Reklama

Jasna Góra: rekolekcje Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie

2019-03-10 18:38

Ks. Mariusz Frukacz

Krzysztof Świertok

„Rekolekcje z Benedyktem XVI”, to główny temat rekolekcji wielkopostnych, które dla członków Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie przeprowadził w dniach 8-10 marca ks. prof. Jerzy Szymik, jeden z najlepszych znawców myśli teologicznej kard. Josepha Ratzingera - Benedykta XVI.

W rekolekcjach wzięli udział damy i kawalerowie Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, na czele z komandorem Józefem Dąbrowskim - zwierzchnik Polskiego Zwierzchnictwa Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu w Jerozolimie.

Rekolekcjonista wprowadził damy i kawalerów Zakonu do myśli i duchowości Benedykta XVI i, sięgając do jego nauczania. Podjął podczas konferencji następujące tematy: wiara, prawda, sumienie, wolność, Maryja.

Każdego dnia damy i kawalerowie Zakonu uczestniczyli we Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. Homilie głosił ks. prof. Jerzy Szymik, w których poruszył temat modlitwy, radości i pierwszeństwa Boga.

Reklama

„Modlitwa jest formą obecności Oblubieńca z nami i naszej przy Nim. Jeśli w czasie modlitwy odczuwamy nudę. To ta nuda w sprawach z Bogiem jest znakiem alarmującym. Trzeba zajrzeć w głąb własnego serca i życia i zobaczyć, że coś jest nie tak jeśli trwanie przy Bogu nie jest dla nas ciekawe” –mówił ks. Szymik i dodał: „Kto się nie modli i nuda odtrąci go do Boga, to ren na dłuższą metę nie wytrwa w wierze w Boga”.

- Modlitwa i poznanie Boga przynależą do siebie. Jeżeli chcemy wiedzieć Kim On jest, to musimy się modlić – kontynuował ks. Szymik.

Ten znany teolog podkreślił, że „nikt się sam nie nauczy mówić” - Mówienia uczymy się od mamy. W przypadku modlitwy jest tak samo. Jeśli ktoś sam chce wymyślić Boga, to pozostaje mu zawsze jedynie wymyślony Bóg. Modlitwy uczymy się we wspólnocie z Matką, z Kościołem. Tylko wtedy kiedy moje „ja” włączam w wielkie „my” dzieci Bożych na modlitwie, to uczę się mówić do Boga tak jak trzeba – podkreślił teolog.

Rekolekcjonista zaznaczył, że „modlitwa jak wielkie sprawy życia wymaga wytrwałości” - Ten kto rozmawia z Bogiem wystawia się też na Jego kryteria. Nie da się na dłuższą metę modlić w sprzeczności z Bogiem. Jeśli coś ma nas zmienić, potrząsnąć sercem, głową, to tym czymś musi być modlitwa – przypomniał rekolekcjonita.

Poruszając temat radości nawiązał do słów bł. Pier Giorgia Frassatiego, który w jednym z listów do swojej siostry napisał, że „smutek jest najgorszą ze wszystkich chorób. Choroba ta niemal zawsze wyłania się z ateizmu”.

- Bez Boga wszystko jest nudne, rozpaczliwe, wszystkiego jest w życiu za mało, wszędzie atakuje nas pożerająca sama siebie pustka, ze śmiercią w tle. Z Bogiem życie jest radością. Bóg jest naszą radością i pocieszeniem, ostoją i siłą. Wiara w Boga jest radością, bo jest pewnością, że każdego z nas kocha Żywy Stwórca i Zbawca. Wiara zawsze smakuje wewnętrzną pogodą życia. Ta pogoda życia nie ma nic wspólnego z naiwnością, ale bardzo dużo ma wspólnego z mądrością i z realizmem – kontynuował ks. Szymik.

Rekolekcjonista nawiązując do myśli Benedykta XVI przypomniał, że „postawą chrześcijan nie jest negacja smutku, oczywiście także nie beznadziejność, do której ma powody materialista, ale pocieszony smutek”.

„Chrześcijanin nie zaprzecza, ani nie upiększa głębokich cieni swojego życia, jakie kładą się na istnienie człowieka. Jednak te cienie są znakiem nadziei, bo on wierzy, że powstały ze światła od strony Boga” – cytował ks. Szymik Benedykta XVI.

- Radość płynie do nas z bardzo wysokiego źródła, a macierzysta góra tej krynicy, to Golgota. Radość wypływa z samego środka męki Chrystusa. Każda Msza św. jest tego żywym znakiem i urzeczywistnieniem. Jezusowa śmierć sprawia, że nasze istnienie nie jest droga ku śmierci. Radość jest wtedy kiedy istnieje odpowiedź na śmierć. Śmierć Chrystusa jest centrum prawdziwej radości. Eucharystia jest odpowiedzią na pytanie o śmierć – kontynuował ks. Szymik.

Mówiąc o pierwszeństwie Bogu podejmując myśl teologiczną Josepha Ratzingera – Benedykta XVI poddał analizie pokusy szatańskie z kuszenia Jezusa na pustyni. „Chleb jest ważny, ważniejsza jest wolność, a najważniejsza niezłomna wierność i nigdy nie zdradzona adoracja” – cytował Benedykta XVI.

- Tam, gdzie Boga uważa się za drugorzędną kategorię, którą można czasowo lub w ogóle odsunąć na bok, bo są ważniejsze sprawy, tam ponoszą klęskę właśnie owe ważniejsze sprawy – kontynuował ks. Szymik przypominając refleksje Benedykta XVI z książki „Jezus z Nazaretu”.

Ks. Szymik zauważył, że w jednej z pokus szatan występuje jako „teolog”, kiedy każe Jezusowi rzucić się w dół z narożnika świątyni - Interpretacja biblijna może być narzędziem Antychrysta. Teologia może posłużyć jako świetne narzędzie demontażu wiary – podkreślił ks. Szymik.

- Kolejna pokusa mówi nam, oddaj pierwszeństwo władcy tego świata, przyznaj pierwszeństwo w twoim życiu, temu co jest rozsądne, zaplanowane, zorganizowane. Wszystkie pokusy mówią, by odsunąć Boga na dalszy plan przy pomocy dobra, pod pozorami dobra – kontynuował rekolekcjonista.

- Jedną z przyczyn dzisiejszego kryzysu Kościoła jest to, że pragniemy się ostać w oczach świata, że nie chcemy zerwać ze światem i jego miarami – mówił ks. Szymik i dodał za Benedyktem XVI: „Nie bójcie się stracić reputacji. Odwaga zerwania ze światem daje wolność”.

Modlitwę Apelu Jasnogórskiego 8 marca prowadził ks. prał. Krzysztof Bąk, komandor Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego. „Uwielbiamy Cię, Maryjo, wszystkimi tytułami świata – mówił. - Dla nas jesteś Królową Palestyny, trzymającą na kolanach Święte miasto Jeruzalem, co jest pokazane na Twojej ikonie. Dla nas jesteś obrończynią chrześcijan w Ziemi Świętej i na całym świecie. Pod Twój płaszcz, zgodnie z zapisem na ikonie, uciekali i uciekają się wszyscy prześladowani chrześcijanie całego świata. Matko Najświętsza, Twojej opiece polecamy przede wszystkim chrześcijan w Ziemi Świętej, wszystkie miejsca święte naznaczone przez ziemski żywot Twojego Syna Jezusa Chrystusa i Twój Maryjo - miejsca oddane pod materialną opiekę naszemu Zakonowi przez Stolicę Apostolską. Polecamy chrześcijan mordowanych w okrutny sposób i na Półwyspie Arabskim, i w Afryce, i w Azji, i na Północy Korei, i gdziekolwiek chrześcijanie mordowani są dla imienia Bożego” - powiedział ks. Bąk podczas Apelu Jasnogórskiego.

Zakon Rycerski Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie został powołany do istnienia przez bł. Piusa IX, papieża, w 1847 r. Funkcjonuje na prawie papieskim. Jego głównym zadaniem jest pomoc duchowa i materialna dla Ziemi Świętej. Zwierzchnictwo Zakonu w Polsce liczy prawie 300 członków.

Tagi:
Jasna Góra bożogrobcy rekolekcje wielkopostne

Damy i kawalerowie OESSH na Jasnej Górze

2019-03-09 22:44

Lidia Dudkiewicz DCSSH

Jak co roku, na początku Wielkiego Postu, zaraz po Środzie Popielcowej, na swoje doroczne rekolekcje przybyli na Jasną Górę członkowie Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie. „Rekolekcje z Benedyktem XVI” , odbywające się w dniach 8-10 marca, prowadzi ks. prof. Jerzy Szymik, jeden z najlepszych znawców myśli teologicznej kard. Josepha Ratzingera - Benedykta XVI. Rekolekcjonista wprowadził damy i kawalerów Zakonu do szkoły Benedykta XVI i, sięgając do jego nauczania, podjął podczas konferencji następujące tematy: Wiara; Prawda; Sumienie; Wolność; Maryja.

Krzysztof Świertok

Każdego dnia damy i kawalerowie OESSH uczestniczyli we Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. Homilie głosił ks. prof. Jerzy Szymik - mówił o modlitwie, o radości i o pierwszeństwie Boga. Przekazał wskazówki pomagające się modlić. Ostrzegł, że jeżeli odczuwamy, iż modlitwa jest nudna, to znak alarmujący, bo kto się osobiście nie modli, ten na dłuższą metę nie wytrwa w wierze w Boga. Rekolekcjonista wyjaśnił, że modlitwa i poznanie Boga przynależą do siebie. - Jeżeli chcemy wiedzieć, kim On jest, musimy się modlić. Jeśli to jest dla nas trudne, róbmy to, co robimy w chwilach, które są dla nas trudne. Dał przykład, że jeśli nam na czymś zależy, to nawet szarpiemy klamkę, aż się drzwi otworzą. Na tym przykładzie powiedział, że "trzeba szarpać klamkę do Boga tak długo, aż się drzwi otworzą". Kolejna wskazówka to uświadomienie rekolektantom, że "modlitwy uczymy się we wspólnocie z Matką - Kościołem”. - Nikt się sam nie nauczy mówić. Mówienia uczymy się od mamusi. W przypadku modlitwy jest dokładnie tak samo. Jeśli ktoś chce sam wymyślić Boga, pozostaje mu zawsze jedynie wymyślony Bóg- wyjaśnił ks. Szymik. - Modlitwa tak, jak wszystkie wielkie sprawy życia, wymaga wytrwałości, dyscypliny i stałości - to kolejny drogowskaz. I jeszcze jedna rada - dotycząca modlitwy w małżeństwie i rodzinie. Zdaniem rekolekcjonisty, modlitwa umacnia wspólnotę rodzinną, bo członkowie rodziny trwający razem na modlitwie są ukierunkowani na jeden i najważniejszy cel: na Boga, który stanowi centrum ich miłości.

Na rekolekcjach jest obecny komandor Józef Dąbrowski - zwierzchnik Polskiego Zwierzchnictwa Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu w Jerozolimie. W wypowiedzi dla Biura Prasowego Jasnej Góry i Radia Jasna Góra zaapelował on, aby odwiedzać Ziemię Świętą i ogarniać modlitwą prześladowanych chrześcijan, którzy " bez naszej obecności czują się kompletnie odcięci od Kościoła. Dlatego każdy przyjazd do Ziemi Świętej, zakupienie pamiątek w sklepach czy w warsztatach, które prowadzą chrześcijanie, dają im to minimum zabezpieczenia egzystencji. Dziś wielu chrześcijan traci pracę ze względu na to, że są chrześcijanami” - stwierdził zwierzchnik Zakonu Józef Dąbrowski.

Zobacz zdjęcia: Damy i kawalerowie OESSH na Jasnej Górze (8 marca)
Zobacz zdjęcia: Damy i kawalerowie OESSH na Jasnej Górze (9 marca)
Zobacz zdjęcia: Damy i kawalerowie OESSH na Jasnej Górze (10 marca)

Modlitwę Apelu Jasnogórskiego 8 marca prowadził ks. prał. Krzysztof Bąk, komandor Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego. „Uwielbiamy Cię, Maryjo, wszystkimi tytułami świata – mówił. - Dla nas jesteś Królową Palestyny, trzymającą na kolanach Święte miasto Jeruzalem, co jest pokazane na Twojej ikonie. Dla nas jesteś obrończynią chrześcijan w Ziemi Świętej i na całym świecie. Pod Twój płaszcz, zgodnie z zapisem na ikonie, uciekali i uciekają się wszyscy prześladowani chrześcijanie całego świata. Matko Najświętsza, Twojej opiece polecamy przede wszystkim chrześcijan w Ziemi Świętej, wszystkie miejsca święte naznaczone przez ziemski żywot Twojego Syna Jezusa Chrystusa i Twój Maryjo - miejsca oddane pod materialną opiekę naszemu Zakonowi przez Stolicę Apostolską. Polecamy chrześcijan mordowanych w okrutny sposób i na Półwyspie Arabskim, i w Afryce, i w Azji, i na Północy Korei, i gdziekolwiek chrześcijanie mordowani są dla imienia Bożego” - powiedział ks. Bąk podczas Apelu Jasnogórskiego.

Zakon Rycerski Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie został powołany do istnienia przez bł. Piusa IX, papieża, w 1847 r. Funkcjonuje na prawie papieskim. Jego głównym zadaniem jest pomoc duchowa i materialna dla Ziemi Świętej. Zwierzchnictwo Zakonu w Polsce liczy prawie 300 członków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielka Sobota

2019-04-20 07:18

OP / Warszawa (KAI)

Wielka Sobota jest dniem ciszy i oczekiwania. Dla uczniów Jezusa był to dzień największej próby. Według Tradycji apostołowie rozpierzchli się po śmierci Jezusa, a jedyną osobą, która wytrwała w wierze, była Bogurodzica. Dlatego też każda sobota jest w Kościele dniem maryjnym.

Bożena Sztajner/Niedziela

Po śmierci krzyżowej i złożeniu do grobu wspomina się zstąpienie Jezusa do otchłani. Wiele starożytnych tekstów opisuje Chrystusa, który "budzi" ze snu śmierci do nowego życia Adama i Ewę, którzy wraz z całym rodzajem ludzkim przebywali w Szeolu.

Tradycją Wielkiej Soboty jest poświęcenie pokarmów wielkanocnych: chleba - na pamiątkę tego, którym Jezus nakarmił tłumy na pustyni; mięsa - na pamiątkę baranka paschalnego, którego spożywał Jezus podczas uczty paschalnej z uczniami w Wieczerniku oraz jajek, które symbolizują nowe życie. W zwyczaju jest też masowe odwiedzanie różnych kościołów i porównywanie wystroju Grobów.

Wielki Piątek i Wielka Sobota to jedyny czas w ciągu roku, kiedy Kościół nie sprawuje Mszy św.

Wielkanoc zaczyna się już w sobotę po zachodzie słońca. Rozpoczyna ją liturgia światła. Na zewnątrz kościoła kapłan święci ogień, od którego następnie zapala się Paschał - wielką woskową świecę, która symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa.

Na paschale kapłan żłobi znak krzyża, wypowiadając słowa: "Chrystus wczoraj i dziś, początek i koniec, Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność, Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen". Umieszcza się tam również pięć ozdobnych czerwonych gwoździ, symbolizujących rany Chrystusa oraz aktualną datę. Następnie Paschał ten wnosi się do okrytej mrokiem świątyni, a wierni zapalają od niego swoje świece, przekazując sobie wzajemnie światło. Niezwykle wymowny jest widok rozszerzającej się jasności, która w końcu wypełnia cały kościół. Zwieńczeniem obrzędu światła jest uroczysta pieśń (Pochwała Paschału) - Exultet, która zaczyna się od słów: "Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie! Weselcie się słudzy Boga! Niech zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo!".

Dalsza część liturgii paschalnej to czytania przeplatane psalmami. Przypominają one całą historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, przez wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej, proroctwa zapowiadające Mesjasza aż do Ewangelii o Zmartwychwstaniu Jezusa. Tej nocy powraca po blisko pięćdziesięciu dniach uroczysty śpiew "Alleluja". Celebrans dokonuje poświęcenia wody, która przez cały rok będzie służyła przede wszystkim do chrztu. Czasami, na wzór pierwotnych wspólnot chrześcijańskich, w noc paschalną chrzci się katechumenów, udzielając im zarazem bierzmowania i pierwszej Komunii św. Wszyscy wierni odnawiają swoje przyrzeczenia chrzcielne wyrzekając się grzechu, szatana i wszystkiego, co prowadzi do zła oraz wyznając wiarę w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Wigilia Paschalna kończy się Eucharystią i procesją rezurekcyjną, by oznajmić, że Chrystus zmartwychwstał i zwyciężył śmierć. Zgodnie z dawną tradycją w wielu miejscach w Polsce procesja rezurekcyjna nie odbywa się w Noc Zmartwychwstania, ale o świcie w niedzielny poranek.

Noc Paschalna oraz Niedziela Wielkanocna to największe święto chrześcijańskie, pierwszy dzień tygodnia, uroczyście obchodzony w każdą niedzielę przez cały rok. Apostołowie świętowali tylko Wielkanoc i każdą niedzielę, która jest właśnie pamiątką Nocy Paschalnej. Dopiero z upływem wieków zaczęły pojawiać się inne święta i okresy przygotowania aż ukształtował się obecny rok liturgiczny, który jednak przechodzi różne zmiany.

Oktawa Wielkiej Nocy

Ponieważ cud Zmartwychwstania jakby nie mieści się w jednym dniu, dlatego też Kościół obchodzi Oktawę Wielkiej Nocy - przez osiem dni bez przerwy wciąż powtarza się tę samą prawdę, że Chrystus Zmartwychwstał. Ostatnim dniem oktawy jest Biała Niedziela, nazywana obecnie także Niedzielą Miłosierdzia Bożego. W ten dzień w Rzymie ochrzczeni podczas Wigilii Paschalnej neofici, odziani w białe szaty podarowane im przez gminę chrześcijańską, szli w procesji do kościoła św. Pankracego, by tam uczestniczyć w Mszy św. Jan Paweł II ustanowił ten dzień świętem Miłosierdzia Bożego, którego wielką orędowniczką była św. Faustyna Kowalska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmartwychwstały pomaga dawać świadectwo

2019-04-21 22:11

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała
Abp Józef Kupny metropolita wrocławski

Wigilię Paschalną, wielką i najświętszą noc całego roku, rozpoczęła Liturgia Światła w katedrze wrocławskiej.

http://wroclaw.niedziela.pl/zdjecia/2903/Wigilia-Paschalna-z-abp-Jozefem-Kupnym

Abp Józef Kupny poświęcił ogień i zapalił paschał, która symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa, na którym wcześniej umieścił litery greckiego alfabetu “Alfa” i “Omega”, wyżłobił znak krzyża oraz cyfry roku 2019 wypowiadając słowa: „Chrystus wczoraj i dziś, początek i koniec, Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność, Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen”. Na paschale umieścił również pięć ozdobnych czerwonych gwoździ, symbolizujących rany Chrystusa.

Abp zapalił paschał, od którego w pogrążonej w mroku katedrze zgromadzeni odpalali świece. Po dłuższej chwili świątynia rozbłysła morzem światła. W ciszy rozległo się trzykrotnie zawołanie: „Światło Chrystusa!”, na które zgromadzeni odpowiadali: „Bogu niech będą dzięki!”. Z przedsionka abp ze świecą, w orszaku, przeszedł główną nawą katedry do prezbiterium.

Podczas Liturgii Słowa odczytano fragmenty Starego i Nowego Testamentu przypominające historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, przez wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej, proroctwa zapowiadające Mesjasza aż do Ewangelii o Zmartwychwstaniu Jezusa. Każde z czytań przeplatał śpiew Psalmów. Powróciły też po raz pierwszy po Wielkim Poście pieśni „Chwała na wysokości Bogu” i „Alleluja”.

W homilii abp Kupny odniósł się do bogactwa czytań biblijnych, które w Paschalną Noc mogą wprawić w zakłopotanie.

– Stajemy trochę bezradni, zakłopotani, bo nie wiemy, na czym się skupić, w jaki sposób odnieść ich treść do swojego życia – mówił. - Bogactwo Słowa Bożego zdecydowanie nas przerasta, nie jesteśmy w stanie tego bogactwa pojąć i się nim nasycić. Zachęcił też, aby posłuchać ciszy, która spowiła ziemię po śmierci Jezusa.

- To dobry czas na rozważanie wielkich dzieł w naszym życiu – mówił. Podkreślił też, że Chrystus wypełnił swoją misję do końca. - To ostateczna faza odkupieńczej misji Chrystusa – mówił. Chrystus jest życiem, życiem nieprzemijającym. Sam powiedział, że trzeba nam ponownie się narodzić. Trudno to zrozumieć, ale Jezus w odpowiedzi zaznaczył, że narodzenie z Ducha Św. dokonuje się niezależnie od wieku. To sakrament chrztu, to wody chrztu obmywają nas z grzechu – wyjaśniał. Przypomniał też istotę i głębię sakramentu chrztu i zachęcił do świadomego odnawiania chrzcielnych przyrzeczeń.

- Chrzest jest sakramentem inicjującym życie nadprzyrodzone. Wyzwala nas z grzechu i szatana a jednocześnie wiąże nas z umierającym na krzyżu Zbawcą. Jest też zobowiązaniem – mówił. Dzisiejsza liturgia Wigilii Paschalnej gromadzi nas do odnowienia tych zobowiązań, poświęcona woda chrzcielna, ogień i paschał – znak zmartwychwstałego Chrystusa. Chrystus zrobił wszystko, do czego się zobowiązał. A czy my wypełniamy przyrzeczenia chrztu? Czy świadczymy o Nim? – pytał. - To świadectwo powinniśmy rozciągać na wszystkie wymiary naszego życia i wobec wszystkich, z którymi się spotykamy, ale to wymaga deklaracji: tak, jestem katolikiem. Może to wiązać się z przekraczaniem obaw i lęków, ale wiemy jaką wagę posiada takie wyznanie. Dobry Łotr powiedział tylko kilka słów, ale to proste wyznanie wiry zadecydowało o całym jego życiu – mówił abp Kupny. Zachęcił też do postaw spójnych z Ewangelią. - Dziś też potrzeba takich postaw. Każdego dnia podejmiemy różne decyzje, różnej wagi. Chrześcijańskie świadectwo musi być widoczne w tych decyzjach, nauka Ewangelii musi być widoczna. To nauka wymagająca, ale możliwa do realizacji dla każdego, kto otrzymał Ducha Św. na chrzcicie świętym. Nawiązał też do popularnego powiedzenia, ze wiara jest sprawą prywatną każdego człowieka.

- Być świadkiem, to dawać świadectwo o miłości do Boga, do Kościoła. Kościół to nie jest zwykła instytucja, tu żyje Chrystus – mówił. - Wiara nie jest sprawą prywatną – wciąż o tym słyszymy. Doprowadziło to do tego, że wielu nie widzi potrzeby dawania świadectwa i boją się świadczyć. Radykalne dzielenie rzeczywistości na sacrum i profanum rodzi wątpliwości i one w coraz większym stopniu odbierają nam odwagę do bycia świadkiem. A świat potrzebuje naszego świadectwa. Bez Boga człowiek nie potrafi zrozumieć dokąd idzie i kim jest - to trzeba światu przypominać. Starajmy się wypełniać zobowiązania chrzcielne, a zmartwychwstały Chrystus niech nam w tym dopomoże – życzył na zakończenie homilii.

Liturgia chrzcielna rozpoczęła się Litanią do Wszystkich Świętych, następnie abp Kupny pobłogosławił wodę chrzcielną i odnowiono przyrzeczenia chrztu. Po modlitwie powszechnej rozpoczęła się część czwarta, czyli Liturgia Eucharystyczna. Po Komunii świętej w katedrze uformowała się procesja rezurekcyjna, czyli uroczyste ogłoszenie zmartwychwstania Chrystusa i wezwanie całego stworzenia do udziału w triumfie Zmartwychwstałego. Długi orszak przeszedł z wokół katedry, klerycy nieśli figurę Zmartwychwstałego, abp Józef Kupny niósł monstrancję. Uroczyste Te Deum i błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem zakończyły Wigilię Paschalną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem