Reklama

Łukawiec świętował niepodległość

2018-10-10 11:21

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 41/2018, str. VI

Adam Łazar
Poświęcenie sztandaru 25. Drużyny Harcerskiej w Łukawcu

Społeczność Publicznej Szkoły Podstawowej i 25. Drużyna Harcerska w Łukawcu 21 września były organizatorem uroczystości poświęconych jubileuszowi 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości

Uroczystości rozpoczęła modlitwa przed cudownym obrazem Matki Bożej Łukawieckiej – koronowanym przez św. Jana Pawła II w Lubaczowie 3 czerwca 1991 r. W modlitwie dziękowano za odzyskany 100 lat temu dar walności. Mszy św. przewodniczył proboszcz tej parafii ks. Janusz Sokołowski. – Z oczu Matki Bożej, z obrazu czczonego w naszym kościele, w marcu 1765 r. płynęły obfite krwawe łzy. Płakała nad losem polskiego narodu. Nie trzeba było długo czekać, a w 1772 r. odbył się I rozbiór Polski, po nim w 1793 i 1795 r. dwa kolejne i Polska przestała istnieć na mapie Europy. Straciliśmy wolność na 123 lata – mówił w homilii ks. Janusz Sokołowski. Ukazał rolę powstań narodowych, legionów w I wojnie światowej, Orląt Lwowskich, marszałka Józefa Piłsudskiego w odzyskaniu niepodległości. – Trzeba trzymać się tego, co Polskę stanowi. Niech łaska Boża towarzyszy rozwojowi naszej pięknej Ojczyzny. Matkę Bożą Łukawiecką prośmy, by nie musiała już płakać nad losem naszego narodu, a wypraszała błogosławieństwo dla Ojczyzny tej wielkiej, jaką jest Polska, i tej małej, jaką jest Łukawiec – tymi słowami zakończył historyczno-patriotyczną homilię.

Okolicznościowe odznaczenia

Uroczystości w Łukawcu pełne były wzruszeń, zwłaszcza w momencie, gdy sztandar Szkoły Podstawowej imienia Bohaterów Września 1939 r., na wniosek organizacji kombatanckich, został odznaczony Krzyżem Czynu Zbrojnego Samoobrony na Kresach Rzeczypospolitej Polskiej. Odznaczenie to otrzymali: proboszcz ks. Janusz Sokołowski, dyrektor szkoły Dariusz Bogusz, pośmiertnie ks. prał. Józef Kornaga. Dalsza część uroczystości odbyła się w szkole. Na ścianie jej budynku zastępowy z 1947 r. Władysław Mokrzycki, w otoczeniu członków Harcerskiego Kręgu Seniora z Lubaczowa, odsłonił tablicę pamiątkową. Znalazło się na niej 17 nazwisk i imion harcerzy I Drużyny Harcerskiej im. Tadeusza Kościuszki w Łukawcu działającej w latach 1947-49. Tablicę poświęcił ks. Janusz Sokołowski. Komendantka Hufca ZHP Lubaczów harcmistrz Danuta Kacprzak odczytała rozkaz specjalny nadania 25. Drużynie Harcerskiej w Łukawcu sztandaru i imienia Bolesława Müllera. Sztandar poświęcił ks. J. Sokołowski. – Otrzymujecie sztandar i bohatera w roku ważnych rocznic – 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, 100. rocznicę powstania Harcerstwa i 71. rocznicę powstania harcerstwa w Łukawcu. Niech ten sztandar i bohater będą motywacją do służby Bogu, Ojczyźnie i bliźnim – powiedziała hm. Danuta Kacprzak, przekazując sztandar drużynowemu phm. Robertowi Golisowi. Przed budynkiem szkoły, obok Dębu Papieskiego i Dębu Katyńskiego, uroczyście posadzono Niepodległościowy Dąb Pamięci. Na sali gimnastycznej kontynuowano program uroczystości, której gospodarzem była wicedyrektor szkoły Jadwiga Jakiela-Chamiec.

Drogi ku niepodległości

W okolicznościowych wystąpieniach: dyrektor szkoły Dariusz Bogusz, starosta lubaczowski Józef Michalik, wójt gminy Wielkie Oczy Tomasz Lorenc, radny Sejmiku Podkarpackiego Andrzej Nepelski, wizytator Podkarpackiego Kuratorium Oświaty Elżbieta Lemek podzielili się refleksjami na temat dróg prowadzących do Niepodległej i zadaniami, jakie mamy do wykonania dziś. – Bolesław Müller był przed wojną budowniczym i kierownikiem szkoły w Łukawcu. Był człowiekiem przedsiębiorczym, wymagającym. Cieszył się wielkim autorytetem lokalnej społeczności. Prowadził ożywioną działalność społecznikowską. Pokazywał nowinki w uprawie ziemi, hodował jedwabniki, prowadził ogród kwiatowo-warzywny, założył piękny sad. Dzięki niemu kwitło życie kulturalne w naszej miejscowości. To wszystko skończyło się wybuchem II wojny światowej. Bolesław Müller wstąpił do wojska, wzięty został do niewoli sowieckiej, w konsekwencji stracony w Charkowie. Uznaliśmy, że każdy harcerz powinien kierować się takimi wartościami, jakie prezentował Bolesław Müller: odwaga, solidność, wytrwałość, życie w zgodzie z naturą, społecznikostwo i zaangażowanie, a nade wszystko miłość do Ojczyzny, i dlatego wybraliśmy go za patrona drużyny harcerskiej – mówił drużynowy phm. Robert Golis. Odbył się akt wbicia w drzewiec sztandaru pamiątkowych gwoździ.

Reklama

Harcerskie odznaczenia

Z okazji stulecia Harcerstwa Komenda Hufca ZHP w Lubaczowie wykonała pamiątkowy medal „Zasłużony dla Harcerstwa Lubaczowskiego”. Wręczono go: dyrektorowi szkoły Dariuszowi Boguszowi, córce B. Müllera – Jadwidze Letka, długoletniej drużynowej Bronisławie Dukacz. Z pomocą nauczycielki Gustawy Wronowicz w Łukawcu harcerstwo organizował Władysław Mokrzycki, który podzielił się wspomnieniami o jego funkcjonowaniu i pracy. Dzieci klas pierwszych złożyły ślubowanie, a dyrektor D. Bogusz pasował ich na uczniów. Wręczone zostały dwa stypendia im. Bolesława Müllera ufundowane przez prawnuka Łukasza Wardyna. Otrzymali je Szymon Dobrowolski i Kamil Mazepa. Córka Müllera wręczyła nagrody dla zwycięzców konkursu pt. „Bolesław Müller mój patron, mój bohater”. Otrzymali je: Karol Sycz, Emilia Sycz, Klaudia Antoniów, Zuzanna Lechocińska. Były i wyróżnienia. W konkursie wzięło udział 40 uczniów, a ich prace można było podziwiać na wystawie. Strofy poezji i piosenek patriotycznych złożyły się na część artystyczną.

Wspomnienie bohatera

Po oficjalnej części wręczenia stypendiów, odznaczeń oraz nagród, głos zabrała córka Bolesława Müllera – Jadwiga Letka. – Miałam cztery lata, gdy przyjechali samochodem ciężarowym po tatusia. Powiedział do mnie: Bądź grzeczna, bo mamusia zostanie sama, będzie mieć dużo pracy. Nie pamiętam, czy się do tego zastosowałam – wzruszenie nie pozwoliło kontynuować wspomnienia. – Mamusia uczyła w tej szkole do czasu naszego wyjazdu. Nigdy nie zapomniałam o Łukawcu. Dziękuję szkole, władzom, harcerzom, wszystkim, za tak piękną uroczystość i za pracę wychowawczą wokół mojego taty. Czuje się szczęśliwy, patrząc „z góry” na swoją szkołę. Nie przypuszczałam, że dożyję takich uroczystości w Łukawcu. Jeszcze raz z serca dziękuję wszystkim za wszystko – dodała. Zaproszeni goście spotkali się na poczęstunku w świetlicy.

Tagi:
szkoła 100‑lecie niepodległości

W wierności Bogu, z miłości do Ojczyzny

2018-12-12 07:49

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 50/2018, str. IV

W auli franciszkańskiej przy sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju odbyły się uroczystości upamiętniające budowniczych parafialnego kościoła oraz 100-lecie odzyskania niepodległości

Joanna Ferens
Jedna ze scen spektaklu

Rozpoczęły się one od spektaklu zatytułowanego „Powstała z kolan”, którego scenarzystą jest proboszcz parafii w Oleszycach, a także animator i kreator Teatru „Arka Lwowska” z Lubaczowa ks. kan. Józef Jan Dudek. W rozmowie z nami tłumaczył, skąd wziął się pomysł na tego typu sztukę. – Chcieliśmy w utworach polskich poetów, jak również na podstawie własnych tekstów, ukazać drogę Polski do wolności, od momentu utraty niepodległości, kiedy to zaborcy rzucili nas na kolana, gdyż dopiero rok 1918 był naszym wielkim powstaniem z tych kolan. Dlatego główną postacią jest tutaj marszałek Józef Piłsudski, ten, który wraz z innymi doprowadził do powstania z kolan naszej Ojczyzny. Stąd właśnie zrodziły się nasze poszukiwania najwłaściwszych treści, tworzenie scenografii. Chcieliśmy przedstawić tych, którzy o tę wolną Polskę ciągle się dopominali, jak Rejtan, ks. Piotr Skarga czy nasi wieszcze narodowi – Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki i Cyprian Kamil Norwid – mówił ksiądz kanonik. – Na kanwie tekstów powstał pomysł, by ludziom, którzy również cieszą się z wolności, przeżywają ją i biorą udział w różnych uroczystościach, tę tematykę przybliżyć. I z wielką radością przyjęliśmy zaproszenie do Biłgoraja, aby na tej ziemi pokazać nasze misterium o niepodległości. Chcemy również przypomnieć słowa Jana Pawła II, który mówił, że wolność jest nam dana, ale i zadana. Trzeba ciągle ją budować i umacniać przez kulturę, pracę, wiarę i religię, bo to właśnie pozwoliło nam w 1918 r. powstać z kolan – wskazał kapłan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przygotowanie do spowiedzi

2018-02-16 08:19

Bardorf Eduard/pl.fotolia.com

Modlitwa przed spowiedzią:

Ojcze Niebieski, Ty znasz mnie do głębi – znasz każdy szczegół mego życia.
Przeznaczyłeś mnie do życia z sobą w wieczności, często o tym zapominam.
Jestem słaby, niestały, tak łatwo się wybielam, usprawiedliwiam.
Pozwó1 mi widzieć siebie tak, jak Ty mnie widzisz.
Osądzać bez wybiegów intencje, jakimi kieruję się w życiu.
Oświeć mnie, abym rozpoznał swe grzechy przeciw Tobie i przeciwko moim bliźnim.
Abym miał odwagę uznania, że źle postępuję, że potrzebuję zmiany postępowania, myślenia, nawrócenia.
Daj łaskę prawdziwego żalu i poprawy, abym doznał radości Twojego przebaczenia.
Niech Twoje miłosierdzie, Boże, uleczy moje rany, wzmocni moją wolę pełnienia Twojej woli.

Kiedy ostatni raz byłem u spowiedzi?
Czy odprawiłem zadaną pokutę?
Czy wynagrodziłem Bogu i bliźniemu za wyrządzone krzywdy?
Czy podjąłem wysiłek wyzbywania się swoich wad, słabości, nałogów?

Oceniając swoje postępowanie, stańmy przed obliczem Boga i odpowiedzmy sobie na
następujące pytania:

PIERWSZE I NAJWAŻNIEJSZE PRZYKAZANIE MÓWI:

Miłuj Pana, Boga swego, całym sercem, całym duszą, całym swoim umysłem, całym sobą.

Czy modlę się rano i wieczorem? Czy była to prawdziwa rozmowa mego serca z Bogiem, czy tylko zwykła formalność?
Czy szukam u Boga rady, pomocy w cierpieniach, pokusach?
Czy zastanawiam się nad tym, jaka jest względem mnie wola Boża?
Czy w niedziele i święta uczestniczę we Mszy św. i troszczę się o to, by uczestniczyli w niej wszyscy domownicy?
Czy proponuję swym bliskim wspólną modlitwę?
Czy w niedziele nie wykonuję prac niekoniecznych?
Czy wyznaję otwarcie swoją wiarę przez udział w niedzielnych Mszach św., w procesjach publicznych i wówczas, kiedy mnie o to pytają?
Czy wspieram materialnie działalność parafii? Czy interesuję się jej potrzebami?
Czy nie uchylam się od udziału w pracach na jej rzecz?
Czy w miarę swoich możliwości biorę udział w działalności grup modlitewnych, grup troszczących się o katechizację dzieci i młodzieży?
Czy wspomagam dzieła dobroczynne na rzecz ubogich, ludzi znajdujących się w trudnych okolicznościach?
Czy staram się poznać naukę Kościoła przez lekturę stosownych książek, uczestniczenie w rekolekcjach, udział w spotkaniach grup formacyjnych?
Czy zachęcam do tego swoich bliskich, swoje dzieci?
Czy odrzucam horoskopy, karty do tarota, wróżbiarstwo, magię, treści głoszone przez
wysłanników sekt i czuwam, by moi bliscy nie dali się w nie uwikłać?
Czy czytam systematycznie katolicką prasę, słucham katolickich rozgłośni radiowych,
oglądam katolickie programy telewizyjne?
Czy oponuję, kiedy bluźni się Bogu, niesłusznie krytykuje Kościół?

DRUGIE Z NAJWAŻNIEJSZYCH PRZYKAZAŃ MÓWI:

Miłuj bliźniego jak siebie samego.

Miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umiłowałem (por. J 13,34).
Kto mówi, że miłuje Boga, a bliźniego ma w nienawiści, jest kłamcą (por. 1 J 4, 20).

Czy szanuję rodziców?
Czy nie wyrządzam im przykrości, nie lekceważę, czy troszczę się o ich potrzeby?
Czy się za nich modlę?
Czy nie daję dzieciom złego przykładu (klątwy, pijaństwo, nieprzyzwoite żarty, stosowanie przemocy, spędzanie zbyt dużo czasu przed telewizorem)?
Czy troszczę się o wychowanie dzieci w poszanowaniu godności własnej i innych?
Czy wiem, jakie filmy oglądają? Jakie czytają czasopisma, książki? Z kim przebywają?
Co robią z otrzymanymi pieniędzmi? Gdzie spędzają wolny czas? Czy nie pobłażam ich moralnym przewinieniom (lenistwu, samolubstwu, lekceważeniu bliźnich, przemocy, kradzieży, pijaństwu)?
Czy interesuję się zachowaniem dzieci w szkole, wymagam od nich szacunku dla nauczycieli, odrobienia zadanych lekcji?
Czy nie wtrącam się zbytnio w życie rodzinne dorosłych dzieci, wzniecając konflikty?
Czy żyję w zgodzie z rodzeństwem, krewnymi i kolegami w szkole, w pracy?
Czy traktuję życzliwie sąsiadów, współpracowników? Czy nie żywię do nich pretensji, urazów? Czy nie zazdroszczę im sukcesów, nie mszczę się, nie wzniecam nieporozumień?
Czy solidnie wypełniam swoje obowiązki w pracy?
Czy nie zatrzymuję lub nie pomniejszam słusznego wynagrodzenia za pracę?
Czy nie szkodzę swojemu zdrowiu przez picie alkoholu, palenie?
Czy nie trwonię pieniędzy na hazard (gry w karty, loterie)?
Czy nie prowadziłem samochodu po wypiciu alkoholu lub z nadmierną szybkością?
Czy nie używałem narkotyków lub nie dostarczałem ich innym?
Czy kogoś nie uderzyłem, nie pobiłem?
Czy unikam złego towarzystwa?
Czy nie byłem powodem rozbicia własnej lub innej rodziny?
Czy jestem czysty w myślach, pragnieniach?
Czy nie oglądam filmów pornograficznych, czy nie kupuję takich czasopism?
Czy nie lubuję się w nieprzyzwoitych rozmowach, żartach?
Czy nie dopuściłem się z kimś nieprzyzwoitych czynów?
Czy nie zdradziłem współmałżonka?
Czy szanowałem poczęte życie?
Czy nie dokonałem aborcji lub nie namawiałem do niej?
Czy nie przywłaszczyłem sobie cudzej rzeczy, mienia publicznego, czy go bezmyślnie
nie niszczyłem?
Czy nie dałem się skusić łapówką?
Czy oddałem długi, pożyczki?
Czy nie jestem chciwy, pyszałkowaty? Czy nie wynoszę się nad innych?
Czy nie chce zawsze postawić na swoim, skupić uwagi tylko na sobie?
Czy umiem przebaczyć, być wyrozumiałym, cierpliwym, ustępliwym, usłużnym?
Czy pomagam w codziennych pracach domowych?
Czy nie uchylam się od odpowiedzialności za życie wspólnoty lokalnej, narodowej?
Czy nie głosowałem na ugrupowania lub ludzi mających programy niezgodne z nauką katolicką?
Czy zachowuję umiarkowanie w jedzeniu?
Czy nie kupuję zbyt kosztownych lub niekoniecznych rzeczy?
Czy nie odmawiam wsparcia ludziom wyciągającym do mnie rękę po pomoc?
Czy pomagam innym, zwłaszcza swoim krewnym?
Czy, na miarę swych możliwości, wspieram potrzebujących, zwłaszcza osoby starsze, wdowy, sieroty, rodziny wielodzietne, bezdomnych, chorych, potrzebujących leczenia, ofiary kataklizmów?
Czy pamiętam, że kubek wody podany bliźniemu jest pomocą samemu spragnionemu Jezusowi?
Czy nie kłamałem i czy z tego nie wynikła jakaś szkoda?
Czy nie mówiłem źle o innych, nie oczerniałem ich, nie rzucałem podejrzeń?
Czy nie zazdrościłem innym powodzenia?
Czy dotrzymuję obietnic?
Czy miałem odwagę bronienia prawdy?
Czy prostowałem krzywdzące opinie o innych?
Czy nie powtarzałem niesprawdzonych plotek?
Czy w piątki zachowywałem wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych?
Czy w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywałem post ścisły?
Czy jest we mnie prawdziwa chęć przemiany życia, czy tylko uzyskania rozgrzeszenia?
Jaka jest moja wada główna?

AKT ŻALU

Boże, mój Ojcze, żałuję za me złości jedynie dla Twej miłości.
Bądź miłościw mnie grzesznemu, całym sercem skruszonemu.
Boże, choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję. Nad wszystko, co jest stworzone, boś Ty Dobro Nieskończone.

SPOWIEDŹ

Spowiedź rozpoczynamy znakiem krzyża i słowami:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Ostatni raz byłem u spowiedzi...
Nałożona pokutę odprawiłem.
Obraziłem Pana Boga następującymi grzechami:
Po wymienieniu grzechów mówimy:
Więcej grzechów nie pamiętam.
Za wszystkie serdecznie żałuję.
Proszę o pokutę i rozgrzeszenie.
Czekamy na wypowiedzenie nad nami słów rozgrzeszenia przez kapłana, modląc się np. słowami:
Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu... lub: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną.

Modlitwa papieża Klemensa XI

Wierzę w Ciebie, Panie, lecz wzmocnij moją wiarę,
Ufam Tobie, ale wspomóż moją nadzieję,
Miłuję Ciebie, lecz uczyń moją miłość bardziej gorącą.
Żałuję za moje grzechy, ale spraw, bym żałował doskonalej.
Uwielbiam Ciebie jako Stwórcę wszechrzeczy.
Napełnij mnie swoją mądrością. Otocz swoją dobrocią
Chroń swoją potegą. Ofiaruję Ci moje myśli,
aby trwały przy Tobie; moje słowa i uczynki,
aby były zgodne z Twoją wolą; i całe moje postępowanie,
aby było życiem wyłącznie dla Ciebie.
Chcę tego, czego Ty chcesz. Chcę, jak Ty chcesz i jak długo chcesz.
Proszę Cię, Panie, abyś oświetlił mój rozum,
pobudził moją wolę, oczyścił intencje, uświęcił serce.
Daj mi, Dobry Boże, miłość ku Tobie i wstręt do moich wad,
szczerą troskę o bliźnich i pogardę tego,
co sprowadza na świat zło.
Pomóż mi zwyciężyć pożądliwości – umartwieniem,
skąpstwo – jałmużną,
gniewliwość – łagodnością,
a lenistwo – pracowitością.
Spraw, bym był skupiony w modlitwie,
wstrzemięźliwy przy posiłkach, dokładny w pracy,
wytrwały w podejmowanych działaniach.
Naucz mnie, jak małe jest to, co ziemskie,
jak wielkie to, co Boskie.
Jak przemijające, co doczesne, jak nieskończone, co wieczne.
Proszę o to przez Chrystusa, mojego Pana. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Konsekracja ołtarza w parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu

2018-12-18 21:50

Ks. Adam Dróżdż

Chrystus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie stał się prawdziwą i doskonałą świątynią nowego przymierza i zgromadził lud nabyty. On bowiem jako kapłan i dar ofiarny wstąpił na drzewo krzyża i oddał siebie samego Tobie, Ojcze, jako ofiarę czystą, aby przez nią zgładzić grzechy świata.

Paweł Kmiecik

W trzecią Niedzielę Adwentu podczas uroczystej Eucharystii abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, konsekrował ołtarz i poświęcił nową ambonę oraz miejsce przewodniczenia w zawierciańskiej bazylice. Odnowione prezbiterium to wynik prac rozpoczętych już w czerwcu bieżącego roku. W ich trakcie udało się zamontować nowoczesny system ogrzewania podłogowego na całej powierzchni kościoła, przykryć nową posadzką prezbiterium, nawę główną oraz część naw bocznych. Takie tempo prac i ich rozmiar stały się możliwe dzięki wielkiej życzliwości ludzi, a przede wszystkim dzięki ofiarności wielu wiernych z parafii i spoza niej.

Zobacz zdjęcia: Konsekracja ołtarza w parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu

Wypiękniała i wciąż pięknieje nasza świątynia, a coś, co wydawało się niemożliwe do zrealizowania, dziś staje się już rzeczywistością. Do dawniejszych inwestycji doszły w tym roku nowe, które służą większej chwale Bożej i naszemu pożytkowi. Zostało na nowo urządzone miejsce najświętsze naszej świątyni, jakim jest prezbiterium. Tutaj sprawuje się Ofiarę Zbawienia – Mszę św. i głosi się Słowo Boże. W tym celu został wzniesiony nowy, piękny, marmurowy ołtarz, ambona i miejsce przewodniczenia Eucharystii. Całe prezbiterium otrzymało piękną i godną tego miejsca marmurową posadzkę, nawa główna otrzymała posadzkę granitową, natomiast w roku przyszłym otrzyma ją pozostała część świątyni – swoją radością dzieli się z nami ks. Jan Niziołek – proboszcz parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu.

Pod mensą ołtarzową zostały złożone relikwie wielkiego czciciela Eucharystii – św. Józefa Sebastiana Pelczara, które ofiarował Ksiądz Arcybiskup.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem