Reklama

Cuda dzieją się po cichu

Kard. Władysław Rubin – Zasłużony dla Województwa Podkarpackiego

2018-03-14 11:07

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 11/2018, str. VI

Małgorzata Godzisz
W Lubaczowie upamiętniono kard. Rubina

Radni sejmiku województwa podkarpackiego podjęli uchwałę o nadaniu śp. kard. Władysławowi Rubinowi Odznaki Honorowej „Zasłużony dla Województwa Podkarpackiego”

W uzasadnieniu uchwały z 26 lutego br. radni przypomnieli życiowe dokonania kard. Rubina i to, że był jednym z najbliższych współpracowników papieża Jana Pawła II.

Trudne lata wojny

Władysław Rubin urodził się 20 września 1917 r. w Tokach, niedaleko Zbaraża. W rodzinnej miejscowości ukończył szkołę powszechną, a potem pobierał naukę w I Gimnazjum w Tarnopolu. Następnie rozpoczął studia na Wydziale Teologii oraz Prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Wybuch wojny przerwał studia. Jako żołnierz 54. pułku piechoty wziął udział w kampanii wrześniowej 1939 r. od Ćmielowa do Żółkwi. Pułk został rozbity, a on wstąpił do Związku Walki Zbrojnej. Za zgodą Lwowskiej Komendy ZWZ chciał przedostać się na Węgry i do Francji, do tworzonej Armii Polskiej. Próba ta nie powiodła się. W. Rubin został aresztowany, uwięziony i osądzony na 5 lat obozu – łagru. Wyjechał do niego 22 grudnia 1940 r. W Jarcewie pod Archangielskiem pracował przy wyrębie i karczowaniu lasu. Zawarty układ Sikorski – Majski pozwolił uchodźcom uzyskać wolność. Zwolniony z łagru Władysław Rubin jesienią 1942 r. dotarł do dowództwa Armii Polskiej stacjonującej w Buzułuku. Armia ta opuściła ZSRR i znalazła się w Iraku. Tam otrzymał zgodę na kontynuowanie studiów teologicznych. Ciężarowym samochodem przez Palestynę dotarł na Uniwersytet św. Józefa w Bejrucie. Po czterech latach studiów święcenia kapłańskie otrzymał 30 czerwca 1946 r. z rąk abp. Remy Lepetrea.

Posługa na emigracji

Pracował jako kapelan szpitala w Bejrucie. Abp Eugeniusz Baziak skierował go na studia do Rzymu. Rozpoczął je we wrześniu 1949 r. i zakończył doktoratem z prawa kanonicznego. Następnie pracował w Centralnym Ośrodku Duszpasterstwa Emigracji w Rzymie, opiekował się Polakami we Włoszech, był rektorem Papieskiego Kolegium Polskiego w Rzymie. Papież Paweł VI 17 listopada 1964 r. wyniósł go do godności biskupiej, a sakrę otrzymał z rąk prymasa Stefana Wyszyńskiego. Współkonsekratorami byli abp Karol Wojtyła i bp Stefan Bareła. Był biskupem pomocniczym Prymasa Polski dla Duszpasterstwa Emigracji. Wizytował ośrodki polonijne na wszystkich kontynentach świata, niosąc pomoc duchową największej „diecezji” liczącej ok. 10 mln wiernych.

Reklama

17 lutego 1967 r. bp Rubin otrzymał nominację Pawła VI na Generalnego Sekretarza Synodu Biskupów. Papież Jan Paweł II w 1979 r. wyniósł go do godności kardynalskiej, a w 1980 r. mianował go prefektem Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich. Niezależnie od tego był członkiem wielu ważnych innych kongregacji, m.in. stał na czele Fundacji Jana Pawła II w Rzymie.

30 września 1966 r. w Toronto kard. Rubin odznaczony został Złotym Krzyżem Kombatanckim nr 1 Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Kanadzie. 16 marca 1976 r. został uhonorowany francuskim Orderem Narodowym Legii Honorowej. Postanowieniem prezydenta RP na Uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego z 10 października 1990 r. został odznaczony Orderem Orła Białego.

Powrót do kraju

Do ojczystego kraju mógł powrócić po 20 latach. Tę owocną pracę przerwała długa i ciężka choroba. Zmarł 28 listopada 1990 r. w Palazzo dei Convertenti przy via Conciliazione 34, w swoim prywatnym apartamencie. 30 listopada 1990 r. Mszy św. pogrzebowej w Bazylice św. Piotra w Rzymie przewodniczył Ojciec Święty, który też wygłosił homilię. Przedstawił w niej sylwetkę zmarłego kardynała. Koncelebrowało tę Eucharystię 24 kardynałów, pracownicy Kurii Rzymskiej i liczne grono biskupów. Następnie ciało zmarłego kard. Rubina zostało przywiezione samolotem z Rzymu do Warszawy, gdzie odprawiona została Msza św. 1 grudnia. Uroczystościom pogrzebowym w stolicy przewodniczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk, a w dniu następnym prymas Polski kard. Józef Glemp. Następnie ciało śp. kardynała zostało przywiezione do Lubaczowa. 3 grudnia 1990 r. uroczystościom pogrzebowym w lubaczowskiej prokatedrze przewodniczył bp Marian Jaworski – spadkobierca bogatego dziedzictwa metropolii lwowskiej. Mszę św. celebrowało z nim 15 biskupów. W homilii ukazał sylwetkę zmarłego, koleje losu i wielkie zasługi dla Kościoła, nazywając go „chlubą archidiecezji lwowskiej, jednym z książąt Kościoła”. Doczesne szczątki zmarłego kardynała spoczęły w sarkofagu w podziemiach lubaczowskiej prokatedry.

Tagi:
kardynał

Kard. Müller: nikt nie może postawić papieża w stan oskarżenia

2018-11-28 09:35

tłum. st (KAI) / Watykan

Nikt nie ma prawa, by postawić papieża w stan oskarżenia ani żądać jego rezygnacji – powiedział w wywiadzie udzielonym La Stampa były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhard Ludwig Müller. Znany teolog udzielił odpowiedzi na pytania Andrei Torniellego.

Monika Książek/Niedziela
Kardynał Gerhard Ludwig Müller

La Stampa: Abp Carlo Maria Viganò opublikował pod koniec sierpnia dokumentację, stawiając w stan oskarżenia papieża z powodu rzekomego „osłaniania” kardynała Theodore’a McCarricka i posunął się do żądania, aby Franciszek podał się do dymisji: co Wasza Eminencja o tym sądzi?

- Nikt nie ma prawa oskarżać papieża ani żądać od niego rezygnacji! Oczywiście można mieć różne poglądy na temat istniejących problemów i sposobów ich rozwiązywania, ale musimy je przedyskutować zgodnie z rolami każdego, a ostatecznie to kardynałowie, jako przedstawiciele Kościoła Rzymskiego mogą pomóc papieżowi lub prosić papieża o pewne wyjaśnienia. Musi się to jednak odbywać w trybie poufnym, we właściwych miejscach, nigdy nie dopuszczając publicznej polemiki, w tym ataków, które doprowadzają do podważenia wiarygodności Kościoła i jego misji. Osobiście jestem przekonany, że papież Franciszek uczyni wszystko, co możliwe, aby zwalczyć zjawisko wyzyskiwania dzieci i aby krzewić nową duchowość kapłanów, którzy muszą postępować według serca Chrystusa i czynić dobro dla wszystkich ludzi, a zwłaszcza dzieci i ludzi młodych.

La Stampa: Również dzisiaj straszliwy skandal nadużycia jest wykorzystywany do wewnętrznych bitew w Kościele. Czy Wasza Eminencja zgadza się z tym spostrzeżeniem?

- Wszyscy musimy współpracować, aby przezwyciężyć ten kryzys, który szkodzi wiarygodności Kościoła. Niestety istnieją te grupy, te „partie” - tak zwanych „postępowców” i „konserwatystów”. Wszyscy jesteśmy zjednoczeni w wierze objawionej, a nie w przesądach ideologii politycznych. Nie jesteśmy instytucją polityczną. Kościół został ustanowiony przez Jezusa Chrystusa i jest kierowany przez biskupów, a zwłaszcza Następcę Piotra, który jest trwałą i widzialną zasadą oraz fundamentem jedności i wiary Kościoła w prawdzie objawionej i komunii sakramentalnej, w naszym byciu braćmi i zaufaniu sobie nawzajem, jak czytamy w soborowej konstytucji Lumen gentium (pod numerem 18). Mam nadzieję, że Papież może podjąć pewne inicjatywy na rzecz pojednania. Na przykład, w celu zarządzania kryzysem w następstwie skandalu nadużyć w Stanach Zjednoczonych, może mianować komisję kardynałów, których darzy zaufaniem, w celu zbadania sytuacji i na podstawie rzetelnych informacji poczynić następnie pewne propozycje, niezależnie od konfliktów, walk między frakcjami, wzajemnych podejrzeń, propagandowych kampanii medialnych. Potrzebujemy solidnej bazy informacji: tylko w ten sposób można podejmować decyzje na przyszłość. La Stampa: Nie ulega wątpliwości, że wykorzystywanie małoletnich jest przestępstwem i ohydnym grzechem. Czy Wasza Eminencja nie sądzi jednak, że w Kościele jest zbyt wiele zaufania do najlepszych praktyk i norm, jako sposobu rozwiązania problemu? Czy nie grozi to zapomnieniem, że Kościół nie jest jakąś firmą?

- Prawo kanoniczne jest dla nas instrumentem, konieczną pomocą dla Kościoła, który jak każda społeczność potrzebuje swoich reguł. W prawie kanonicznym mamy normy prawa Bożego, których nie możemy zmienić, ale także normy praw ludzkich, kościelne, które możemy zmieniać i aktualizować, aby coraz lepiej odpowiadać na wymagania i okoliczności, którym trzeba stawić czoła. Ale my, Kościół, jesteśmy rzeczywistością sakramentalną i duchową, a najważniejsze są wymiary moralności i wiary: nie wystarczają reguły, normy, dyscyplina zewnętrzna. Potrzebujemy duchowej odnowy, modlitwy i pokuty, czerpiąc z łaski sakramentów, z czytania i rozważania Biblii, potrzebujemy wejścia w ducha Jezusa Chrystusa. Musimy być kapłanami według serca Jezusa, serca Jezusa Chrystusa na krzyżu, który cierpiał i umarł ze względu na umiłowanie wszystkich grzeszników i każdego człowieka. Kapłan jest alter Christus, nie ze względu na swoje umiejętności i zdolności, ale dlatego, że oddaje swoje serce ludziom. Musimy świadczyć o tym i czyniąc to, przywracać wiarygodność Kościoła, aby ludzie mogli napotykać wiarę. La Stampa: Benedykt XVI i Franciszek, w obliczu skandali nadużyć nalegali na ścieżkę nawrócenia i modlitwy ...

- Jest to droga najbardziej autentyczna. Istnieją procedury, które zostały ustanowione w celu zwalczania tego zjawiska, ale najważniejsza jest odnowa duchowa, nawrócenie. Są kapłani, którzy nigdy nie udają się na ćwiczenia duchowe, nigdy nie przystępują do spowiedzi, nie modlą się brewiarzem. A kiedy życie duchowe jest puste, jak kapłan może działać według Chrystusa? Grozi mu, że stanie się „najemnikiem”, jak czytamy w Ewangelii św. Jana. La Stampa: Wiele zamieszania wzbudził fakt, że Stolica Apostolska zwróciła się do biskupów amerykańskich, aby odroczyli głosowanie w sprawie nowych norm walki z pedofilią, przewidujących ustanowienie komisji osób świeckich, które miałyby zbadać odpowiedzialność biskupów i kody odpowiedzialności. Jak Wasza Eminencja ocenia to, co się wydarzyło?

- Zgodnie z sakramentalną naturą Kościoła, biskupi mają swoją odpowiedzialność, a papież ma swoją własną, ale wszyscy muszą współpracować. Mamy wystarczające normy prawa kanonicznego, istnieje motu proprio Sacramentorum sanctitatis tutela z 2001 roku, istnieją normy Kongregacji Nauki Wiary, a nie zawsze wszyscy biskupi współpracowali z naszą dykasterią. Nie informowali, tak jak postanowiono, by czynić. Najpierw musimy robić to, co zostało już ustalone i wskazane jako konieczne i obowiązujące w istniejących normach. Ponadto można współpracować, w duchu braterskim i kolegialności, i można też dyskutować, czy ton proponowanego tekstu jest odpowiedni. Powiedziano mi, że tekst dotarł do Rzymu ze Stanów Zjednoczonych w ostatniej chwili: dlaczego nie został wysłany wcześniej? Trzeba unikać konfrontacji i publicznych polemik, i najpierw wspólnie omawiać problemy, aby dojść do decyzji. Musimy więcej rozmawiać wcześniej, przed podjęciem decyzji. Myślę, że kierownictwo Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych powinno wcześniej skonsultować się z naszymi ekspertami w Kongregacji Nauki Wiary. Ojciec Święty jest jedną osobą, nie może zająć się wszystkim. Z tego powodu istnieją dykasterie Kurii Rzymskiej, aby współpracować i osiągnąć dobrze wypracowaną propozycję, którą można by przedstawić papieżowi. La Stampa: Są dziś osoby, które twierdzą, że problem nadużyć jest faktycznie związany z problemem homoseksualizmu duchowieństwa. Co Wasza Eminencja o tym myśli?

- Pedofilia i homoseksualizm są wyrażeniami zaczerpniętymi z psychologii, które pomagają Kościołowi w jego teologii moralnej. Ale dla nas wymiar ma charakter moralny: to znaczy, czy działamy zgodnie z przykazaniami, według świętej woli Boga, czy też nie. Musimy współpracować z psychologią i socjologią, ale w Kościele na poziomie nauczania nie możemy umieszczać tych dyscyplin na pierwszym planie. Musimy natomiast opierać się na teologii moralnej. Oczywiste jest, że zgodnie z wolą Boga, wierni świeccy nie mogą utrzymywać relacji seksualnych poza małżeństwem, a w przypadku księdza - który zobowiązał się żyć w celibacie - nie może on mieć żadnych relacji seksualnych. Tym bardziej nikt nie może również wykorzystywać seksualnie nastolatków i dzieci. Nadużycie wobec małoletnich to odrażający grzech, który jest kradzieżą duszy maluczkich powierzonych naszej trosce, jest czymś diabolicznym! Musimy podnieść poziom moralny kleru. Jeśli chodzi o pańskie pytanie: nie możemy mówić o „homoseksualistach”. Nie ma „homoseksualistów” jako kategorii. Są konkretne osoby, które mają pewne skłonności i istnieją pokusy. Nasze serce jest zranione przez grzech pierworodny i musimy pokonywać pokusy przy pomocy łaski, nowym życiem w Jezusie Chrystusie. Trzeba nazywać zawsze grzech grzechem i uznawać go za taki, aby nie popaść w zepsucie tych, którzy grzeszą i usprawiedliwiają sami siebie. La Stampa: Papież Franciszek mówi o nadużyciach władzy i klerykalizmie, by wskazać, że uprzednie względem wykorzystywania seksualnego, duchownych wobec małoletnich (i dorosłych niepełnosprawnych) jest nadużycie osób sprawujących władzę nad ofiarą. Możemy na przykład powiedzieć - że McCarrick nie tylko utrzymywał relacje homoseksualne ze swoimi seminarzystami, ale ich wykorzystywał.

- Sądzę, że papież chce podkreślić fakt, iż w nadużyciach seksualnych wobec małoletnich popełnionych przez kapłanów zawsze występuje nadużycie władzy naturalnej i duchowej kapłana. Jest on przedstawicielem Jezusa Dobrego Pasterza, dzieci i nastolatki ufają mu, a on sprawuje nad nimi ojcostwo. Wykorzystywanie seksualne zaczyna się od nadużycia władzy i sumienia. Sądzę, że to chciał powiedzieć Ojciec Święty. Jeśli ktoś jest zeświecczony w swoim sercu, to dla niego kategorie władzy, własnego interesu, luksusu, pieniędzy, przyjemności, stają się bożkami. Kapłan nie może być zeświecczony: nasz czas, nasze życie jest dla ludzi, dla ludu Bożego. La Stampa: Papież Franciszek nalega i przestrzega przed klerykalizmem...

- Nie podoba mi się to słowo, ponieważ jest ambiwalentne, ale jak już powiedziałem, oznacza to tutaj nadużycie władzy należącej do kapłana z urzędu. Człowieka, który przestaje być dobrym pasterzem według serca Jezusa i zamienia się w najemnika. Tak mówi Biblia. La Stampa: Eminencjo, jak ocenia Ksiądz Kardynał polaryzację i nacisk, z jakim pewne grupy i niektóre media wykorzystują pewne nietrafne nominacje, być może związane ze znacznymi zaniedbaniami i uzależnieniu od układów?

- Mamy bardzo jasne przykłady w Biblii: sam Jezus powołał dwunastu apostołów, a jeden z nich, Judasz, był zdrajcą. Również dzisiaj jest możliwe, by papież mianował osobę „fałszywą”, która nie nadaje się na urząd, do biskupstwa. Sam Jezus Chrystus, chociaż dzięki swemu boskiemu intelektowi wiedział wszystko, pozostawił wolność zdrajcy Judaszowi. Ponadto każdy jest odpowiedzialny za swój grzech: możemy, poprzez proces wyboru z udziałem kongregacji Kurii Rzymskiej, poprzez wszystkie ludzkie osądy, czynić wszystko, co możliwe, aby wybrać dobrego kandydata. Ale papież nie ponosi odpowiedzialności za to, co następnie czynią ci biskupi, podobnie jak biskupi nie są odpowiedzialni za wszystko, co robią ich kapłani. Każdy jest osobiście odpowiedzialny za zło, które popełnia. La Stampa: Jak zatem udoskonalić proces wyboru biskupów?

- My ludzie nie jesteśmy w stanie sformułować oceny absolutnej, doskonałej: czynimy to według naszych ograniczonych możliwości, zgodnie z tym, co jest nam dane poznać. Trzeba szukać odpowiednich kandydatów do posługi biskupiej, ale papież nie jest nieomylny, gdy kogoś mianuje. Także w przyszłości nie będziemy w stanie całkowicie uniknąć błędów. Musimy uczyć się z błędów, starać się czynić ich coraz mniej, starać się, aby coraz lepiej dokonywać wyboru. Ale jesteśmy ludźmi i jako tacy jesteśmy grzesznikami i omylnymi. Wszyscy potrzebujemy Bożego miłosierdzia i przebaczenia, wszyscy musimy uznać siebie za grzeszników. Nie potrzebujemy tych, którzy wynoszą się jako sędziowie lub mściciele krzywd, uważając siebie za sprawiedliwych. Jestem przekonany, że ważnym krokiem byłoby krzewienie większej współpracy między różnymi dykasteriami Kurii Rzymskiej dla dobra Kościoła. Poszczególne dykasterie już teraz odnoszą się do papieża, ale należy umacniać współpracę horyzontalną.

Rozmawiał Andrea Tornielli

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Petycja w obronie wolności sumienia przekazana do Senatu

2018-12-17 17:08

Michał Bruszewski/Instytut Ordo Iuris

Instytut Ordo Iuris

Przedstawiciele Instytutu Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny w imieniu prawie 25 tys. osób złożyli w Senacie petycję domagającą się precyzyjnego uregulowania ustawowych gwarancji korzystania ze sprzeciwu sumienia, szczególnie w zawodach najczęściej narażonych na występowanie konfliktów etycznych.

Petycja i związany z nią projekt ustawy stanowią odpowiedź na liczne przypadki ograniczania wolności sumienia. Przykładami takich sytuacji, o których szeroko informowały media, są: skazanie drukarza z Łodzi oraz zwolnienie prof. Bogdana Chazana.

Przygotowany przez Instytut Ordo Iuris projekt ustawy został przekazany przewodniczącemu senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji Robertowi Mamątowowi. W spotkaniu z senatorem uczestniczyli: dr Tymoteusz Zych, dr Marcin Olszówka i Karina Walinowicz z Ordo Iuris oraz Marta Ogonowska-Polkowska i Marek Ploetzke z CŻiR. Związaną z projektem petycję podpisało blisko 25 tys. osób.

Projekt wykonuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 7 października 2015 r., w którym podkreślono, że prawo „odwołania się do »klauzuli sumienia« stoi zatem na straży nie tylko wolności sumienia, ale także godności osoby ludzkiej, która jest prawem przyrodzonym i niezbywalnym”. Projekt zakłada nowelizację ośmiu obowiązujących ustaw, aby w większym stopniu zapewniały ochronę wolności sumienia. Proponowane zmiany, oprócz wprowadzenia ogólnej klauzuli sumienia – podkreślającej że wolność sumienia to także prawo do sprzeciwu sumienia – w sposób kompleksowy chronią przedstawicieli zawodów medycznych. W swojej pracy są oni bowiem najbardziej narażeni na presję, by podejmować działania nieetyczne. Projekt wprowadza zatem lub doprecyzowuje obowiązujące klauzule sumienia w ustawach regulujących wykonywanie zawodów medycznych: lekarzy (w tym dentystów), pielęgniarek, położnych, diagnostów laboratoryjnych, farmaceutów oraz felczerów - ten zawód również jest w Polsce praktykowany. Gwarancje ustawowe dotyczyć będą też każdego szpitala, który wprost będzie miał zapewnione prawo do odmowy wykonania aborcji, do czego m.in. Polskę wezwało w 2010 r. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy.

Ponadto projekt wzmacnia ochronę przedsiębiorców, którzy już nie będą musieli obawiać się, że za odmowę zrealizowania usługi promującej zachowania lub ideologie sprzeczne z ich przekonaniami religijnymi czy etycznymi, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, jak np. drukarz z Łodzi, który został ukarany za to, że nie zgodził się na wykonanie plakatu promującego ruch LGBT. Projekt ustawy zakłada bowiem uchylenie ograniczających wolność działalności gospodarczej przepisów kodeksu wykroczeń, pochodzących jeszcze z czasów PRL, które były podstawą skazania łódzkiego drukarza.

„Pamiętać trzeba, że sprzeciw sumienia jest gwarantowanym przez Konstytucję integralnym elementem wolności sumienia i każdy – powołując się na niego może odmówić wykonania obowiązku wynikającego z przepisów prawa. Jest to możliwe tylko w sytuacji, gdy stoi za nim racjonalnie uzasadnione przekonanie moralne, które kwalifikuje dane zachowanie jako etycznie niegodziwe” – wskazuje dr Marcin Olszówka z Centrum Analiz Prawnych Instytutu Ordo Iuris.

W listopadzie 2018 r. Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji Senatu RP uchwaliła projekt ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, ustawy o diagnostyce laboratoryjnej oraz ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej. Projekt został teraz skierowany do senackiej Komisji Zdrowia oraz Komisji Ustawodawczej. Potem będzie rozpatrywany przez Senat, który jest uprawniony do wystąpienia z inicjatywą ustawodawczą.

„Projekt uchwalony przez senacką Komisję Praw Człowieka, Praworządności i Petycji to niewątpliwie krok w dobrym kierunku. Podstawowym mankamentem tego projektu jest to, że pomija on klauzulę sumienia dla farmaceutów i nie uchyla ograniczających sprzeciw sumienia przepisów uchwalonych w PRL. Mamy jednak nadzieję, że wniesiona petycja oraz przygotowany przez Ordo Iuris projekt ustawy kompleksowo regulujący korzystanie ze sprzeciwu sumienia przekonają senatorów do wzmocnienia ustawowych gwarancji respektowania konstytucyjnej wolności sumienia i w konsekwencji odpowiedniej modyfikacji projektu, nad którym pracują” – komentuje dr Olszówka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ponad milion pielgrzymów i turystów odwiedziło Betlejem w 2018 roku

2018-12-18 22:02

ts / Betlejem (KAI)

Burmistrz Betlejem Anton Salman zaapelował o zwiedzanie jego miasta w okresie Bożego Narodzenia. Betlejem jest bezpieczne, a jego bramy są szeroko otwarte dla każdego, zapewnił Salman na łamach biuletynu miejskiego 17 grudnia. Według tych informacji, w okresie od stycznia do listopada br. miasto narodzin Jezusa odwiedziło 1,09 mln pielgrzymów i turystów.

Margita Kotas
Dziś każdy wchodzący do świątyni musi schylić głowę w Drzwiach Pokory

Obecnie miasto przygotowuje się na protokolarny wjazd abp. Pierbattisty Pizzaballi, zwierzchnika Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy, 24 grudnia przed południem. Wieczorem abp Pizzaballa będzie sprawował Pasterkę w katolickim kościele św. Katarzyny, przylegającym do Bazyliki Narodzenia Pańskiego.

Swemu miastu burmistrz Salman życzył, aby gwiazda betlejemska, która od dwóch tysięcy lat oświetla niebo nad Betlejem, prowadziła tu na nowo miłujących pokój ludzi z całego świata i wraz z nimi niosła od dawna oczekiwany dar wolności, pokoju i zbawienia dla narodu palestyńskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem