Reklama

Krucjata Różańcowa za Ojczyznę

2018-08-08 10:23

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 32/2018, str. II

Joanna Ferens
Grupa Krucjaty Różańcowej modli się w intencji Ojczyzny i organizuje marsze ulicami Biłgoraja w każdą drugą niedzielę miesiąca

W 100. rocznicę odzyskania niepodległości w Biłgoraju została zorganizowana Krucjata Różańcowa za Ojczyznę, w której udział wzięli kapłani, władze samorządowe, grupy religijne, harcerki z V Tarnogrodzkiej Drużyny Harcerek „Agape” oraz mieszkańcy powiatu biłgorajskiego

Idea Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę zrodziła się na Roztoczu w parafii Trzęsiny w diecezji zamojsko-lubaczowskiej. To w tej diecezji, w konkatedrze w Lubaczowie, czczona jest kopia obrazu Matki Bożej Łaskawej, przed którą król Jan Kazimierz składał Śluby Lwowskie. Idea Krucjaty Różańcowej zawędrowała stąd do archidiecezji warszawskiej, a po wstępnych rozmowach i naradach w niewielkim gronie Krucjata została proklamowana na spotkaniu w Teresinie k. Niepokalanowa. Wszyscy rodacy wezwani zostali w ramach Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę do codziennej modlitwy, co najmniej jedną dziesiątką Różańca, z intencją: „Z Maryją, Królową Polski módlmy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu”. Jest to oddolna inicjatywa wiernych świeckich, wsparta uczestnictwem wielu biskupów i kapłanów.

Biłgorajskie czuwanie

Krucjatę rozpoczęła Msza św. sprawowana w kościele pw. Trójcy Przenajświętszej i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wszystkich zebranych powitał ks. dziekan Jerzy Kołtun. – Cieszę się niezmiernie z waszej obecności. Chcemy kontynuować to dzieło, gdyż jest ono nam bardzo potrzebne. Chcemy, nie bacząc na różne zawieruchy dziejowe, modlić się za nasz ukochany kraj, bo wierzymy w piękne owoce naszej modlitwy. Witam wszystkich, którzy zgromadzili się, aby modlić się za Ojczyznę, aby pokazać, że to jest pierwszy i najważniejszy sposób troski o Ojczyznę i miłości do niej – podkreślił.

Do ufnej modlitwy za Ojczyznę zachęcał także ojciec duchowny dekanatu Biłgoraj Północ, inicjator Krucjaty Różańcowej i moderator Żywego Różańca w diecezji zamojsko-lubaczowskiej ks. Julian Brzezicki. – Losy naszej Ojczyzny w minionych czasach i zwycięstwa w wielu bitwach nie tyle zależały od potęgi wojska czy mądrości dowódców, ale od samego Boga, który przychodził z pomocą i wysłuchiwał modlitw. Wiemy też, że wielkie zwycięstwa dokonywały się dzięki potędze modlitwy różańcowej, w której moc tak bardzo wszyscy wierzymy. Dzisiaj, gdy Polska jest wolna i świętuje 100-lecie odzyskania niepodległości, trwa wielka walka duchowa, nie tyle o granice państwa, ile o prawdziwe wartości. I dlatego my dziś, kiedy Polska jest tak bardzo zagrożona w walce o prawdę, sprawiedliwość i wiarę, kiedy tylu jest tych, którzy szkodzą naszej Ojczyźnie, chcemy wspierać tych, którzy podejmują inicjatywy, by rzeczywiście Polska była wierna Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, by zwyciężały prawda, dobro i sprawiedliwość. Polecajmy więc dziś ufnie Panu Bogu nasz kraj, módlmy się, aby przynosiło to błogosławione owoce duchowe przez tą Mszę św., modlitwę różańcową i podejmowaną pokutę – mówił ks. Brzezicki i podkreślał również, że wybór modlitwy różańcowej, jako narzędzia duchowej walki o odrodzenie moralne Polski, nie jest przypadkowy. Jest odpowiedzią na nauczanie wielkich Polaków: kard. Augusta Hlonda oraz kard. Stefana Wyszyńskiego: „Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i Różańcem”. Kapłan uzasadniał także potrzebę i konieczność polecania Polski Bogu. Mówił o owocach Krucjaty i jej znaczeniu dla rozwoju i odnowy Polski.

Reklama

Świadectwo uczestników

Krucjata zakończyła się Apelem Jasnogórskim w sanktuarium św. Marii Magdaleny. Wzięło w nim udział kilkuset mieszkańców Biłgoraja i okolic, m.in. Małgorzata, która powiedziała: – Nie wyobrażam sobie nie wziąć udziału w Krucjacie Różańcowej. Modlę się za Ojczyznę każdego dnia, abyśmy żyli w pokoju, aby nigdy nie było wojen i cierpienia niewinnych ludzi. Matka Boża tak mocno nas nawołuje do odmawiania Różańca, dlatego bardzo gorąco wierzę, że dzięki modlitwie różańcowej nasz kraj będzie spokojny i szczęśliwy – mówiła.

W Krucjacie Różańcowej wzięły udział także harcerki z V Tarnogrodzkiej Drużyny Harcerek „Agape”.

Organizatorzy przypominali dodatkowo, że kościół pw. św. Marii Magdaleny w Biłgoraju powstał jako wotum wdzięczności za odzyskaną niepodległość i za Cud nad Wisłą, zwycięską bitwę w 1920 r.

Warto przypomnieć, że grupa Krucjaty Różańcowej modli się w intencji Ojczyzny i organizuje marsze ulicami Biłgoraja w każdą drugą niedzielę miesiąca.

Tagi:
różaniec krucjata

Reklama

25 lat KWC w Dębicy

2017-12-06 13:41

Anna Zboch
Edycja małopolska 50/2017, str. 5

Troska o trzeźwość narodu to jest dziś przejaw patriotyzmu. Nie zbudujemy wielkości ojczyzny najpiękniejszymi nawet cytatami z Jana Pawła II czy innych autorytetów. O przyszłości ojczyzny decydują nasze postawy i czyny – mówił podczas Mszy św. bp Tadeusz Bronakowski.

Anna Zboch
Dębicka Krucjata Wyzywolenia Człowieka świętowała 25 lat istnienia

Przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości był gościem specjalnym na 25-leciu Krucjaty Wyzwolenia Człowieka (KWC), działającej przy parafii św. Jadwigi w Dębicy.

Codzienny trud

Za powstaniem Krucjaty stoi s. Justyna Papież, która rozpoczynając pracę w parafii, zajmowała się grupą młodzieżową. – To z młodymi stwierdziliśmy, że jest potrzeba organizowania spotkań trzeźwościowych. Kiedy przyjechali do parafii przedstawiciele Diakonii Wyzwolenia z Tarnowa, zaproponowali ks. prał. Stanisławowi Fiołkowi, ówczesnemu proboszczowi, aby założył KWC. Ten odpowiedział, że już coś podobnego istnieje w parafii i poprosił, abym zajęła się inicjatywą – relacjonuje s. Justyna.

Jak wspomina Służebniczka, na pierwsze spotkanie 30 listopada 1992 r. przyszło 6 osób. Teraz grupa rozrosła się do blisko 300! Są to przede wszystkim trzeźwi alkoholicy oraz ich rodziny. Przez 25 lat z rekolekcji, spotkań i akcji organizowanych przez grupę skorzystało kilka tysięcy osób. – Statystyki nie są tutaj jednak najważniejsze, a wsparcie, które ci ludzie otrzymują. Taki człowiek potrzebuje go przez całe życie. Musi być grupa podobnych osób, które codziennie podejmują trud zmagania się z własnymi słabościami – komentuje ks. Ryszard Piasecki, proboszcz parafii św. Jadwigi.

Świadectwa uzależnionych

Potwierdzają to sami członkowie Krucjaty. Adam w grupie jest od 13 lat. Przez długi czas nie zdawał sobie sprawy, że kogoś krzywdzi piciem, zresztą uważał, że nie pił dużo. – Pojawiło się zagrożenie, że stracę pracę i rodzina się rozpadnie. Nie chciałem tak żyć i trafiłem do grupy AA, a później na rekolekcje Krucjaty – opowiada. – Usłyszałem wówczas słowa, które zapamiętam do końca życia: „Pan Bóg ciebie kocha takiego, jakim jesteś. Nieważne jak nisko upadłeś, a podniesiesz się, jak tylko będzie chciał”. Od tego się zaczęło – wyjaśnia mężczyzna i dodaje: – W grupie jest raźniej. Mamy pogotowie SMS-owe, jak ktoś potrzebuje pomocy, jest szturm do nieba. Krucjata otwiera na drugiego człowieka. Dzisiejsza Ewangelia mówiła o talentach, moja trzeźwość jest tym moim talentem, którym chcę się dzielić. Stąd też daję świadectwo o swoim życiu na kursach przedmałżeńskich, rekolekcjach, spotkaniach z młodzieżą.

Od ponad dwóch dekad w grupie jest Andrzej, który po 20 latach picia do Krucjaty trafił dzięki żonie. – Dziękuję Bogu za każdy dzień bez alkoholu i za żonę, że tak jak przysięgała przed ołtarzem, trwała ze mną w dobrych i tych najgorszych chwilach. Kiedy poszedłem pierwszy raz na spotkanie Krucjaty, było ponad 30 osób. To wtedy przyznałem się, że jestem alkoholikiem. Ośmieliło mnie chyba to, że byli tam ludzie z takim samym problemem. Jedni mówili, że już 2 lata są trzeźwi, inni, że 3-10. Pomyślałem, że też dam radę i podpisałem deklarację Krucjaty na rok. Po kilku miesiącach widziałem już, że moje życie się zmienia – wspomina pan Andrzej. Jak zaznacza, najtrudniejsze jest to, że jego czwórka dzieci widziała go pijanym, ale codziennie podejmuje walkę o to, aby piątka wnucząt znała tylko trzeźwego dziadka.

Stawanie się darem

Ks. Wojciech Ignasiak, duszpasterz osób uzależnionych w diecezji katowickiej, mówił w czasie jubileuszowego spotkania w Dębicy, że nie wystarczy zakończyć terapii podstawowej i przestać pić, ale trzeba też poznawać siebie coraz bardziej, aby być darem dla drugiego człowieka. – Chodzi o to, co wskazywał ks. Franciszek Blachnicki. Nie tylko o wolność od czegoś, co człowieka zniewala (czyli egoizmu, egocentryzmu i uzależnień), ale także o wolność do bycia darem z siebie, by nieść miłość, pomagać innym, zadbać o swoją rodzinę. Przykładem wspaniałego prowadzenia człowieka uzależnionego jest działalność KWC w Dębicy – wskazywał kapłan.

Jubileusz rozpoczął się od Mszy św., później był panel dyskusyjny i świadectwa trzeźwych alkoholików. Nie zabrakło też życzeń, kwiatów i urodzinowego tortu. Każdy uczestnik otrzymał drobny upominek od samych jubilatów.

KWC przy parafii św. Jadwigi w Dębicy przez 25 lat działalności organizowała m.in. rekolekcje dla uzależnionych i ich rodzin, konferencje o różnego typu uzależnieniach. Grupa przygotowała także akcje z naklejkami dla kierowców z deklaracją „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”. Od początku istnienia Krucjaty, 15 sierpnia rusza piesza pielgrzymka do sanktuarium Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Zawadzie. Rokrocznie w wydarzeniu bierze udział blisko 300 osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nigeria: zamordowano 120 chrześcijan – media milczą

2019-03-19 13:33

ts (KAI) / Wiedeń

Od lutego w Nigerii zamordowano ponad 120 chrześcijan, ostatnio 52 w miniony poniedziałek. Informując o tym katolicki portal internetowy kath.net dziwi się, że ta wiadomość nie znalazła się w serwisach żadnej agencji informacyjnej, nie było żadnej wiadomości telewizyjnej. Milczą o tym także przedstawiciele Kościoła, nie tylko katolickiego.

Wiesław Ochotny
„Jezus, chcąc zdobyć człowieka, oddał wszystko, co miał: pozbawił się bóstwa i poświęcił się aż do śmierci krzyżowej”

Agencja cytuje doniesienia „Christian Post”, według której bilans ostatniego ataku na chrześcijan, to nie tylko 52 zamordowanych, ale także kilkadziesiąt osób ciężko rannych i zniszczone 143 domy w wioskach Inkirimi, Dogonnoma i Ungwan Gora. Dzień wcześniej we wsi Ungwan Barde w regionie Kajuru zamordowano 17 chrześcijan. Pod koniec lutego podczas ataku w Maro zamordowano 38 chrześcijan i spalono kościół.

Nigeria jest obecnie na 12 miejscu wśród krajów świata, najbardziej prześladujących chrześcijan. Według chrześcijańskiej organizacji wspierającej i monitorującej prześladowanych chrześcijan „Open Doors” w 2018 roku muzułmańscy bojownicy zamordowali w tym kraju tysiące wyznawców Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Peregrynacja obrazu św. Józefa w Żarach

2019-03-19 22:45

Kamil Krasowski

18 i 19 marca obraz św. Józefa z sanktuarium w Kaliszu nawiedził parafię św. Józefa w Żarach. Pierwszego dnia odbyły się tam Msza św. odpustowa ku czci św. Józefa Oblubieńca, a po niej spotkanie ewangelizacyjno - modlitewne dla mężczyzn w kościele.

facebook/Parafia św. Józefa w Żarach
Blok ewangelizacyjno-modlitewny "Milczeć, walczyć, kochać" w kościele św. Józefa w Żarach
Zobacz zdjęcia: Peregrynacja obrazu św. Józefa Kaliskiego w Żarach. Blok ewangelizacyjno-modlitewny
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem