Reklama

Nowa kaplica w Rakówce

2018-09-04 13:45

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 36/2018, str. VI

Joanna Ferens
Nowa kaplica prezentuje się wyjątkowo pięknie

W miejscowości Rakówka, należącej do parafii w Księżpolu, od 2005 r. budowany jest nowy kościół filialny, który zastąpi drewnianą kaplicę. Nowy kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej został już oddany do użytku i główne uroczystości odpustowe ku czci Pani Jasnogórskiej odbyły się już w jego wnętrzu

Wszystkich zebranych w nowym kościele powitał proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Księżpolu ks. Marian Drążek. – Bogu niech będą dzięki za tę dzisiejszą chwilę, gdy po raz pierwszy w tym miejscu kłaniamy się Pani Jasnogórskiej, naszej Matce. Te ostatnie kilkanaście lat minęło, jak jeden dzień. Ten trud, zaangażowanie wszystkich, którzy pragnęli tego miejsca na osobiste spotkanie z Panem Bogiem, coraz bardziej nabiera kształtów, a budująca się świątynia z każdym dniem pięknieje. Z pewnością jeszcze kilka lat będziemy się trudzić, by można było dopełnić dzieło przez akt konsekracji i poświęcenia tego miejsca. Witam was wszystkich i zachęcam do ufnej modlitwy i uwielbienia Boga wzywając wstawiennictwa Matki Bożej – powiedział we wprowadzeniu ks. Drążek.

Z Bożą pomocą

Prace przy budowie kościoła w Rakówce rozpoczął ówczesny proboszcz parafii w Księżpolu ks. Piotr Gałczyński, który przybył na uroczystości odpustowe, przewodniczył Mszy św. i wygłosił homilię. W kazaniu nie ukrywał swojego zachwytu nad tym wielkim dziełem, jakim jest nowa kaplica. – W takiej pięknej już dziś świątyni macie gdzie wasze modlitwy do Matki Najświętszej zanosić. Wystarczy posłuchać dźwięku tej akustyki wydobywającej się z murów, aby serce podnosiło się i rwało ku Matce. I dzisiaj jeszcze ta nasza łączność z Jasną Górą. Ona bowiem zarówno tam króluje, jak i tu, w Rakówce. Patrząc na was, tylu tu dziś obecnych, moje serce się raduje i podnosi do Boga i do Jego Matki. I niech ono ciągle drga, aby ta świątynia dla Niej i dla Jej Syna była coraz piękniejsza. Bo dziś tu jest nasze wesele, tu jest nasza Kana Galilejska i choć nie mamy stągwi, to jest to nasze pierwsze wesele, od ktorego zacznie się nowy duch – wskazał kaznodzieja.

Przedstawicielka mieszkańców Rakówki, Józefa Wardach, wyjaśniała, jak wyglądały początki budowania świątyni. – Początki były bardzo trudne, bo zdania były podzielone, a nie wszyscy chcieli się tego podjąć, obawiali się, że nie podołają. Powoli, zgodnie z wolą Bożą, zbieraliśmy pieniądze gdzie tylko mogliśmy. Oprócz tego do dziś co miesiąc każda rodzina wpłaca ofiarę na ten cel. Organizujemy również bal charytatywny, a raz w miesiącu jest taca inwestycyjna. Mamy też wielu sponsorów, a również bp Marian Rojek co roku nam jakąś cegiełkę dokłada. Powoli, powoli, ale jakoś to idzie na chwałę Bożą i już naprawdę dużo jest zrobione, zostaje nam całe wykończenie, ale z Bożą pomocą i z opieką Matki Częstochowskiej na pewno się to uda – podkreśliła.

Reklama

Wdzięczność proboszcza

Ks. Marian Drążek składał wszystkim zaangażowanym w budowę tego wyjątkowego dzieła serdeczne Bóg zapłać. – To jest naprawdę piękne świadectwo ich wiary. I choć jeszcze świątynia nie jest wykończona, i jak widzimy jeszcze wiele prac przed nami, to mimo to ludzie się gromadzą, bo to ich wytęskniony, wyproszony kościółek. Przy tym zaangażowaniu tej wspólnoty są wspaniałe i optymistyczne prognozy, że nam to będzie szło do przodu. Dlatego chciałbym podziękować wszystkim, którzy się angażują w to dzieło, a w sposób szczególny tej najbliższej grupie naszych radnych parafialnych z tej części parafii. To oni organizują wiele prac, to oni są na bieżąco i doglądają ekip wykonawczych. To jest ich wielki dar czasu, serca, troski i zaangażowania i myślę, że to takie wielkie słowo dziękuję powinno dziś w ich kierunku popłynąć, nie tylko ode mnie, ale od całej wspólnoty zgromadzonej – podkreślił.

Uroczystości odpustowe zakończyła procesja eucharystyczna wokół nowej świątyni, w której wierni składali Bogu i Matce Najświętszej swoje dziękczynienie za ten wielki dar kościoła.

Plany na przyszłość

W Rakówce mieszka obecnie dwieście dwadzieścia rodzin, a mimo to ogromne jest finansowe zaangażowanie mieszkańców. Tylko w ostatnich siedmiu latach w kaplicy zostały wykonane prace na kwotę ok. miliona złotych. Parafianie sami zgodnie podkreślają, że jest to świadectwo ich wiary, przynależności do Kościoła i ogromnej wdzięczności Matce Bożej Częstochowskiej za wszelkie otrzymane łaski, a także troski o Dom Boży. Przed mieszkańcami Rakówki jeszcze wiele pracy, aby kościół został wykończony i uroczyście konsekrowany, a do tego potrzebne jest zarówno wsparcie materialne, jak i modlitwa w intencji tego dzieła, o którą tamtejsi wierni gorąco proszą.

Tagi:
kaplica

Kaplica adoracji

2018-09-04 13:45

(buk)
Edycja lubelska 36/2018, str. V

W kościele pw. Świętej Rodziny w Lublinie została poświęcona odnowiona kaplica adoracji Najświętszego Sakramentu

Paweł Wysoki
Kaplica pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Renowacja kaplicy pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Lublinie, w której odbywa się całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu, została przeprowadzona z inicjatywy proboszcza ks. prał. Tadeusza Pajurka i parafian z papieskiej parafii na Czubach. Dzięki ofiarności darczyńców kaplica zyskała nową aranżację i nową monstrancję, a dofinansowanie ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pozwoliło przeprowadzić termomodernizację. W święto Najświętszej Maryi Panny Królowej kaplicę poświęcił abp Stanisław Budzik.

– Maryja uczestniczy w królewskiej godności Syna. Jako Matka Króla sama jest Królową, która służy i nieustannie pomaga swoim dzieciom. Wypowiadając słowa: „Oto ja służebnica Pańska”, Maryja niczym żywa monstrancja niesie pod sercem Boga i spieszy, by służyć. Królowanie w chrześcijaństwie to służenie Bogu i służenie Mu w człowieku. Trzeba wpatrywać się w Maryję jak we wzór i iść drogą, jaką przeszła Matka – podkreślał Ksiądz Arcybiskup. – Droga służby nie jest wygodna, zazwyczaj wolimy wymagać od innych bardziej niż od siebie, chętniej krytykujemy przewinienia bliźnich niż uderzamy się we własne piersi, wolimy narzekać na ciemności, niż zapalić choćby małe światło dobroci, miłości, współczucia, wsparcia. Niech Maryja wskaże nam program odnowy naszego życia osobistego, rodzinnego, narodowego i kościelnego – mówił abp Budzik. Nawiązując do wizyty św. Jana Pawła II w Lublinie i Mszy św. sprawowanej przed 30 laty przy budującym się kościele pw. Świętej Rodziny, Pasterz mówił: – Tu Jan Paweł II wyświęcił kapłanów i przypomniał nam, jak w codziennym życiu ważna jest Eucharystia. Pamiętajmy, jaki skarb posiadamy w Kościele: Pana Jezusa żywego, obecnego wśród nas, jednoczącego nas w jedną wspólnotę miłości i pokoju.

Dziękując za poświęcenie odnowionej kaplicy, przedstawiciele Rady Duszpasterskiej zapewniali, że parafianie, wpatrzeni w Matkę Bożą, będą codziennie adorować Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie. Jak podkreślał ks. Tadeusz Pajurek, kaplica adoracji eucharystycznej to odpowiedź na codzienne zabieganie i pośpiech; refleksja i modlitwa pozwalają odzyskać potrzebny pokój duszy i wewnętrzną harmonię.

Adoracja w kościele przy ul. Jana Pawła II trwa codziennie w godz. 7-19

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Zmarła s. Cecylia Maria Roszak - najstarsza zakonnica na świecie

2018-11-16 20:44

KAI

W Krakowie zmarła najstarsza siostra zakonna na świecie - Matka Cecylia Maria Roszak z klasztoru sióstr dominikanek "Na Gródku". 25 marca tego roku obchodziła 110. urodziny.

dominikanie.pl

Matka Cecylia Maria Roszak pochodziła z Wielkopolski. Urodziła się 25 marca 1908 roku we wsi Kiełczewo koło Kościana. Skończyła Państwową Szkołę Handlową i Przemysłową Żeńską w Poznaniu. W 1929 r. wstąpiła do klasztoru dominikanek na Gródku w Krakowie. Po obłóczynach przyjęła zakonne imię Cecylia. W 1934 roku złożyła śluby wieczyste.

W 1938 roku z grupą mniszek udała się do Wilna, gdzie dominikanki chciały założyć nowy klasztor w Kolonii Wileńskiej. To nie było łatwe. Siostry pracowały na pięciohektarowym gospodarstwie, oddalonym od miasta. Mieszkały w drewnianym domu z niewielka kaplicą. Tam zastała je wojna. Przez pierwsze dwa lata Wileńszczyzna była pod okupacją sowiecką, a po ataku Niemiec na Związek Sowiecki znalazła się pod panowaniem hitlerowców.

W trakcie okupacji niemieckiej siostry pomagały okolicznej ludności, a także ukrywały kilkunastoosobową grupę Żydów. Wśród ukrywanych byli m.in.: Aba Kowner, Arie Wilner, Chaja Grosman, Edek Boraks, Chuma Godot i Izrael Nagel, późniejsi działacze ruchu oporu w getcie wileńskim i warszawskim. W 1943 roku Niemcy aresztowali przełożoną, a klasztor zamknęli.

W 1944 roku s. Cecylia została przeoryszą, a po wojnie, w ramach repatriacji, przyjechała wraz z dwiema siostrami do Krakowa. Dominikanki przebywały wówczas w klasztorze klarysek, wyrzucone z macierzystego klasztoru podczas II wojny światowej.

W 1946 roku s. Cecylia została przełożoną wspólnoty. Rok później mniszki powróciły do klasztoru "Na Gródku". W swoim długim życiu s. Cecylia kilka razy była wybierana jako przełożona lub subprzeorysza. Poza tym była furtianką, organistką i kantorką.

W 2009 r. Instytut Yad Vashem z Jerozolimy przyznał 101-letniej wówczas matce Cecylii tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.

Jeszcze kilka lat temu, po operacji biodra i kolan, uczestniczyła we wspólnych modlitwach sióstr. Imponowała żywotnością, młodzieńczością ducha i poczuciem humoru. Była zawsze zainteresowana sprawami bieżącymi, życiem Kościoła i świata. Posługując się chodzikiem, odwiedzała chore mniszki. Nieustannie modliła się na różańcu w intencjach, które napływają do klasztoru od różnych osób.

Kilka lat temu swoim współsiostrom powiedziała: "Życie jest piękne, ale krótkie".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem