Reklama

Jestem od poczęcia

Szlachetni Polacy w służbie zdrowia

2018-04-11 14:49

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 15/2018, str. VI

Joanna Ferens
W kaplicy szpitala w Biłgoraju

Uroczysta peregrynacja relikwii lekarki bł. s. Ewy Bogumiły Noiszewskiej i pielęgniarki, bł. s. Marty Wieckiej na ziemi biłgorajskiej rozpoczęła się w kaplicy szpitalnej pw. Miłosierdzia Bożego w biłgorajskim szpitalu. Wraz z relikwiami peregrynuje również obraz „Szlachetni Polacy w służbie zdrowia”

Relikwie pielgrzymują po szpitalach i domach pomocy społecznej w całej naszej diecezji. Jest to wynik ubiegłorocznej 93. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Pracowników Służby Zdrowia na Jasną Górę, kiedy to archidiecezja przemyska, diecezja rzeszowska i diecezja zamojsko-lubaczowska zostały poproszone o zorganizowanie tegorocznej pielgrzymki, która odbędzie się w dniach 26-27 maja br.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 15/2018 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
relikwie Msza św. służba zdrowia

Medycy włączyli się w obchody jubileuszowe

2018-02-28 11:18

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 9/2018, str. I

W ramach obchodzonej 200. rocznicy powstania Diecezji Sandomierskiej jubileusz świętowali pracownicy Służby Zdrowia. Diecezjalne dziękczynienie medyków odbyło się 17 lutego w Sandomierzu

Ks. Adam Stachowicz
św. przewodniczył bp Romuald Kamiński

Z poszczególnych szpitali w diecezji przybyły delegacje. Nie mogło zabraknąć lekarzy, ratowników medycznych, pielęgniarek i położnych, innych osób opiekujących się chorymi czy członków Polskiego Czerwonego Krzyża. Centralnym punktem obchodów była Msza św. u Księży Pallotynów w kościele pw. Chrystusa Króla Jedynego Zbawiciela Świata w Sandomierzu. Modlono się za lekarzy, pracowników służby zdrowia i osoby pielęgnujące chorych. Liturgii przewodniczył bp Romuald Kamiński, ordynariusz warszawsko-praski, przewodniczący Zespołu ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia przy Konferencji Episkopatu Polski. Obecni byli nasi biskupi: bp Krzysztof Nitkiewicz i bp Edward Frankowski. Mszę św. koncelebrowali również kapelani posługujący w poszczególnych szpitalach w diecezji. Obecni byli także przedstawiciele parlamentu, władz samorządowych oraz podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.

Witając zebranych, bp Nitkiewicz przypomniał staropolskie powiedzenie, że jeśli sandomierski doktor nie pomoże, sytuacja jest beznadziejna. – To powiedzenie sprzed wieków nie straciło na swojej aktualności. Mamy w diecezji wielu wspaniałych lekarzy, pielęgniarek oraz innych przedstawicieli personelu medycznego. Cieszę się, że włączyliście się w jubileusz Kościoła sandomierskiego, który tworzycie razem z innymi, służąc całej wspólnocie zgodnie z waszym powołaniem – mówił bp K. Nitkiewicz.

Podczas homilii bp Romuald Kamiński wskazał na konieczność troski o zrozumienie i docenienie osobistego powołania, które jest Bożym darem i zadaniem do wypełnienia wobec bliźnich. – Historia tych dwustu lat tej diecezji jest bogata i piękna jak ta ziemia i okolice. Świętujemy tę rocznicę jako pamięć o wydarzeniach, które mają nas wspomóc na drodze naszej wiary. Dziś jako wspólnota mamy także określone zadania i sprawy, które chcemy Bogu przedstawić. Na pierwszym miejscu potrzeba dziś zrozumieć i docenić dar osobistego powołania. Bóg powołuje nas do konkretnych zadań, ma wobec nas konkretne zamiary. Jesteśmy w oczach Bożych niezwykle ważni. Dlatego dbałość o swoje powołanie, o godność dziecka Bożego to jedno z poważniejszych wyzwań. Ono pomaga nam kierować całym naszym życiem i zabezpieczyć się przed niepotrzebnymi niebezpieczeństwami. Człowiek, który szanuje swoją godność, umie w porę dostrzec niebezpieczeństwo zejścia z Bożej drogi i umie w porę powiedzieć „nie” temu, co nie jest wyznaczone przez Bożą Opatrzność – mówił zaproszony gość.

– W powołaniu rozpoznajemy również zadanie. Jesteśmy powołani, aby swoim życiem służyć drugiej osobie. Musimy na tę służbę spojrzeć daleko szerzej. Św. Paweł pisze: „Jedni drugich brzemiona noście”. Jest to zadanie skierowane do nas na całe życie. Jesteśmy powołani do odpowiedzialności za naszego brata. Dlatego warto zadawać sobie pytanie: Czy zrobiłem wszystko, aby swoim świadectwem wiary, modlitwą, pokorą, pomóc innym uczynić ich życie seansowanym i stanąć w progach królestwa Bożego? – dodał kaznodzieja. – Jubileusz skłania nas do tego, abyśmy coraz bardziej stawali się uczniami Pana Jezusa. Musi się w nas zakorzenić to przekonanie, że najpierw mamy zadbać o królestwo Boże, a wtedy wszystko inne będzie nam dodane. Dziś świat odwrócił te pragnienia. Staramy się najpierw zabezpieczyć nasze interesy, a dopiero potem, gdy zostanie nam sił i czasu, myślimy o Bożych sprawach. W realizacji zamiarów Boga w naszym życiu jest zawsze skąpo czasu, dlatego bądźmy mocni i radośni w tym, co czynimy na co dzień i jak pisze ks. Jan Twardowski: „Spieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą” – podkreślał Ordynariusz Warszawsko-Praski.

Po Mszy św. odbyła się dalsza część spotkania, podczas której lekarze podzielili się swoim doświadczeniem pracy medycznej, posługi chorym i ubogim oraz odbyła się promocja Nowej Karty Pracowników Służby Zdrowia. – Najpierw w swoim słowie do zebranych zwrócił się Marek Tombarkiewicz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia. Przywołując słowa papieża Franciszka, podkreślił, że szpital nie może być przedsiębiorstwem nastawionym na zysk, lecz miejscem, w którym wszyscy chorzy mogą uzyskać potrzebną pomoc bez względu na warunki finansowe. Przypomniał także o zmianie nazewnictwa, które jeszcze nie tak dawno określało posługę medyczną jako „ochronę zdrowia”, obecnie zaś powraca się do nazewnictwa „służba zdrowia”, które oddaje istotę zadań lekarzy i pracowników medycznych. Następnie swoje świadectwo posługi lekarskiej przedstawiły dr Urszula Surma wraz ze swoją córką Olgą, lekarzem i wolontariuszem – relacjonuje ks. Tomasz Lis, rzecznik Kurii.

Olga mówiła o swoim doświadczeniu pracy jako lekarza podczas posługi wśród bezdomnych i ubogich. – Spotkanie z osobą, która jest skrajnie uboga i bezdomna, poznanie jej historii uczy wielkiej pokory wobec pacjenta i tego, aby on nie stawał się dla mnie kolejną historią choroby czy numerem w księdze głównej. Uczy także, aby nie oceniać pacjenta, który potrzebuje od nas profesjonalnej pomocy medycznej jak i czasu. Ta posługa jest dla mnie nauką tego, że muszę w pracy zawodowej na tyle się sprężyć, aby mu poświęcić czas – mówiła Olga Surma.

Dr Urszula Surma przywołała słowa Deklaracji wiary autorstwa dr Wandy Półtawskiej i mówiła o wielkiej odpowiedzialności za pacjenta nie tylko w aspekcie medycznym, ale także duchowym i holistycznym. Spotkanie zakończył wykład ks. Arkadiusza Wuwera nt.: „Polskie wydanie Nowej Karty Pracowników Służby Zdrowia – wyzwania i nadzieje – z perspektywy redakcji naukowej dokumentu”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kandydaci do kapłaństwa odzwierciedlają nasze społeczeństwo

2018-04-20 17:57

Rozmawiał Dawid Gospodarek / Warszawa (KAI)

Kandydaci do kapłaństwa w sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce - mówi KAI ks. Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. W wywiadzie mówi m.in. o spadku powołań, profilu kandydatów do kapłaństwa oraz o formacji seminaryjnej. 22 kwietnia, w Niedzielę Dobrego Pasterza, obchodzony będzie Światowy Dzień Modlitw o Powołania.

B.M. Sztajner/Niedziela

Dawid Gospodarek (KAI): Mówi się często o kryzysie powołań. Czy rzeczywiście da się dostrzec niepokojący spadek?

Ks. Wojciech Wójtowicz: Nie używałbym tu słowa „kryzys”, ale właśnie „spadek”. Porównajmy na przykład pielgrzymki seminariów na Jasną Górę. W 1999 roku była pierwsza taka pielgrzymka i uczestniczyło w niej dokładnie dwa razy tyle alumnów, co podczas tegorocznej, która odbyła się w minionym tygodniu. Wtedy w seminariach było prawie 7 tysięcy kleryków, dzisiaj nieco ponad 3 tysiące.

- Dlaczego więc nie mówić o „kryzysie”?

- – Słowo „kryzys” wydaje mi się niezbyt adekwatne, dlatego że poza pewnymi oczywistymi problemami wewnątrzkościelnymi, problemami z religijnością młodzieży, mamy do czynienia również z czynnikiem socjologicznym – ostatnich latach demografia załamała się bardzo mocno. Spadek i doświadczenie braku w niektórych diecezjach czy wspólnotach zakonnych są dość mocno odczuwalne. Przyczyny są jednak wieloaspektowe. W perspektywie ogólnopolskiej „kryzys” wydaje się zbyt dużą kategorią.

- Jacy mężczyźni pukają dziś do seminaryjnych furt?

- – Mężczyźni tacy, jakie jest dzisiejsze społeczeństwo, dzisiejszy świat. Czyli bardzo różni – z nadziejami i pragnieniami takimi, jakie występują w świecie i Kościele. Motywowani ewangelicznie, ale też z bagażem trudności, trosk i problemów charakterystycznych dla współczesnego świata. W sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają oni nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce.

- Można wskazać na jakieś cechy wspólne?

- – Gdyby poszukać wspólnego mianownika, można zauważyć, że duża część z kandydatów do kapłaństwa odbywała formację w różnych wspólnotach kościelnych. W większości polskich diecezji to wspólnoty, ruchy czy stowarzyszenia apostolskie są miejscami, w których rodzą się nowe powołania kapłańskie.

- Czy dzisiejsi kandydaci różnią się czymś od tych z poprzednich pokoleń?

- – Osobiście uważam, że są to mężczyźni być może nawet piękniejsi w sferze motywacji niż dawniej. Dzisiaj kandydaci zdają sobie sprawę, że idą do świata, który jest bardzo często wrogo nastawiony do Ewangelii, kontestacyjny. Mimo świadomości, że misja kapłańska, apostolska, którą wybierają, nie jest łatwa - oni przychodzą.

- Wspomniał Ksiądz o trudnościach, z którymi przychodzą kandydaci. Może Ksiądz podać jakieś przykłady?

- – One są często wyniesione po prostu z życia rodzinnego. Znamy kondycję polskiej rodziny, która jest często bardzo poraniona. Jeśli klerycy wychowywali się w rodzinach niepełnych, w rodzinach targanych różnymi trudnymi życiowymi doświadczeniami, niosą to w sobie – w postaci trudnej do określenia własnej tożsamości osobowościowej, w postaci lęków, napięć. W końcu noszą też te wszystkie symptomy typowe dla współczesnego młodego pokolenia, takie jak oddziaływanie mediów, bardzo duża i bardzo aktywna obecność w przestrzeni świata wirtualnego – czasem młodzi potrafią być bardziej w świecie wirtualnym niż realnym.

- Jak naprzeciw tym problemom wychodzą formatorzy seminaryjni?

- – Jeśli chodzi o tego typu kwestie, mamy do czynienia z całą paletą formacyjną. Trzeba pamiętać, że seminarium zawsze oferuje na początku drogi formację ludzką, bo dużo problemów, z którymi młodzi przychodzą, dotyczy właśnie tej ludzkiej sfery. Dlatego oprócz kierownictwa duchownego i pracy z ojcem duchownym, w wielu seminariach, jeśli jest taka potrzeba, zapewniona jest możliwość pracy psychologicznej. Ale coraz częściej seminaria otwierają się na różnego rodzaju formy warsztatowe.

- A jak to jest w seminarium, któremu Ksiądz szefuje?

- – U nas dobrze przyjęły się właśnie takie warsztaty. Na roku propedeutycznym są warsztaty rozwoju osobowościowego, komunikacji interpersonalnej, także warsztaty relacji z kobietami czy budowania własnej tożsamości męskiej. Paleta takich propozycji rozwoju psychopedagogicznego jest naprawdę bardzo duża, w różnych formach występuje także w wielu innych polskich seminariach.
***
Ks. dr Wojciech Wójtowicz – rektor Wyższego Seminarium Duchownego diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzieci, które potrzebują miłości

2018-04-21 21:01

Pan Kazimierz Szałata odwiedził Wybrzeże Kości Słoniowej i spotkał się 21 kwietnia br. w miejscowości Divo z dziećmi chorymi na najbardziej zjadliwą postać trądu "ulcère de Buruli".

Archiwum Kazimierza Szałaty
Zobacz zdjęcia: Fotorelacja z Wybrzeża Kości Słoniowej

Z dziećmi, które pragną uwagi i ciepła, spędził cały dzień. – Warto było spędzić 14 godzin w samolocie do Abidżanu, a później jeszcze kilka godzin w samochodzie po bezdrożach Afryki - pisze p. Kazimierz Szałata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem