuduje na tym fundamencie całą swą naukę o poczytalności. Nikt nie podlega karze, jeśli czyn nie jest mu ciężko poczytalny z winy umyślnej lub nieumyślnej (kan. 1321 § 1), a domniemania działają na korzyść osoby. Grzech się nie dziedziczy jak dług rodowy. Wina jest zawsze czyjaś, imienna. Ezechiel idzie jednak dalej, i to jest właściwa pointa. Skoro odpowiedzialność jest osobista, to i nawrócenie jest zawsze możliwe. „Jeśli bezbożny odstąpił od bezbożności, którą uprawiał, a postępuje według prawa i sprawiedliwości, zachowa duszę swoją przy życiu”. Przeszłość nie jest wyrokiem. Człowiek nie jest sumą swoich akt. Bóg patrzy na to, kim człowiek się staje. To dokładnie ta logika, którą Jezus rozwinie dziś w przypowieści o dwóch synach. Liczy się końcowe „poszedł”.
CZYTAJ DALEJ

Są oficjalne wyniki wyborów w Krakowie

2026-09-28 07:23

[ TEMATY ]

Kraków

wybory

PAP/Łukasz Gągulski

Łukasz Gibała

Łukasz Gibała

W pierwszej turze przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa Łukasz Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, Monika Piątkowska 29,91 proc. - wynika z danych ze wszystkich obwodów głosowania opublikowanych na stronie Państwowej Komisji Wyborczej. Frekwencja wyniosła 43,50 proc.

Gibała, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, i popierana przez KO i PSL senator Piątkowska zmierzą się w drugiej turze wyborów 11 października. W tę niedzielę na Gibałę zagłosowały 93 042 osoby, a na Piątkowską 76 514 osób.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję