Reklama

Dookoła świata

2019-03-13 10:56


Niedziela Ogólnopolska 11/2019, str. 6

Dni ISIS policzone

Wieści z końca lutego br. o prawdopodobnej ostatniej operacji przeciwko ostatniej zbrojnej enklawie dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego (ISIS) w miejscowości Baghouz na wschód od Eufratu okazały się hurraoptymistyczne i przedwczesne. Ofensywa Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), wspieranych przez USA i złożonych głównie z formacji kurdyjskich, szybko została zatrzymana w związku z wykorzystywaniem przez dżihadystów ludności cywilnej jako żywych tarcz. Cywilom umożliwiono wyjście z rejonów walk i wtedy ofensywa mogła rozpocząć się na nowo. – W Baghouz nie ma już niczego oprócz terrorystów. Bitwa nie zakończy się, dopóki nie wyeliminujemy tzw. Państwa Islamskiego i nie wyzwolimy wioski – powiedział agencji Reuters przed jej rozpoczęciem Mustafa Bali, rzecznik SDF, i zapowiedział zaciętą i ciężką walkę. Jednak Baghouz nie jest ostatnim rejonem Syrii zajmowanym przez ISIS. Niedawno trwały walki syryjskiej armii, z użyciem lotnictwa, z siłami ISIS na pustynnych terenach środkowej Syrii, między Palmyrą i Dajr az-Zaur na zachód od Eufratu, kontrolowanych miejscami przez przemieszczających się dżihadystów, którzy utrzymali część pozycji na Pustyni Syryjskiej mimo wielkiej ofensywy armii syryjskiej w 2017 r. ISIS zostało wtedy odepchnięte w trakcie ofensywy prowadzonej w celu zapewnienia bezpieczeństwa na strategicznej drodze łączącej Palmyrę z Dajr az-Zaur. Analitycy podkreślają, że co prawda dni ISIS w Syrii są policzone, jednak jego bojownicy pozostaną nadal zagrożeniem – dżihadyści z tej organizacji prawdopodobnie rozpoczną wojnę partyzancką w Syrii.

Wojciech Dudkiewicz

Władze zadziałały

Pakistańskie władze przejęły kontrolę nad ponad 180 medresami – szkołami religijnymi i zatrzymały ponad 100 osób podejrzanych o działalność wywrotową. MSW Pakistanu podało, że przejęły też kontrolę nad innymi instytucjami kierowanymi przez różne grupy islamistyczne, w tym ambulatoriami, pogotowiami ratunkowymi i szpitalami. Władze Pakistanu podjęły te działania w obliczu międzynarodowej presji po zamachach w kontrolowanej przez Indie części Kaszmiru, dokonanych przez islamistyczne ugrupowanie Jaish-e-Mohammed (JeM) z siedzibą w Pakistanie. Kwestia medres w Pakistanie, konserwatywnym państwie muzułmańskim, jest drażliwa i skomplikowana. Szkoły religijne są obwiniane o radykalizację młodzieży, ale są też jedynym miejscem edukacji milionów ubogich dzieci.

jk

Sankcjami w Maduro

Biały Dom podał, że USA nałożą restrykcje na zagraniczne banki i instytucje finansowe, które udzielą wsparcia reżimowi Nicolása Maduro w Wenezueli. „Ostrzegamy instytucje finansowe, że zostaną objęte sankcjami, jeśli zaangażują się w transakcje, z których korzysta Nicolás Maduro i jego otoczenie” – zapowiedział John R. Bolton, doradca Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego. Wiadomo, że restrykcji nie unikną armia i siły bezpieczeństwa Kuby, wspierającej reżim Maduro i podżegającej do stosowania represji. USA zwiększają nacisk na Caracas, odcinając Wenezuelę od systemu finansowego; blokują też aktywa osób z otoczenia Maduro. Waszyngton nałożył już sankcje na eksport ropy przez państwowy koncern PDVSA, co pozbawi Wenezuelę najważniejszych dochodów.

Reklama

wd

Coś za coś

Prezydent Serbii Aleksandar Vučić oświadczył, że Serbia mogłaby uznać niepodległość Kosowa, ale oczekuje czegoś w zamian; nie sprecyzował jednak konkretnych oczekiwań. Serbia i Kosowo prowadzą pod nadzorem Unii Europejskiej dialog, który ma rozwiązać sporne kwestie; dotychczas jednak nie osiągnięto znaczących postępów. Część polityków obu stron wystąpiło z propozycją wymiany ziemi – serbskiej Doliny Preszewa w zamian za północną część Kosovskiej Mitrovicy, jednak niedawno prezydent Kosowa Hashim Thaçi odrzucił ten pomysł. Belgrad nie uznaje niepodległości Kosowa, w którym Serbowie stanowią 5 proc. z 1,8 mln ludności. Uregulowanie wzajemnych stosunków jest jednym z warunków wejścia obu krajów do UE, o co starają się zarówno Serbia, jak i Kosowo.

jk

11 nowych wysp

Przy brzegach Danii powstało w ostatnich 3 latach 11 nowych wysp, za co odpowiedzialne są prądy morskie odkładające materiał. Pojawiły się m.in. w pobliżu wyspy M?n i w zachodniej Jutlandii, a składają się głównie z piasku i zajmują powierzchnię ponad 60 hektarów (największa ma aż 36 ha).

To wiadomość ważna dla ptaków: na odizolowanych wyspach, w pobliżu wybrzeża, nie ma m.in. lisów, które mogą kraść jaja.

wd

Reklama

Zmartwychwstanie Jezusa – podstawa wiary

2019-04-16 18:54

Ks. Łukasz Janowski
Niedziela Ogólnopolska 16/2019, str. 8-9

Zmartwychwstanie Chrystusa – dla jednych to podstawowa prawda wiary, a dla innych zbyt abstrakcyjna, bo oderwana od ziemi. Czym jest Zmartwychwstanie i jaki ma sens?

Ks. Janusz Sądel

Pracująca w warszawskiej korporacji pani Kinga wyznała szczerze: – Lubię Wielkanoc, bo kojarzy mi się z wiosną, zapachem święconki i podwórkowym śmigusem-dyngusem z dzieciństwa... Możemy mieć różne świąteczne skojarzenia i wspomnienia. Chyba wszyscy lubimy świętować, bo święta dobrze się kojarzą... Czy jednak nie przysłoniliśmy świąt otoczką własnych przeżyć? Gdy w rozmowie z panią Kingą zapytałem, o co tak naprawdę chodzi w świętowaniu Wielkanocy, po chwili zastanowienia wyznała: – O zmartwychwstanie Jezusa! I właśnie o to chodzi. Umieć oddzielić formę od treści, okoliczności od istoty.

Triumf wiary czy wyobraźni

Wielkanocy nie możemy ograniczyć do samych przeżyć czy miłych skojarzeń. Mamy świętować Zmartwychwstanie, czyli prawdę, która głosi, że trzeciego dnia po swojej śmierci Chrystus powstał z grobu żywy i chwalebny, i wiele razy, zanim wstąpił do nieba, ukazywał się swoim uczniom i przebywał z nimi. To wydarzenie potwierdza wiarygodność chrześcijaństwa. Nie na darmo św. Paweł Apostoł napisał: „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, to próżne jest nasze głoszenie i próżna jest wasza wiara” (por. 1 Kor 15, 14). Postawił sprawę jasno: nie ma wiary w Chrystusa bez wiary w Jego zmartwychwstanie.

Ta podstawowa prawda wydaje się jednak wciąż trudna dla wielu chrześcijan, być może dlatego, że jest dla nich – chodzących twardo po ziemi – zbyt abstrakcyjna, oderwana od ziemi. Mówić o kimś, że żyje, to przecież nie abstrakcja. Powiedzieć, że jest obecny w naszych wolnych czynach, w decyzjach i że je przemienia, to również dalekie jest od abstrakcji. Za każdym razem, kiedy przez moje decyzje opowiadam się za prawdą, sprawiedliwością, pokojem, krótko mówiąc – za tym wszystkim, co nazywamy wartościami, Chrystus Zmartwychwstały nadaje mojej decyzji wymiar w ścisłym znaczeniu Boski. Dlatego warto pamiętać, że w życie Boże nie wstępujemy po śmierci. Życie wieczne to nie tylko przyszłe życie, to dzieje się już teraz. Idziemy do nieba poprzez każdą z naszych decyzji. Wielkanoc może być dla nas przełomem, abyśmy znowu bez trwogi i radośniej żyli dla życia wiecznego już teraz.

Są jednak ludzie, którzy mniej lub bardziej otwarcie odrzucają Zmartwychwstanie, snując przeróżne teorie oszustwa: pozornej śmierci czy też kłamstwa założycielskiego. Wspólnym mianownikiem tych „odkryć” jest niewiara. Ich autorzy przekreślają rzeczywistość nadprzyrodzoną i możliwość ingerencji Boga w dzieje człowieka. Hipotezy te nie są niczym nowym. Mają one już swój ślad w Ewangeliach, co jest dowodem odwiecznych zmagań między wiarą i niewiarą. Jednak nawet wśród wyznawców Chrystusa pojawiają się wątpliwości związane z przyjęciem tej prawdy. Wynikają one być może z braku pogłębionej wiedzy katechizmowej lub obojętności na nią. Rodzą się w ten sposób przedziwne wyobrażenia, jak chociażby to, że Chrystus przeszedł reinkarnację, pojawił się jako ktoś całkiem nowy. Ta fundamentalna prawda wymaga od nas głębszej wiedzy, wynikającej z dojrzałości wiary. W tym przypadku nie może obowiązywać zasada: ile ludzi, tyle opinii.

Czym jest Zmartwychwstanie

Według nauki Kościoła, nie zaś opinii niektórych wierzących, Zmartwychwstanie jest przejściem Chrystusa, wraz z duszą i ciałem, od śmierci do innego życia poza czasem i przestrzenią. Cielesność Jezusa Zmartwychwstałego to cielesność uwielbiona. Jego ciało jest to samo, ale nie takie samo. Jest tym samym ciałem, które zawisło na krzyżu, ze śladami gwoździ i włóczni, ale nie takim samym, gdyż przekracza prawa natury. Potwierdzają to świadectwa Ewangelistów, którzy piszą np., że Jezus po Zmartwychwstaniu wszedł do pomieszczenia mimo zamkniętych drzwi.

Zmartwychwstanie Chrystusa nie jest powrotem do życia ziemskiego jak wskrzeszenie Łazarza, które choć jest wydarzeniem cudownym, stanowi powrót do normalnego życia na ziemi. Wskrzeszony Łazarz przeżył znów jakiś czas, ale ponownie umarł. Chrystus „nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych” (Mk 12, 27).

Zmartwychwstanie jest wydarzeniem rzeczywistym i tajemniczym zarazem. Jego rzeczywistość potwierdzają pusty grób i świadectwa uczniów. Pomimo braku bezpośrednich świadków faktu zmartwychwstania istniało głębokie i niezłomne przekonanie pierwszej gminy chrześcijańskiej o tym, że grób, w którym złożono ciało Jezusa, okazał się pusty. Dla współczesnego człowieka – człowieka obrazu, przekazów telewizyjnych i internetowych – te argumenty wydają się niewystarczające. Dlaczego strażnicy czuwający przy grobie przegapili tak nadzwyczajny fakt i nie zdali z niego szczegółowej relacji? Wszystko dlatego, że samo wydarzenie, a tym bardziej jego istota, były nieuchwytne dla ludzkich zmysłów. W tajemniczy dla nas sposób Chrystus powstał z martwych, opuścił grób, w którym złożono Jego ciało. Fakt ten był zadziwiający dla ludzi, którzy się znaleźli wobec czegoś, co ich przerastało.

Katechizmowe pytanie: Czym jest Zmartwychwstanie? – prowadzi nas do kolejnego, bardziej osobistego: Jaki sens nadaje mojemu życiu zmartwychwstanie Jezusa? Chodzi nie tylko o sam fakt, ale także o jego znaczenie. Sensem Zmartwychwstania jest miłość silniejsza niż śmierć. Dążeniem każdego z nas jest życie: pragniemy żyć! Zmartwychwstanie jest propozycją osiągnięcia wiecznego życia z Bogiem. Ale do tego potrzebna jest żywa wiara, a nie skojarzenia. A więc, o co tak naprawdę chodzi w świętowaniu Wielkanocy? O zmartwychwstanie Chrystusa, który żyje i jest z nami!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Fotografia Zmartwychwstałego

2019-04-21 22:17

Agnieszka Bugała

Manoppello, 2014 r. Stoję przed kryształową szybą osłaniającą chustę z wizerunkiem męskiej Twarzy. Srebrny relikwiarz obudowuje tkaninę o wymiarach 17 na 24 cm. Mężczyzna ma brodę, wąski nos ze śladem złamania, spuchnięte policzki, wąskie usta i otwarte oczy. Na szybę pada światło z okna, które mam za plecami a Oblicze przepuszcza światło na wylot. Patrzę na nie i widzę drzwi na końcu kościoła i ludzi w ławkach. Jest widoczny i przeźroczysty jednocześnie, widoczny i znikający, jest i nie jest… Patrzę.

Krzysztof Dudek

„Kiedy się dokładniej przyjrzeć, widać, że skóra wokół ust na policzkach i czole ma intensywnie różowy odcień świeżo zadanych ran. Z szeroko otwartych oczu emanuje niewytłumaczalny spokój. W czarnych punkcikach źrenic włókna wydają się osmolone, jakby wysoka temperatura przypaliła nici” – czytałam u autora „Boskiego Oblicza”. W 1963 r. św. o. Pio powiedział, że „Volto Santo w Manoppello to największy cud, jaki posiadamy”. Wg niemieckich badaczy, s. Blandiny Schlömer oraz o. Heinricha Pfeiffera, Wizerunek z Manoppello i Całun Turyński zapisują oblicze tego samego Człowieka, tyle, że w całunowe płótno owinięto całe ciało Zmarłego, a chusta z Manoppello miała leżeć na głowie Pana, gdy złożono Go w grobie.

A więc stojąc przed szybą mam przed oczami fotografię twarzy Zmartwychwstałego… Nie ma śladu farb, pędzla czy ołówka. Materiał, na której jest odbita Twarz to najdroższa tkanina starożytnego świata, bisior, zwany „złotem morza”. Jego delikatne włókna pochodzą z wnętrza małży, pozwala się farbować, ale nie da się na nim niczego namalować. Jeśli wierzyć badaczom powstał w chwili…powstawania z martwych! Obraz zatrzymał chwilę otwartych już oczu. Kogo widzą?

Wtedy, w Manoppello nie miałam odwagi wyjąć aparatu fotograficznego. Stałam przed Nim zalana łzami. Prześwietlił mnie na wylot i zostawił ślad niepojętej czułości… Od tamtej pory nie rozstaję się Jego Wizerunkiem. Staję przed Nim każdego poranka i każdego wieczoru, przytulam, gdy wali mi się świat, albo nie mam siły na niesienie codziennych krzyży. Jestem pewna, że te Oczy spojrzą na mnie w ostatniej chwili życia po tej stronie. I że rozpoznam Oblicze Wielkanocnego Pana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem