Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Bp Rojek: przyzywamy Bożego Ducha, by odnowił oblicze tej ziemi

2017-08-26 18:52

pab / Zamość / KAI

exodusmlodych.pl
Bp Marian Rojek podczas Exodusu Młodych

Modlimy się na rekolekcjach ewangelizacyjnych, przyzywając Bożego Ducha, by odnowił oblicze tej ziemi, by przemienił nasze życie – mówił bp Marian Rojek w kazaniu podczas rekolekcji „Jezus na Wschodzie”. Odbywają się one na stadionie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zamościu, a głównym prowadzącym jest o. Antonello Cadeddu z Brazylii. Spotkanie zgromadziło ponad 4 tysiące osób.

- Jako młoda, bo zaledwie 25-letnia wspólnota wiernych Kościoła zamojsko-lubaczowskiego, modlimy się w tym hetmańskim grodzie, na ewangelizacyjnych rekolekcjach, przyzywając Bożego Ducha, by odnowił oblicze tej ziemi, by przemienił nasze życie, nasze myślenie, nasze słowa, by oczyścił pragnienia, by właściwie ustawił hierarchię wartości – mówił bp Marian Rojek, który przewodniczył Mszy św. na stadionie w Zamościu.

- Poprzez ducha tego spotkania włączamy się w nowy entuzjazm pójścia i głoszenia Ewangelii całemu światu. To właśnie: „wstań, weź i chodź”. Ale najpierw zacznijmy od nas, od naszego domu, od tej ziemi, od tych rodzin, od tej diecezji i od tego miasta. Od każdego z tu obecnych, którzy przyszli z potrzeby wiary, serca, nawrócenia, ale i tych, których przywróciła jedynie ciekawość, może jakiś posmak sensacji, jakiejś nadzwyczajności albo tęsknota za osobistym uzdrowieniem – mówił kaznodzieja.

Biskup zamojsko-lubaczowski zaznaczył, że nasza odmiana, odrodzenie Kościoła i ojczyzny, ożywienie każdej parafii, odnowienie charyzmatów, jakie zostały nam przez Ducha Świętego powierzone dla dobra wspólnoty, w której żyjemy oraz dla naszego uświęcenia, nie nastąpi bez osobistej przemiany serca.

Reklama

Kaznodzieja zwrócił uwagę postawę, kiedy człowiek inaczej zachowuje się wobec innych, a co innego czuje w sercu, czy przed Bogiem. Robi to po to, by nie wyróżniać się z tłumu, z przekonaniem, że to mu się opłaci. – Jaka jest prawda o mnie samym, o moim życiu, moim postępowaniu, o mojej szczerości? Czy nie oszukuję swojego sumienia i w naiwności myślę, że uda się zatuszować tyle osobistych intencji, pragnień, czynów przed samym Bogiem? – pytał bp Rojek.

Hierarcha podkreślił, że jedynym ratunkiem jest Chrystus, który sam jest Drogą, Prawdą i Życiem. Zachęcał, by prosić o wstawiennictwo Matkę Najświętszą.

Bp Rojek stwierdził, że poznać prawdę, to znaczy poznać „kim Pan Jezus jest dla mnie, co dla mnie uczynił, Jego naśladować, być Jego autentycznym uczniem”. Zachęcał, by wyrwać się z wewnętrznego przymusy, że trzeba być idealnym, bo „w Jezusie każdy jest grzesznikiem ułaskawionym, ale nadal pozostaje człowiekiem ze wszystkimi skutkami słabej woli”.

Rekolekcje ewangelizacyjne „Jezus na Wschodzie” odbywają się na stadionie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zamościu. Prowadzi je: o. Antonello Cadeddu. Ze względów zdrowotnych w ostatniej chwili został odwołany przyjazd o. Enrique Porcu.

Rekolekcje związane są z tegorocznym jubileuszem 25-lecia istnienia diecezji zamojsko-lubaczowskiej.

Spotkanie rozpoczęło się zawiązaniem wspólnoty i modlitwą różańcową. W programie znalazły się konferencje, koronka do Miłosierdzia Bożego i Msza św. Zakończeniem rekolekcji będzie adoracja Najświętszego Sakramentu z modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała.

Ojcowie Enrique Porcu i Antonello Cadeddu pochodzą z Sardynii, a obecnie żyją i posługują ubogim w Brazylii. W 2000 roku założyli stowarzyszenie „Przymierze Miłosierdzia” (Alianca de Misericordia), które istnieje w 36 miastach Brazylii, a także Portugalii, we Włoszech, Francji, Belgii i w Polsce. Charyzmatem wspólnoty jest praca z ubogimi oraz ewangelizacja.

Organizatorami wydarzenia są Wydział Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej w Zamościu i działający przy nim Zespół ds. Nowej Ewangelizacji.

Tagi:
rekolekcje

Rozpocznij wakacje z Chrystusem!

2018-05-19 17:29

Anna Buchar

Modlitwa, ciekawi goście, intrygujące konferencje, rozmowy na każdy temat, wartościowe filmy, dużo muzyki i na koniec - wejście na szczyt Ślęży. 25 czerwca w Sulistrowiczkach rozpoczną się rekolekcje o Duchu Świętym.

mat. prasowe

Trzydniowe rekolekcje „Nie bój się Ducha” będą okazją dla młodych do spotkania z Jezusem poprzez modlitwę, konferencję, wspólną zabawę oraz doświadczenie wspólnoty młodego kościoła. - Kolejnym z bardzo ważnych zamierzeń będzie pogłębienie duchowości młodzieży, w związku z tym spróbujemy przybliżyć hasło programu duszpasterskiego „Jesteśmy napełnieni duchem świętym”. Liczymy na dużą ilość młodzieży, która razem z Chrystusem chcę rozpocząć wakacje – zaznaczają organizatorzy.

W Sulistrowiczkach gościć będą: ks. Mariusz Rosik, ks. Rafał Cyfka, ks. Wojciech Drab, Patrycja Hurlak, Michał Król, TAU, Edzio, UNDER, Adam Bilski oraz ks. Kuba Bartczak.

Jeżeli się zdecydujesz, weź ze sobą:

-DUŻO pozytywnej energii,

-ciepły śpiwór

-poduszkę

-kocyk

-kubek oraz łyżkę

oraz chęć współpracy!

Serdecznie zapraszamy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Festiwalowe déjà vu

2018-05-21 20:48

Piotr Iwicki

Wielkimi krokami zbliża się tegoroczny Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. To jego 55 edycja, niestety organizatorzy nie wyciągnęli wniosków z tego co wydarzyło się roku temu. A nieumiejętność pobierania nauki z historii, bywa w skutkach bolesna. Do tegorocznego festiwalu zakwalifikowano piosenkę, której towarzyszy jawnie antyklerykalny teledysk.

rsunshine/pixabay.com

Przed rokiem do konkursu premiera zakwalifikowano piosenkę zespołu Dr Misio „Pismo”, jawnie antyklerykalną. Kiedy organizatorzy wykluczyli ją z programu festiwalu, ruszyła lawina, którą określono jednym słowem: bojkot.

Festiwal ostatecznie nie odbył się w planowanym terminie, zaistniałą wręcz moda na negowanie jego linii programowej, artyści jeden po drugim, odmawiali stawienia się na opolskiej scenie. Ostateczni festiwal przeniesiono na wrzesień. Wydawał się, że w tym roku wszyscy będą podwójnie czujni, aby do podobnej wpadki nie doszło. I co? Nic z tego. Jest jeszcze gorzej. Zakwalifikowana do konkursu debiutów piosenka „Siła kobiet” zespołu Girls on Fire, to hymn czarnych protestów, piosenka wpisana w strajk kobiet i działania o charakterze proaborcyjnym (oczywiście pod hasłami równouprawnienia i prawa o decydowaniu o własnym życiu) . Kto oglądał teledysk do tej piosenki, musi pukać się w głowę, zadając pytanie, czy kwalifikujący ją do festiwalowego konkursu w ogóle zmierzyli się z tą materią? Czy zadali sobie trud obejrzenia kadrów pełnych wulgarnych gestów, a w warstwie antyklerykalnej tak ostrych, że wspomniany Dr Misio to przysłowiowe małe Miki na tle propozycji Girls on Fire. Obok prowokujących haseł, gestów środkowego palca w rozmaitych kadrach pojawia się na ekranie przebrana za biskupa kobieta z krzyżem na sutannie z prezentująca szkic żeńskiego układu rozrodczego, w którym jeden z elementów jajowodu ułożony jest w ludzką dłoń z charakterystycznym środkowym placem pokazującym. Ale nie to jest szczytem cynizmu, bezczelności, antyklerykalnej prowokacji. Trwający około pół sekundy kadr pokazuje tego samego „biskupa” z drucianym wieszakiem w dłoni. Tu kod myślowy jest prosty. Druciany wieszak to symbol podziemia aborcyjnego, do którego kobiety w opinii lewackich środowisk, wpychane są poprzez drakońską ustawę o ochronie życia poczętego. Przesłanie tego ujęcia jest jednoznaczne. Inna sprawa, że wspomniany wieszak w rozmaitych obok środkowego palca to ulubiony element tego teledysku.

I tak tylnymi drzwiami czarny protesty, manifestacje KOD-u wchodzą sobie na medialny rynek w dodatku dzięki festiwalowi organizowanemu przez nadawcę publicznego – Telewizję Polską. Co więcej, fragmenty tego videoclipu już pojawiły się na ekranach telewizorów w TVP. I wówczas świetnie zdawano sobie sprawę, z siły rażenie kadrów antyklerykalnych, bowiem – jak choćby w Teleexspressie, ucięto go dokładnie na kilka chwil przed pojawieniem wspomnianych kadrów z „biskupem”. Co zatem stało się teraz, że nagle piosenka trafia mimo to do festiwalowego programu w aurze nieformalnego hymnu marszów KOD-u, „parasolek” i polskiej edycji strajku kobiet?

Tu do głosu dochodzą medialne spekulacje. Jedne mówią, że ktoś gra przeciwko prezesowi TVP i chce powtórzyć ubiegłoroczny scenariusz: wycofanie piosenki, protesty artystów, skandal. Inni, że tym razem Jacek Kurski nie ugnie się i pozostawi piosenkę w festiwalowym programie, tłumacząc, że na tym polega pluralizm. To oczywiście musi w sposób naturalny wzbudzić gniew milionów katolików, dla których towarzyszące piosence antyklerykalne kadry godzą w ich uczucia. Na to nie może pozostać głucha „centrala”, bowiem środowiska konserwatywne to filar elektoratu PiS. I wreszcie sam prezes w zaciszu gabinetu na ul. Woronicza będzie musiał zmierzyć się z pytaniem: przypadek czy prowokacja? W pierwszy trudno uwierzyć, choćby z racji na ubiegłoroczne wydarzenia. To uprawdopodabnia scenariusz, że ktoś zagiął na Kurskiego parol. A ta teoria ma wielu admiratorów. Wszak kochamy spiskowe teorie dziejów. Selekcji artystów dokonywała Rada Artystyczna powołana przez Telewizję Polską i Miasto Opole. Jedno jest pewne, szefa publicznej telewizji ktoś wystawił na strzał ku zdumieniu nawet antyrządowych mediów. Przed nim trudna decyzja, być może więcej decyzji. A festiwal za 3 tygodnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hiszpania: biskupi przestrzegają przed eutanazją

2018-05-23 21:45

mz (Lizbona; KAI/ReL) / Madryt/Lizbona

Hiszpańska Konferencja Biskupia ogłosiła swe stanowisko w sprawie eutanazji, przestrzegając przed próbą jej legalizacji. List biskupów jest ich odpowiedzią na zgłoszony w maju do parlamentu przez Hiszpańską Socjalistyczną Partię Robotniczą (PSOE) projekt ustawy legalizującej tzw. śmierć wspomaganą. Uchwalono go głosami PSOE i radykalnej partii Podemos.

Fotolia.com/ Steve

Episkopat stwierdził, że eutanazja jest złem moralnym i działaniem wrogim wobec godności ludzkiej i nie ma nic wspólnego z medycyną. Podkreślono, że najlepszą formą walki z cierpieniem osób w stanie terminalnym jest opieka paliatywna. Autorzy listu wskazali ponadto, że dla autorów projektu ważniejsze od życia ludzkiego jest prawo do "samodzielnej decyzji" osoby cierpiącej.

Ożywiona debata społeczna w sprawie legalizacji eutanazji toczy się od kilku miesięcy także w sąsiedniej Portugalii, gdzie socjaliści (PS) i radykalny Blok Lewicy (BE) złożyli do parlamentu projekty w sprawie tzw. śmierci wspomaganej. Zdaniem komentatorów jeszcze przed końcem maja br. portugalskie Zgromadzenie Republiki może zalegalizować eutanazję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem